Wesołych Świąt... Równonocy Wiosennej

Ostrzeżenie! Poniższy tekst zawiera treści mogące wywołać nieodwracalne zmiany psychiczne i emocjonalne u osób za młodu poddawanych katolickiemu imprintingowi.

 

4621fb0088845888b489aa6282a5b711.jpg

Nie ruszajcie moich wielkanocnych jajek. Wracam w środę.

 

*

"Jesus Lives... so does Elvis" -  uzupełniony przeze mnie napis na pobliskim kościele.

*

“Nie chcę aby ktokolwiek się z dla mnie poświęcał... bez mojej zgody”  - Aлёшa Aвдeeв

*

"Nie mam najmniejszych wątpliwości, że nawet gdyby przed Panem Bergoglio (powiedzmy hipotetycznym) cudem objawił się nagle niebiański Jezus rozkazałby on swoim ochraniarzom aby natychmiast wezwali policję bądź skontaktowali się z najbliższą zamkniętą lecznicą psychiatryczną... ponadto oskarżając Syna Bożego o zakłócanie porządku publicznego, obrażanie uczuć religijnych... a nawet (sic!) o antykatolicką prowokację."

*

“Tatusiu, a czym sie różni wielki czwartek od małego czwartku?” - pytanie mojej 11-letniej córki

* 

"Nie martwcie się o mnie. Jestem ok. Ten numer z moją domniemaną śmiercią na Golgocie to tylko żart..."

*

“O ile rozmówca nie powołujący się na żadną ideologię wymaga szacunku jedynie do samego siebie, o tyle człowiek "wierzący" często żąda jeszcze szacunku dla swojego "boga". Z katolicyzmem jest jeszcze więcej utrudnień, bo należy okazywać szacunek do  bibilii, krzyża, papieża, świąt, świętych, figurek, różańca, obrazków... itd” - Fukuyama

*

Dajcie mi dziecko przed ukończeniem 7-go roku życia a ja uczynię zeń człowieka" - Francis Xavier, uczeń Loyoli, współzałożyciel Zakonu Jezuitow, inkwizytor ogłoszony świętym (sic!) w 1622 roku.

 *

"Przewaga i sukces każdej ideologii/demagogii religijnej polega na tym, że jest ona przekazywana w formie międzypokoleniowej indoktrynacji pod płaszczykiem tzw. tradycji i na dodatek ciesząc się społeczną AKCEPTACJĄ i konstytucyjnym immunitetem od jakiejkolwiek racjonalnej/naukowej weryfikacji. 
Najwiekszą trudnością, przed jaką stoją świeccy humaniści jest fakt, że w momencie kiedy piszę te słowa na całym globie ziemskim narodziły się miliony istnień ludzkich, które nie mając szans na świadome określenie swojego światopogladu pompują statystyki korporacjom religijnym."

8d9eb560bd09ef817ba718638b39a0c0.jpg

 



Niektórzy z Was mogą mnie zapytać jak ja -  “non-god-botherer” (nadal nie potrafię znaleźć trafnego polskiego odpowiednika) - świętowałem tzw. Wielki Czwartek?

Wyobraźcie sobie, że bardzo podobnie do Pana Bergoglio… masowałem stopy mojej starej schorowanej matce… Jeżeli tylko pozwala mi na to czas robię to kilka razy w tygodniu wiedząc, że ta - wydawać by się mogło - rutynowa czynność znaczy dla niej znacznie więcej niż masaż. Mam cichą nadzieję, że ktoś młodszy potraktuje mnie podobnie gdy ja zostanę obezwładniony pajeczyną starości. Co najważniejsze do takiego postępowania nie potrzebuję przyzwolenia, obietnic, nakazów czy … gróźb od bytów nadprzyrodzonych… albo od ich ziemskich “rzeczników”/”pośredników”/”konsultantów”… pobierających za swoje "usługi" “symboliczną" opłatę.

 

Wracając do papieża Franciszka, którego - kreowany na siłę - kult powoli zaczyna przybierać groteskowe rozmiary. Oto czym nas częstuje prasa w ostatnim miesiącu: 

-Papież jest symbolem zmian pokoleniowych w Watykanie ma zaledwie 76 lat . Radujcie się więc chłopcy (nie, nie wy, dziewczynki) wstępujący do zakonów albowiem Kościoł Katolicki stawia na młodość. Droga atrakcyjnej, zawodowej kariery stoi przed wami otworem.

-Papież założył czarne buciki zamiast czerwonych.

-Papież przeszedł się do Bazyliki Św. Piotra piechotą (bez korzystania z helikoptera)

-Papież - jeszcze jako biskup w Argentynie - korzystał z transportu publicznego

-Papież pojechał do miejsca noclegu nieletnich przestepców popularnym mikrobusem nie limuzyną

-Papież sam zapłacił rachunek przy odbiorze bagażu.

-Papież przenosi się z 300 komnatowego Pałacu Apostolskiego do kawalerki

-Papież nie przywdział pelerynki z drogiego gronostajowego futerka

-Papież zamienił złoty krzyż - krzyżem żelaznym (sic!)

-Papież nosi tani plastikowy zegarek (swatch).

-Franciszek zamienił pierścień papieski… biskupim.

-Franciszek przyjechał do Pałacu Apostolskiego starym fordem.

-sekretarz Franciszka przyjeżdża do pracy na... rowerze.

