Wykształcenie, poziom i kultura na EIOBA

Każdy może ocenić, ale...nie każdy ocenę potrafi przyjąć i niestety wtedy właśnie słoma zaczyna z butów co poniektórym wychodzić.

 

Rzekoma równoznaczność kultury z wykształceniem to temat- rzeka. Zbyt często spotykane są przejawy tego, że komuś udaje się zostać magistrem, w następstwie czego zaczyna zachowywać się jak guru od wszystkiego i od otoczenia oczekuje hołdów.

Niestety zdarza się to i na eiobie, a jakich niektórych uczonych nasze uczelnie produkują, to wiem bardzo dobrze, zresztą na pewno nie tylko ja.

Niestety niektórzy z takich właśnie uczonych, którym często inni pisali prace, zaczynają predysponować do wyższych lotów i przychodzi im do głowy, że są doskonali we wszystkim. W pisaniu też. Przykładów nie będę podawać, nie o to chodzi, tym bardziej że niektóre takie przykłady administrator już usunął.

I bynajmniej nie chodzi o podejmowane tematy, bo przecież każdy ma prawo do własnych opinii i poglądów praktycznie na każdy temat.

Chodzi o natrętne bombardowanie reszty społeczeństwa swoimi projekcjami grafomanii, naszpikowanymi błędami ortograficznymi, stylistycznymi i wszelkimi jakie istnieją oraz pospolitą tandetą komercji podawaną w dodatku w towarzystwie kiczu. I nawet nie to jeszcze jest najgorsze, bo każdy pisze co chce i jak umie.

Najgorsze jest to, że istotą takiego portalu jak eioba jest jego powszechna dostępność, a co za tym idzie, każdy może wyrazić swoją opinię o tym, co przeczytał. I co w tym złego? Samo w sobie nic. Problem zaczyna się w momencie, kiedy komentarz czy artykuł pisze ktoś, kto delikatnie rzecz ujmując powinien się skupić na czymś innym.

W tym momencie też można polemizować, czy ktokolwiek jest wyznaczony tutaj do tego, żeby autorytatywnie móc stwierdzać, jaki tekst jest dobry, jaki temat jest właściwy, jak cokolwiek powinno być napisane i czy komukolwiek można tego zabronić. Nie jest możliwe zadowolenie wszystkich i w tym momencie kółko się zamyka- każdy może ocenić, ale...nie każdy ocenę potrafi przyjąć.

I niestety wtedy właśnie słoma zaczyna z butów co poniektórym wychodzić. Chamstwo niektórych wypowiedzi jest uderzające. Szczególnie uderzające jest w momencie, kiedy wychodzi ze strony osoby, która swój autorytet prezentuje na forum, podpierając się posiadaniem wyższego wykształcenia. Bez przykładów tym razem też, zainteresowani się domyślą.

Apeluję po prostu o odrobinę więcej kultury i zrozumienia pewnych rzeczy. Zwróciłam uwagę, że są osoby, które nie do końca pojmują istotę publikacji, komentowania, oddawania głosów czy odrzucania jakiegoś tekstu.

Przykład:

Osoba "A" publikuje tekst, przez większość czytających oceniony negatywnie. Niebezpodstawnie i z uzasadnieniem. Osoba ta podejmuje szereg czynności, wśród których królują chamskie odpowiedzi na komentarze, odrzucanie "jak leci" artykułów osób, które niepochlebnie skomentowały słaby tekst oraz w co drugiej wypowiedzi używa tekstu: "jakie ty masz wykształcenie, że mnie pouczasz?". Żenada.

Pisać może każdy jak chce i co chce, ale należy liczyć się z tym, że każdy oceni to również wyłącznie według własnego uznania. Oceniany jest konkretny tekst, a nie osoba piszącego, więc chyba tylko przerośnięte ego lub megalomania, względnie pospolite wywyższanie się powoduje, że nie stać kogoś na kulturę i dystans. A już małostkowe odrzucanie innych tekstów w odwecie to totalna porażka.

Komentarze, punkty i głosy to z kolei subiektywna ocena każdego czytającego, do której ma prawo. Ocena nie polega przecież ani na linczu, ani na "towarzystwie wazeliny" i tyle ocen ile gustów. Jaki więc jest powód do obrzucania kogoś błotem za to, że coś się komuś podoba albo nie podoba?

I tak jak jestem pewna tego, że znajdą się osoby, które zgadzają się z moją opinią przedstawioną tutaj, tak samo znajdą się osoby, które z sobie wiadomych powodów skrytykują ten artykuł. Na pewno jednak z mojej strony nikt nie przeczyta chamskiego komentarza. W uzasadnionych okolicznościach nie stronię od dosadnego nieraz określenia czegoś, co się takiego sposobu określenia wręcz domaga, ale zawsze na poziomie na pewno nie rynsztokowym. Przynajmniej się staram, a każda DOBRA krytyka jest konstruktywna i może tylko autorowi pomóc. Nie mylić pojęcia ze złośliwością czy małostkowym odgrywaniem się za coś tam, np. za komentarz.

Proponuję więc niektórym osobom postarać się zaprezentować wyższy poziom, a niektórym gratuluję prezentowanego dotychczas.  Oczywiście jest to moja subiektywna ocena i przez skórę czuję, że mogę się spodziewać równie subiektywnego odrzucenia artykułu z powodu niskiej jakości od subiektywnego przyzwyczajenia jednej osoby.