Wewnętrzny świat i...

... marzenie o nowym porzadku

 

Prawda jest jak piękno. Nie ma granic. Nie może być uwięziona w słowach czy w formach. Jest bezkresna...

 

Wewnętrzny świat

 

Nic nie jest naprawdę nasze.

Absolutnie nic... Nasze ciało? Wiele osób może się upominać o jego własność: matka, ojciec, współmałżonek w oparciu o sakrament małżeństwa, państwo, wobec którego nasze ciało ma obowiązki obywatelskie, sama ziemia, ogień, który utrzymuje nas we właściwej temperaturze, woda i warzywa, które jemy -  mogą powiedzieć: "To ciało jest moje"...My sami nic nie posiadamy.

Nie jest też nasze to, co wiemy. Dostaliśmy to z książek albo od nauczyciela. A jednak wciąż słyszymy, mówimy, piszemy w artykułach i komentarzach: "To są moje myśli moje ciało, mój umysł". Wydają się one tak bardzo nasze, że się z nimi identyfikujemy. Mówimy: ,ja" i myślimy o naszym ciele i umyśle. Ale kto to jest ten w nas, kto identyfikuje ciało i umysł?

Trzeba osobiście doświadczyć, żeby zrozumieć kim jesteśmy w swojej prawdziwej istocie. W przeciwnym razie zostaje się tylko przy słowach, które same w sobie nie mają żadnej wartości, nie czynią ani dobrze, ani źle.

Spotkałem Starca:

- To nie jest jedyny świat - powiedział, wskazując szerokim gestem ręki cały horyzont.
- To nie jest jedyny czas - i wycelował palcem w zegarek.
- To nie jest jedyne życie - i pokazał na siebie, na mnie,  i na wszystko, co nas otaczało.
Umilkł na chwilę, jakby chciał mi dać czas na refleksję.
- A to nie jest jedyna świadomość.

 Dotknął  piersi i zakończył: - To, co jest na zewnątrz, jest także w środku; a tego, czego nie ma w środku, nie ma nigdzie.
Potem, jakby dla rozładowania atmosfery, wybuchnął gromkim śmiechem i  dodał:

Dlatego podróżowanie niczemu nie służy. Jeśli ktoś nie ma nic w środku, nie znajdzie też nic na zewnątrz. 

Daremnie szukać po świecie czegoś, czego nie można odnaleźć w sobie. Uderzyło to mnie. Miał rację.

 

dsc-0188-small.jpg

 Marzenie o Nowym Świecie

Droga do przebycia jest oczywista: musimy żyć w sposób bardziej naturalny, mniej pragnąć, więcej kochać. Zamiast szukać szczepionek, lekarstw na choroby, spróbujmy żyć tak, żeby choroby nie powstawały. A przede wszystkim: dosyć wojen, dosyć broni!  Koniec z wrogami ale chwilowo to my jesteśmy wrogami samych siebie.

Rozwiązanie problemów nie może pochodzić z rozumu, ponieważ to właśnie on stanowi źródło wielu z nich. Rozum stoi za skutecznością, a ta dehumanizuje stopniowo nasze życie i niszczy ziemię, od której zależymy. Rozum stoi za przemocą, za pomocą której, jak nam się zdaje, położymy kres przemocy. Rozum stoi za bronią, którą produkujemy i sprzedajemy w coraz większej ilości, a potem się zastanawiamy, jak to się dzieje, że jest tyle wojen i tyle zabitych dzieci. Rozum stoi za cynicznym okrucieństwem ekonomii, która każe wierzyć biedakom, że pewnego dnia staną się bogaci. Rozum stoi za bogaczami i lichwiarzami, którzy wciskają nam najpierw lęki i straszą czym popadnie (bomba,wirus, etc) a potem zarabiają miliardy, zerując  na naiwności ludzkiej, i sprzedając nic nie warte gadżety.

Czymże jest miłość, jeśli nie zaprzeczeniem rozumu? A zatem dlaczego nie spróbować nie-rozumować, jak w przypadku miłości? Dlaczego nie odrzucić automatyzmu racjonalnego umysłu, który stoi u podstaw całego naszego sposobu widzenia świata?

 

dsc-3084-small.jpg

dsc-3088-small.jpg

dsc-0261-small.jpg

negative0-21-21-1-small.jpg

wyspa-small.jpg


Fotki :  Boski Artysta je namalował. I codziennie maluje inaczej. 

 

Prawda jest jak piękno. Nie ma granic. Nie może być uwięziona w słowach czy w formach. Jest bezkresna...