Więcej delikatności!

Jak mądre mogą być reklamy pośród nekrologów?

 

Tak, sprawy egzystencjalne zaprzątają uwagę od pokoleń. Po wynalezieniu internetu i po uzmysłowieniu sobie, że można reklamy zamieszczać wśród informacji, trudno poruszać się po sieci nie potykając się o reklamy. Czytelnicy do tego już chyba przywykli, także internetowe media.

Jednak czy układacze reklam, owi szlachetni wciskacze ich w nasze wizyjne receptory, starają się myśleć szerzej, niż tylko o kasie należnej za wyemitowanie reklamy? Czy są jakieś granice przyzwoitości? Prawdopodobnie nie widzą w tym procederze nic niestosownego.

Poniżej parę przykładów reklam tylko z 28 maja 2010 (na tle artykułu zamieszczonego dwa dni wcześniej).

0f3f7a97b18d37580d7d90cdde1a14c3.jpg

Obok zdjęcia rozbitego samolotu, pomiędzy portretem prezydenta Lecha Kaczyńskiego a listą ofiar ostatniego lotu Tu-154, reklamowane są artykuły pierwszej, choć periodycznej, potrzeby połowy ludzkości, zresztą w dość sugestywny, istotnie - w dowcipny (sic!), sposób. I jakże obrazowo i plastycznie wyrażono odmowę... Prawdopodobnie ktoś poleciał w kulki, co kolorowo i masowo zilustrował u dołu z lewej strony...

 

913df5b29cec45cd52e9f52da6bb797d.jpg

Reklama ma zwrócić uwagę czytelnika podczas czytania, wiec opracowano jej dynamiczne zmiany - po pewnej chwili aplikatory z jedwabistą otoczką widzimy pod wrakiem samolotu, natomiast pomiędzy prezydentem RP a listą ofiar pojawia się reklama plecaczków już od 10 zł bez jednego grosza. Za (ten jeden) grosz szacunku...

d45a68e0b43a93518295c27d387a60f8.jpg

W trzeciej odsłonie mamy faktycznie odsłonę młodej dziewczyny (tam plecaczki, tu plecuszki), która kontynuuje reklamkę wspomnianych atrybutów damskiej młodości i płodności, natomiast pomiędzy wizerunkiem prezydenta a listą mamy tym razem zachętę do opalania, co konweniuje z tematem całej tej informacyjnej strony, bowiem tupolew został doświadczony również żarem, tyle że nie słonecznym.

596694c1ff4c05802caec558989c0a77.jpg

Ponieważ wachlarz rodzajów reklam jest coraz szerszy, przeto nie można przeoczyć możliwości, jakie dają wybrane wyrazy w tekście. Tu akurat padło na rodzinę Kaczyńskich, która ma zaszczyt zachwalać kredyt hipoteczny polskiego banku z długimi tradycjami. Czy już wszystko powiedziano w przemyśle reklamowym? Pewnie jeszcze wiele sposobów ludziska wymyślą, ale mogliby się zastanowić nad problemem wrażliwości - czy wypada reklamować towary i usługi w oparciu o tragedię w ogólności, zaś w szczególności o najdramatyczniejsze wydarzenie ostatnich lat? Jeszcze jest sporo słów do wykorzystania w tekście, choćby w tytule - "To nie była wina tylko pilotów", w którym oba rzeczowniki mogłyby reklamować wina o ciekawym bukiecie i interesujące, nieco archaiczne, nakrycia głowy. Również nazwa miasta podana na początku artykułu mogłaby zachwalać biuro turystyczne. "Jak mądry jesteś?" pyta prowokacyjnie nas i siebie grafik portalu... No właśnie - jak mądry jesteś, portalu?

3cc77030fe627f3571bbac4ff75ec97d.jpg

Na zakończenie wykładu na temat reklam pośród wraku i nekrologów mamy jakiś Plus, bowiem przynajmniej forma cyfr, zwłaszcza zer, nawiązuje do wieńcowego nastroju, także kolorystycznie. Jeśli w wyrazie "minut" ostatnią literę rebusowo zastąpimy przez jej poprzedniczkę, to można przyjąć, że całość otrzymuje minus 300 punktów.

Nie wiem, jak Państwo, ale ja... polecam dwa pierwsze wyrazy z artykułu.