Z papieskiego na nasze

czyli co papież chciał powiedzieć

 

b4e40c20506bf008797c4c8e9f77a263.jpg

Papież Franciszek wzbudza spore zainteresowanie światowych mediów. Jego wizja misji kościoła we współczesnym świecie jednak budzi przerażenie w niektórych polskich środowiskach kościelnej hierarchii i ortodoksyjnych katolików strach i przerażenie. Język papieża  wydaje się być prosty, a jego myśli klarowne i jasne.

Nic bardziej mylnego.

W drodze powrotnej ze Światowych Dni Młodzieży w Brazylii papież oświadczył, że homoseksualiści nie powinni być osądzani  ani marginalizowani w życiu społecznym. Opowiedział się za integracją gejów i lesbijek w społeczeństwie. Powiedział też,  że nie potępia księży gejów. 

- Jeśli ktoś jest homoseksualistą i poszukuje Boga oraz ma dobrą wolę, to kim ja jestem, by go osądzać? - stwierdził.


 Redaktor naczelny Fronda.pl Tomasz Terlikowski zaznaczył, że jego zdaniem "gdyby Franciszek chciał rzeczywiście cokolwiek zmieniać w zasadach dotyczących wyświęcania na kapłanów osób o trwale zakorzenionych skłonnościach homoseksualnych, to... zmieniłby zapisyprawne, wydał nową notę, a nie opowiadał o tym na pokładzie samolotu".

Te zmiany w nastawieniu papieża do homoseksualnych księży zauważyły m.in. "Washington Post", "Huffington Post", "New York Times", "Guardian", BBC., ale według Terlikowskiego: 

"To tylko liberalne media sieją zamęt i próbują zniszczyć jasną, prostą, katolicką moralność Nic nowego, tylko stara  homopropaganda, do której próbuje się wprzęgnąć papieża Franciszka, posługując się zmanipulowanymi i wyrwanymi  z kontekstu wypowiedziami".

Też jestem zbulwersowany i oburzony, że papież Franciszek nie konsultuje swych wypowiedzi z Tomaszem Terlikowskim.

 Szybko pojawiły się pierwsze komentarze przekonujące, że papież nie powiedział tego co powiedział. Franciszkowi najwyraźniej jednak popsuły się hamulce i idzie dalej. Zaczął mówić. Szczególnie bulwersujące jest to, co mówił na pokładzie samolotu, a co jest dowodem, że odleciał – tak opisuje przesłanie części katolickich publicystów Tomasz Lis 


Papież: "św. Piotr nie miał konta w banku, Kościół musi być ubogi."

To zdanie natychmiast zinterpretował jeden z kościelnych hierarchów:

"Ubogim nie jest biedny żebrak, który marzy o bogactwie, lecz milioner, który potrafi się dzielić."

Papież: "Boli mnie widok księdza w najnowszym modelu samochodu. Pomyślcie o dzieciach, które umierają z głodu"

Ojciec Dyrektor: - "Ludzie pokazują palcami, jakim ja samochodem jeżdżę. Że mercedesem klasy S. A niby czym mam jeździć? Na krowie mam jeździć? Głupoty takie gadają... Mogę na krowie, ale gdzie ja bym tę krowę trzymał w Radiu Maryja?"

Trzeba przyznać, że w telewizji TRWAM nie brakuje audycji o głodujących dzieciach, zwłaszcza w Polsce, za rządów PO.

Papież Franciszek wyszedł na przeciw oskarżeniom, że Kościół przymyka oczy na przestępstwa seksualne i zaostrzył watykański kodeks karny. Od tej pory pornografia dziecięca i pedofilia będą ścigane tak samo jak w innych krajach.

Biskupi mieli zaprezentować dwa aneksy do wytycznych o przeciwdziałaniu pedofilii. Jeden o postępowaniu kanonicznym wobec  księży pedofilów, drugi o ochronie poszkodowanych dzieci. Episkopat dokumentów nie przyjął, bo zabrakło zgody wszystkich biskupów.

Wiadomo tylko, że na pewno nie będzie odszkodowań dla ofiar pedofilii od polskiego Kościoła. Duchownych, którzy popełnilitakie przestępstwo, chroni tajemnica spowiedzi, a Kościół zamierza jej bronić. To niektóre tezy zawarte w dokumencie przyjętym przez Episkopat Polski. Jak zapowiadano, jego głównym założeniem jest brak tolerancji dla pedofilów w Kościele. Dokument zacznie obowiązywać po zatwierdzeniu przez Watykan.

Episkopat deklaruje w dokumencie pełną współpracę z władzami ws. ścigania pedofilów w Kościele. Jest jednak pewien problem. Duchowni nie ujawnią informacji o księżach, którzy przyznali się do pedofilii w trakcie spowiedzi.

Biskupi problemu nie widzą,.... bo pedofilia w kościele to wymysł przeciwników kościoła i atak na księży.

Dużo eufemizmów. i zwyczajnej nowomowy. Od czasu wyboru nowego papieża polscy biskupi żyją w stresie. "Niewygodny" \papież nawołuje do rezygnacji z przepychu, krytykując karierowiczów w kościele. A teraz jeszcze ta pedofilia... I jak tu żyć?