Wiersz nie-poetycki, ale o poezji

Trzeba tak pisać

jakby niczego nie napisano wcześniej

***

Opis kwitnącego sadu w majowy wieczór

jest sam w sobie poetycki

potrzebuje jedynie pióra poety

***

Poezja jest sztuką opowiadania

ładnych historii

Tak było od czasów Homera

i tak jest dobrze

Niszczycieli-lingwistów i tak nikt nie czyta

bo nie opowiadają ładnych historii

***

Opowiadać trzeba o sobie obrazami

Obraz wyprany z emocji jest

jak pisał klasyk

dymem na kliszy

***

Jak ciało potrzebuje chleba

tak wyobraźnia łaknie obrazu

***

Prosta próba opisu wysokich drzew

kutych promieniami zachodzącego słońca

daje odbiorcy  więcej

niż najbardziej wysublimowana refleksja

***

Anty-poeci

nihiliści

awangardyści

przypominają dzieci rozbierające budzik na części

Rozłożyć potrafią, lecz przy skałdaniu

zawsze pozostanie sprężynka lub śrubka

***

Gramatyka niech pozostanie w służbie opisu

Ważne historie niech opowiadane będą po wielokroć

Nie wyrzucajmy podmiotu z wiersza

inaczej pozostanie tylko martwy język

z ulotnionym sensem