Wielki Wybuch czy fikcja.

Wielki Wybuch- myślę, że każdy człowiek zetknął się z tą nazwą. Najważniejsza teoria dla astrofizyki, najlepiej dopracowana matematycznie , wręcz genialna , a naprawdę?

Tylko zbiór założeń-najpierw łamie zasadę zachowania energii aby Wszechświat mógł powstać z niczego , następnie ma się rozszerzać przekraczając miliardy razy prędkość światła(tzw. Inflacja) i nie wiadomo; jak, z jakiego powodu fizycznego i w czym się rozszerza. Po gwałtownym spuchnięciu Wszechświata galaktyki dalej mają uciekać od siebie , zaś aby grawitacja ich nie spowalniała przyjmuje się kolejne założenie wzięte z powietrza -antygrawitację w postaci tzw. „ciemnej energii”, itd. kolejne założenia.

 

A ja po prostu pytam się po co te wszystkie założenia, potrzebne?

Wróćmy na chwilę do historii tego odkrycia. Edwin Hubble odkrył prostą zależność między odległością galaktyki od Ziemi a przesunięciem widma takiej galaktyki w stronę czerwieni.

Mianowicie im dalej taka galaktyka znajdowała się tym większe było poczerwienienie widma.

I od tego momentu zaczął się cały cyrk. Hubble zinterpretował poczerwienienie jako wynikające z prędkości każdej z galaktyk , niestety kierunek ich prędkości założył sobie jako odsłoneczny, ogólnie że wszystkie galaktyki uciekają od naszej galaktyki. Trzeba to wyraźnie powiedzieć że kierunku nikt nie wyznaczył, zawsze było i jest to założeniem.

 

Krótki rzut oka na wzór Dopplera-Fizeau pozwala zauważyć, że każde ciało emituje promieniowanie przesunięte w stronę częstości mniejszych nie tylko do tyłu ale także i na boki. Warto sprawdzić samemu.

W każdym razie Hubble założył kierunek odsłoneczny, dołożono kilka założeń no i mamy teraz wielki wybuch(czego?).

 

A ja popatrzę sobie na niebo , widzę całkiem dużo gromad kulistych , to gromady w kształcie kul składające się z milionów gwiazd, a wszystkie gwiazdy latają sobie całkiem swobodnie krążąc wokół nieokreślonego środka. Mają ciekawą cechę te gwiazdki. Te które krążą bliżej środka mają mniejszą prędkość niż latające w większej odległości. Można swobodnie napisać że prędkość każdej gwiazdy w gromadzie kulistej rośnie bardzo ładnie wraz z odległością od środka gromady. Gdyby Hubble mieszkał w środku takiej gromady na pewno bardzo szybko znalazłby zależność prędkości gwiazdy od odległości od centrum .

 

I tak sobie myślę, czym Wszechświat właściwie różni się od takiej gromady kulistej oprócz tego że jest większy? No cóż , przyjmując aż to jedno założenie , że Wszechświat to tylko powiększona gromada kulista (nie gwiazd tylko galaktyk) nie muszę przyjmować innych założeń, wszystko jest proste, powraca stary wieczny Wszechświat.

Powiem wprost, dla mnie cała ta hipoteza Wielkiego Wybuchu oparta jedynie na założeniach matematycznych, bez związku z fizyką może być i jest tylko tandetnym wymysłem . Ale to tylko moje prywatne zdanie.

W następnym tekście poszukam elementarnej cząstki materii, podobno nie istnieje, mnie udało się tylko jedną znaleźć, może ktoś inny znajdzie więcej a może nie.