Wywiad ze Z. Sadowskim obywatelskim historykiem i twórcą nazw w Szczecinie

Podczas pogawędki przy kartach, dowiedziałem się, że Zdzisław Sadowski jest pomysłodawcą i pierwszym autorem historii szczecińskich dzielnic miasta

 

Gadaliśmy o artykule Kuriera Szczecińskiego informującego, że Szczecin Dąbie doczekało się kolejnego opracowania książkowego, tym razem dr Marka Łuczaka, który od 2004 r. publikuje historie szczecińskich dzielnic miasta. W 2004 r. opublikował historię Szczecina Zdroje, w 2005 r. Szczecina Gocławia-Golęcina, w 2006 r. Szczecina Klęskowa i Szczecina Gumieńce, w 2007 r. Szczecina Warszewa i Szczecina Skolwina, Stołczyna, w 2008 r. Szczecina Żelechowa i Szczecina Zdroje, w 2009 r. Szczecina Klęskowa, Kijewa, Szczecina Płoni, Śmierdnicy, Jezierzyce i Szczecina Pogodno-Łękno, w 2010 r. Szczecina Pomorzany, Szczecina Gumieńce, Świerczewa i Szczecina Krzekowo, Bezrzecze, 2011 r. Szczecina Podjuchy, Żydowce, Klucz i Szczecina Turzyna, w 2012 r. Szczecina Wielgowo, Zdunowo, Załom, Szczecina Grabowo, Drzetowo, w 2013 Szczecina Stare Miasto (m/in za powyższe opracowania w/w został wyróżniony medalem „Zasłużony kulturze Gloria Artis”).

 Zdzisław powiedział, że to chyba on zainspirował dr Marka Łuczaka, do napisania serii opracowań o dzielnicach Szczecina. Jak do tego doszło, zgodził się opowiedzieć w spontanicznie zorganizowanym wywiadzie.


Jesteś jednym z najbardziej znanych w Szczecinie dziennikarzy obywatelskich?

- Być może, w samych wiadomościach24.pl opublikowałem 696 artykułów/galerii, nie wspominając o 280 artykułów/galerii w interia360.pl i 202 artykułów w MM Moje Miasto Szczecin, gdzie zamieściłem też 115 wpisów do bloga.

 Czy masz jakieś pojęcie, ile osób odsłoniło twoje teksty i galerie w Internecie?

– W wiadomościach24.pl to niespełna1.500 tys. odsłon, w interia360.pl to około 700 tys. odsłon, w MM Moje Miasto Szczecin, to około 230 tys. odsłon. Razem to na pewno niespełna 2,5 miliona odsłon.

 Tyle tytułem wstępu, kiedy zacząłeś pisać o historii obiektów, dzielnic Szczecina?                                                                                                                                                                                                                                                   – O historii obiektów i budowli zacząłem pisać w MM Moje Miasto Szczecin (początkując nowy rodzaj tekstów w tym portalu, właśnie historycznych). Zacząłem w 1998 r. od artykułu: „Dwie pomorzańskie 160-latki”, następnie: „115 – lecie Poświecenia kościoła św. Józefa”, kolejno: „145 lat sieci wodociągowej na Pomorzanach” itp. W tym samym roku 1998, napisałem też artykuł: „Golęcino - Gocław powrót do przeszłości”. W 1998 r Złożyłem na konkurs: „Dzieje Szczecińskich Rodzin w XX wieku” w Szczecińskim Towarzystwie Kultury tekst: „Zarys historii dzielnicy Szczecina – Pomorzany”. Wszystkie teksty złożone na konkurs zasilają zasoby (zbiory) Książnicy Szczecińskiej i są dostępne dla wszystkich czytelników.

2a045b002f77b6c9c5b4a23787023cf9.jpg

To 12 lat przed opublikowaniem historii dzielnicy Pomorzany, przez dr Marka Łuczaka i 6 lat przed opublikowaniem jego pierwszego tomu z dzielnicami (w 2004 r.). Czym charakteryzowało się to, opracowanie historii dzielnicy i kiedy ujrzały światło dzienne następne historie dzielnic?

- Zarys historii dzielnicy Szczecina Pomorzany, opisywał najpierw ogólną historię dzielnicy, następnie jej najbardziej charakterystyczne zakłady, budowle i obiekty, jak: Gazownię, Browar, Publiczny Szpital Miejski, Kościół im. Martina Lutra (obecnie św. Józefa), kościół późnogotycki z XV w. (obecnie św. Maksymiliana Marii Kolbego). Uzupełnione opracowanie: Moja dzielnica Pomorzany” (o Elektrownię Pomorzany, Spółdzielnie Mieszkaniową „Kolejarz”, Spółdzielnię Pracy „Meblosprzęt”, Fabrykę Wyrobów Szamotowych, wieżę ciśnień – obecnie kościół Matki Boskiej Jasnogórskiej) złożyłem w 2003 r. do STK na konkurs „Dzieje szczecińskich rodzin”. W 2004 r. na konkurs STK „Dzieje szczecińskich rodzin”, złożyłem następne opracowanie: „Moja Dzielnica Golęcino”, a w 2005 r. kolejne opracowanie: Drzetowo – Grabowo, Stoczniowa dzielnica Szczecina”.

Jak myślisz, czy twoje opracowania zdeponowane w Książnicy Pomorskiej, zainspirowały dr Marka Łuczaka do napisania serii opracowań o dzielnicach Szczecina?

– Chyba tak, bo nawet układ opracowań jest podobny, najpierw ogólna historia dzielnicy a następnie opis najbardziej charakterystycznych zakładów, obiektów, instytucji.

 Dlaczego przestałeś pisać swoje historie dzielnic Szczecina?

– Najpierw chciałem napisać historie tylko dzielnic mi bliskich, tj., w których mieszkałem, pracowałem, a jak już je napisałem, to dowiedziałem się, że za pisanie historii dzielnic Szczecina wziął się profesjonalista, doktor historii Marek Łuczak, więc zaniechałem pisania historii kolejnych dzielnic.

Słyszałem, że oprócz historii Szczecina, parasz się też nazewnictwem szczecińskich miejsc?

– Przyjęło się kilka nazw, które nadałem niektórym miejscom w Szczecinie w moich artykułach, np.: Szczeciński Bangkok, którą nadałem przystani z hangarami na łodzie nad Odrą przy ul Wiszesława, czy: Szczecińska Wenecja, którą nadałem starej zabudowie fabrycznej nad Odrą przy ulicy Kolumba w Szczecinie (wcześniej nazywaną "Małą Francją" czy "Małą Wenecją"), czy Pomorzany Zdrój, którą nadałem mini parczkowi przy ulicy Powstańców Wielkopolskich, itp.

73983764d784247ee7e2a30cd04a30cb.jpg

Czy to wszystko co odkryłeś w swoim mieście?

- Odkryłem też dla Szczecina "Szczecińską Krzywą Wieżę", a właściwie krzywy Ratusz Staromiejski w Szczecinie, jako nową atrakcję Szczecina. I chociaż odchylenie od pionu wynosi 30 – 50 cm (nie wykonano oficjalnych pomiarów), coraz więcej przewodników oprowadzających gości po Szczecinie, zwraca im uwagę na ten atrakcyjny szczegół Ratusza Staromiejskiego, nazywając go Szczecińską Krzywą Wieżą.