-Franciszek użył mszalnego kielicha z drewna.

-Franciszek wrzucił do morza symboliczny wieniec ku czci zmarłych uchodźcow.

-Bergoglio sam sobie gotował w Argentynie.

-Franciszek jada w samoobsługowej stołówce z nieznajomymi.

 

-Franciszek powołał komisję do reorganizacji poprzednio powołanej komisji.

 

-Franciszek sam sobie wnosi torbę na pokład samolotu do Rio.
-Franciszek nosi stare buty jeszcze z Buenos Aires,-Franciszek pija cappuccino za 30 centów.
-Franciszek stanął w kolejce w stołówce dla pracowników Watykanu z plastikową tacą w ręku i odebrał piątkowy posiłek: dorsza i makaron. Zjadł skromny posiłek wśród wystawionych w jego stronę telefonów komórkowych śledzących każdy jego kęs. Rozmawiał o piłce i stanie włoskiej gospodarki.
-Franciszek został rockmanem.
-Franciszek podpisał historyczną umowę, na mocy której Cerkiew Prawosławna i Kościół rzymskokatolicki mogą się wymieniać relikwiami
- Franciszek wita się słowami "dobry wieczór".
-Niewierzący słuchają Franciszka z wypiekami na twarzy.

 

i ostatni wyczyn Pana Bergglio:
Papież przerwał bardzo długą tradycję oklaskiwania bez słuchania.

 


W ubiegły czwartek ten stary człowiek przed kamerami reporterów z całego świata własnoręcznie umył młodocianym przestępcom nogi (od razu uspokajam wszystkich Eiobowiczów, że tylko do kolan - co zresztą widać na załączonym zdjęciu). To są rzeczywiście epokowe zwiastuny historycznych zmian cywilizacyjnych w Kościele Powszechnym.

Papiez-Franciszek-podczas-obrzedu-obmycia-stop.jpg

 

Niech żyje Franciszek - Ojciec i Nauczyciel wszystkich Narodów Świata!
Niech żyje kościelna Odnowa!
Prawdziwa wiara TAK - wypaczenia NIE!
Trójcy przenajświętszej 3 razy TAK!

 

 

c1b021b2073d8ebecf60f292dd56c107.jpg

Nie, nie to nie kadr z filmu "Ojciec Chrzestny"... to "sługa boży" biskup łomżyński Janusz Stepnowski "zsiadający" ze swojego służbowego... osiołka..., który wabi się Audi A8. Kosztuje on od 300 do 400 tys. zł  (wg. Hamiltona).

 Już widzę reakcje naszych kościelnych hierarchów na apele Pana Bergoglio o ubóstwo i skromność. Czy możecie sobie wyobrazić np. Panów Dziwisza, Kowalczyka czy Rydzyka w autobusie/tramwaju/metrze - w imie miłości do bliźniego - ustępujących swoje miejsce siedzące... np. małoletnim dresiarzom z blokowiska… a może nawet - w przypływie opiekuńczej ojcowskiej czułości - biorących ich na kolana?

 

Z okazji Świąt Równonocy Wiosennej pokrywających się z kolejną rocznicą (nikt dokładnie nie wie którą) pozorowanej śmierci / "cudownego" zmartwychwstania* (niepotrzebne skreślić) domniemanego Jezusa, Wszystkim Eiobowianom - zarówno tym wierzącym w zjawiska nadprzyrodzone jak i tym niewierzącym - składam najserdeczniejsze życzenia ogólnie pojmowanego zdrowia … ze szczególnym uwzględnieniem… zdrowia psychicznego.

 

"Polecam kazania ks.Natanka prowadzonego za rękę przez Jezusa..." - użytkownik “mojra”

 Powyższy okolicznościowy tekst dedykuję swoim światopoglądowym sojusznikom Hamiltonowi Starszemu i Burlasino, którzy zainspirowali mnie do jego napisania swoimi artykulami “Franciszek Samotny” i “Tresura katolika”. (http://www.eioba.pl/a/47aw/franciszek-samotny i http://www.eioba.pl/a/47nd/tresowanie-katolika). Polecam je wszystkim bardzo gorąco tym bardziej, że pod względem intelektualnym i moralnym stanowią one otrzeźwiającą przeciwwagę dla przytoczonego wyżej cytatu “mojry”.

 *Przypadki cudownych fizycznych zmartwychwstań były bardzo częstym... można powiedzieć, że masowym zjawiskiem na - zawsze naładowanym religijnym entuzjazmem - Bliskim Wschodzie i w regionie Morza Śródziemnego na przełomie starej i nowej ery.

 “52 Groby się otworzyły i wiele ciał Świętych, którzy umarli, powstało. 53 I wyszedłszy z grobów po Jego zmartwychwstaniu, weszli oni do Miasta Świętego i ukazali się wielu.”  - Ewangelia wg. św.Mateusza 27:52-53

Zacytowane wyżej świadectwo świętego apostoła i ewangelisty Mateusza w dużym stopniu przyczyniło się do rozwoju kinematografii (dokładnie filmów z gatunku horroru) zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych albowiem było i nadal jest inspiracją do tworzenia całej masy niskobudżetowych i popularnych filmów o tzw. zombi.

 

 ***

Materiał graficzny i fotograficzny zaczerpnąłem z zasobów “Google Images”