w pierwszą rocznicę marszu jedności

Niedawno świętowaliśmy pierwszą rocznicę ataków w Paryżu...a moje słowa sprzed roku stają powoli jak wyrzut sumienia, którego nikt nie słucha.

 

Francja nie potrzebuje Marszów Jedności, ani deklaracji. Wczoraj ulicami Paryża przeszedł Marsz jedności z ofiarami niedawnych zamachowców. Reakcją Francji i wierszówki politycznej Europy była deklaracji o walce z rasizmem, a lud miasta przeszedł się ulicą okazując tym swoją jedność...
Francja tego nie potrzebuje! Potrzebuje Metanoi!!! - zmiany sposobu myślenia i postępowania. Francję i inne graje zachodnie takie jak Holandia, Belgia, Hiszpania, Wielka Brytania, Niemcy i kraje skandynawskie. Od paru lat Europę toczy gangrena w postaci źle pojmowanej polipoprawności, dotowania mierności i zakamuflowanego terroryzmu, i promowaniu wśród europejczyków idei proDIE. Wartości, które dawały wyższość cywilizacyjną nad resztą świata są tępione przez co otwieramy drzwi przed cywilizacjami mający większy żywioł. Porzucenie jedności europejskiej na rzecz globalizmu rozmywa naszą tożsamość i wartości o które walczyli pokolenia europejczyków pod "Płatie" i Wiedniem. Jeśli nie mam o co walczyć, co bronić to sama walka nie ma sensu. Przykra jest refleksja, że silną Europę, trzymającą niespełna 70lat temu pół świata w swoich militarnych kleszczach dziś stać na pacyfistyczny spacer. Europo wróć do wartości które Ciebie ożywią, od których odbiją się beduińskie wierzenia. Powyższego tekstu nie można kopiować bez mojej wiedzy i zgody.