Wielka idea przepisów i bezmyślność dzisiejszych czasów

b1729105dda77ed1e7c0456c55e8590e.jpg

Zacznę wprost... czasy, w których żyjemy są oparte na ideach, podtrzymywanych przez normy, przepisy, które tym ideom nie służą. Przykładem tego co mam na myśli jest sytuacja z dzisiejszego meczu Anglii z Niemcami. Niemcy prowadzą 2:0, Anglia odpowiada 2 bramkami i mecz rozpoczyna się od nowa. Niesamowite widowisko. Niesamowity skandal. Bramka nie zostaje uznana pomimo półmetrowego przekroczenia linii bramkowej. Sędzia liniowy nic nie widzi, sędzia główny nie dostaje sygnału o bramce, mecz toczy się dalej. Nic się nie stało. Przepisy są przepisami - sędzia ma ZAWSZE rację A jeśli nie ma? Patrz zdanie wcześniej... sędzia ma zawsze rację. To nie ma znaczenia, że każdy sądzi, wie, WIDZI inaczej na powtórkach wideo. Nie ma znaczenia, że sędzia schodząc do szatni widzi swój ewidentny błąd i niedopatrzenie. Decyzje sędziego są nieodwracalne! Przepis jest przepisem. Tak było, jest napisane i tak musi być.

A więc zadam Wam jedno podstawowe pytanie?

Po co są przepisy, po co ktoś je wymyśla i po co tak bardzo ich przestrzegamy? A no po to by wszystko odbywało się w ramach z góry objętych reguł - wykroczenie poza te reguły jest równoznaczne ze złamaniem przepisów.

W przypadku piłki nożnej mówiąc ogólnikowo przepisy są po to by zachować ducha walki, by wszystko toczyło się zgrabnie i było dla obu stron równie sprawiedliwe. Tak wiec proszę mi wytłumaczyć czemu w momencie kiedy każdy wie, że coś nie było sprawiedliwe nic nie można zrobić? TYLKO DLATEGO, że nie ma takiego punktu w przepisach? Bo gdyby było tam napisane: jeśli sędzia jest ślepy i nie uznaje bramki - wtedy można uznać tą bramkę w przerwie - to by bramkę uznali!

W takich momentach kiedy nie ma dopuszczonej możliwości nagięcia przepisów; ich elastycznego dopasowania do wyjątkowych okoliczności cała idea ich przestrzegania jest na tyle mocno załamana; zagięta, że można odważnie powiedzieć; sądzić iż WYKRACZA ona poza przyjętą idee i cel!

c86acd2e5194b219b5f0e34963cc907d.gif

I proszę się nie posługiwać argumentem, że nawet gdyby uznali bramkę to i tak Niemcy by wygrali 4:2 bo to #$%^3 prawda. Wychodząc na murawę z wynikiem 2:2 gra się ZUPEŁNIE inaczej niż przy wyniku 1:2! Anglicy nie musieliby przesuwać linii obrony do przodu, nie musieliby forsować bramki niemieckiej i narażać się na ich śmiertelne kontrataki. Mogliby spokojnie prowadzić atak pozycyjny i być może NAWET wygraliby ten mecz. Co nie ma tak naprawdę żadnego znaczenia! Mogli grać jak dzieci ale bramka zdobyta jest bramką zdobytą bez znaczenia w jakich okolicznościach i czy odzwierciedlała wynik. Bo równie dobrze można było zakończyć mecz przy wyniku 2:0 i powiedzieć "dobra Niemcy są lepsi - do ćwierćfinału, Anglia - do domu!". Jeśli takie jest podejście, to zróbmy konkurs rzutów karnych dla wszystkich ekip i niech ich zwycięzca zgarnie trofeum.

Nie rozumiem również braku protestów Anglików podczas meczu ani braku honoru Niemców. Ja w przypadku takiej sytuacji zaraz po gwizdku wbiłbym sobie piłkę do własnej bramki - i niech mnie naród znienawidzi ale sądzę, że prędzej bym był bohaterem niż anty. Bo proszę mi powiedzieć czy gdyby Henry się przyznał podczas meczu, że zagrał piłkę ręką to by go cały kraj znienawidził? Czy sprawiedliwość, uczciwość jest powodem do nienawiści? Dla mnie byłby bohaterem stulecia, ikoną gry fair play, a tak przyznając się do ręki PO MECZU jest w oczach 99% kibiców piłki nożnej nikim. Gościem bez honoru, który zapomniał czym jest prawdziwy sport. I tak zamiast możliwego kolejnego czarnego konia Irlandii mięliśmy żenującą reprezentację Francji. Tak teraz zamiast dobrego widowiska mięliśmy 30 minut sportu i 60 minut teatrzyku.

Nie piszę tego wszystkiego by udowodnić, że wprowadzenie powtórek wideo jest konieczne - bo nie jest. Piłka nożna jest piękna dzięki temu, że jednym z jej elementów są pomyłki. Ale nie uznanie takiej bramki w 1/8 mistrzostw świata pomiędzy takimi ekipami nie zalicza się do pomyłek - tylko do wypaczeń nie do wybaczenia. Nie winie sędziego głównego - mógł nie widzieć ale sędzia liniowa jak to określił pan w studiu TVP miał "psi obowiązek" zauważenia, że piłka przekroczyła całym obwodem linie bramkową.

Oczywiście wprowadzenie czujników powinno być już dawno wykonane ale to podobno długo będzie trwać i stracimy płynność gry - oczywiście się zgadzam, tak... myślę, że przy obecnym postępie technologicznych komputerowi zajmie tak około 10 minut na stwierdzenie czy piłka przeszła za linie, czy nie. W końcu mecze Hokeja trwają o 3h dłużej odkąd tam to wprowadzili. Śmiech. Taki argument to żaden argument i nie wiem naprawdę do kogo on ma trafić - bo na pewno nie do zdrowo i logicznie myślących ludzi.

Widać na pewno nerwy jakie przeze mnie przemawiają i tak ma być. Bo niestety tylko takie emocje wywołuje u mnie bezmyślność dzisiejszych czasów w tak codziennych, podstawowych sprawach. Wszystko musi się odbywać w kręgu norm, przepisów i kodeksów, które mają jakże chwalebną idee, którą jednak gdzieś po drodze niechcący zatracają. A wtedy nikt już nie jest nic w stanie począć bo przecież wszystko już zostało napisane i nie ma miejsca na ustępstwa. No chyba że wymyślimy nowe przepisy ale przecież na to jeszcze przyjdzie czas.

e3e1c88ba4fff9fd9ab38862bdea49e9.jpg

I tak ironicznie kończąc zapraszam Was do wyrażenia własnych opinii na temat dzisiejszej sytuacji i jej pochodnych bo chodź pisałem tylko o tej jedynej na pewno zauważyliście, że chodziło mi o coś więcej.