Z cyklu PekaeS - Niebo skarpetkowe

Tekst wyłącznie (no...prawie) dla mężczyzn !!

 

 Uwaga: Istnienie tego paranormalnego zjawiska sygnalizowane już było od wieków. Obecnie wszyscy znani politycy-artyści- biznesmeni, nie mówiąc już o przeciętnym Kowalskim, stwierdzają autorytatywnie, że problem gwałtownie narasta, przybiera na wadze....A naukowcy są bezradni…

 Nie wiem, czy nie przeginam pisząc takie rzeczy,
ale dzisiaj tematem będzie – los człowieczy.
Gdyż wiadomo, że dola mężczyzny nie letka,
(szczególnie gdy go zdradza żona lub…skarpetka).

Skupmy się na skarpetce, bo jak w życiu bywa
od żony jest ważniejsza i bardziej ruchliwa.
Kiedy ją nabywamy - jest zawsze do pary,
lecz...  tu się zaczynają jej wredne przywary.

Na wystawach, straganach - cieszy nasze oczy
i krokiem wyobraźni już w niej noga kroczy.
Gładka, w prążki lub wzorki, miła, bawełniana,
czasem frotte, jedwabna i pomalowana,
z wyrazem elegancji, wytworna, misterna,
nic na to nie wskazuje, że będzie niewierna !

Bo kiedy stopa myta (powiedzmy spryskana)
chciałaby w swą skarpetkę wskoczyć już od rana,
wtedy się okazuje, że ta wredna suka
gdzieś nam się zapodziewa… Biedny samiec szuka.,
przewala szafę, półki…i znaleźć nie może,
więc pod łóżkami pełza, w kurzu nosem orze.

Bo nie wie, że ta menda uciekła do Nieba
i szuka jej  wymięty (bo znaleźć ją trzeba).
Biedak wylewa żale jako Jontek – Halce,
też nie może zrozumieć:  co się stało w pralce?

Gdzie ze skarpet wychodzą ich nawyki próżne,
kiedy wkładasz trzy pary – wyjmujesz trzy różne.
nie te, które nabyłeś  - odbiera Ci mowę ….

Zamiast nogi wybrały – NIEBO SKARPETKOWE.

Więc  chlipie drżące chłopię już niepewne swego:
- nie znam drogi do Nieba  ska…skar-pet-kowego…

Autor nie bierze odpowiedzialności za walory poetyckie utworu,
bo napisał go, po wypiciu czeskiego piwa.

ps. żona pozostaje w desperacji i w poszukiwaniach....       

@JanuszD.