WSZYSTKO - Przenicowane

... lub jak kto woli, poetycka rozmowa z Wisławą Szymborską :)

 

 

Wisława Szymborska

WSZYSTKO

Wszystko –

Słowo bezczelne i nadęte pychą.

Powinno być pisane w cudzysłowie.

Udaje, że niczego nie pomija,

że skupia, obejmuje, zawiera i ma.

A tymczasem jest tylko

strzępkiem zawieruchy.

 

Piotr St. Issel

WSZYSTKO-PRZENICOWANE (trawestacja)

alt         alt

 

Wszystko –

Słowo ogarniające świat.

Dostępny naszym zmysłom i umysłom.

Powinno być pisane wersalikami.

To całość „Przejawionego”, ale też

i „Zasłoniętego” dla naszej świadomości;

zamek nierozwiązywalnie skomplikowany

i klucz przewrotnie podsunięty

do kombinowania i odmykania

tajemnic brzemiennych

w niekończące się zagadki.

WSZYSTKO –

Nie udaje, że coś pomija.

Bez ceregieli daje do zrozumienia,

że skupia, obejmuje i zawiera;

i nawet Nic też ma.

W zawierusze naszych dociekań

rozbłyska sporadycznie

kpiarskie oblicze Boga…

alt

Droga Pani Wisławo!

Ośmieliłem się strawestować Pani wiersz  „Wszystko”. Jedynym usprawiedliwieniem jest, że obydwa nasze spojrzenia, jak i każde inne w tym względzie, są niewątpliwymi racjami i swobodnie mieszczą się w nieskończenie rozległej pojemności słowa WSZYSTKO. Przypominając sobie również inny Pani wiersz – „Nagrobek” – uważam się za równie staroświeckiego jak solidny przecinek czy nawet średnik; także jestem autorem kilku wierszy, na ogół nikomu nie znanych, jako że talentem i poziomem wyrazu nie dorastam Pani do pięt. Na szczęście nie muszę wyciągać z teczki mózgu elektronowego, by podumać nad losem Szymborskiej, bo zachowałem własny mózg organiczny, który jest permanentnie oszołomiony Jej poezją. Pani wiedza, erudycja, sposób i finezja wyrażania myśli i uczuć są godne najwyższego podziwu. W moim testamencie nie przewiduję żadnego nagrobka, ale w głębi duszy pragnę, by pamięć o mnie wśród najbliższych nie umarła za szybko.

Łączę wyrazy szacunku –

Pani dozgonny wielbiciel

Piotr St. Issel

Wrocław, wrzesień 2011 roku