Wywiad z kurą

Trudne jest życie drobiu.

 

62d9344e7299f2459b090c1bd61ab9d1.jpg

Spiker – Dziś w naszych propozycjach kulturalnych wywiad z mieszkanką kurnika panią kurą kwoczastą. Witamy serdecznie ją wśród nas. Ona jest wyjątkowo wstydliwa, dlatego zawołamy ją wszyscy razem:   cip cip kura! Cip cip kura!  Cip cip kura, kura, kura!!!!

Kura – kokokoko.

S – Witamy serdecznie panią kurę.

K – koko kokoda!

S – Tak, tak Ona też państwa wita. Proszę nam powiedzieć skąd do nas pani przybywa?

K – koko....dada,  koko....dada

S – Tak, tak z daleka. Co u pani ostatnio słychać?

K – koko i koko i koko o koko.

S – Wciąż to samo i tu i tam. Czy ma pani kogoś w swoim życiu?

K – koko  kukuryku!

S -  Ma pani koguta. A długo już ze sobą jesteście?

K – ko, ko, ko, ko, ko, ko, ko, ko, ko, ko.

S – 10 lat. No to kawał czasu. No i jak się układają stosunki z kogutem małżonkiem?

K – (smutno)  ko  ko  jej, jej.

S – Po tylu latach wszyscy to mają. A może przydałoby się jeszcze jedno jajko wysiedzieć?

K – (bardzo smutno) ko  ko jej jej.

S – A już pani nie może. Starość nie radość. A jak stosunki z gospodarzem?

K – ko ko nooo.

S – Czyli może być. W końcu jeszcze pani żyje. A jak karmi?

K – ko ko brrrr.

S – No mógłby lepiej. Ale to tak emeryci mają. A co pani myśli o rosole?

K – kokoda kokoda kokoda!!!!!!!!

S – Dobra. Zabierzcie te kurę stąd. I tak by takiej starej nikt nie jadł. Lepiej zawołać młodą. No to co cip cip kura cip cip kura cip cip kura, kura, kura!!!! No to do rychłego rosołu.