Uchodźcy – no problem

Państwa europejskie nie mogą sobie poradzić, z falą uchodźców z Afryki i Bliskiego Wschodu, zalewającą bogate zachodnioeuropejskie kraje

 

Większość uchodźców jako powód ucieczki z własnego kraju, podaje trwające w ojczyźnie wojny domowe, które przynoszą tysiące ofiar ludności cywilnej i chęć polepszania sobie bytu. Kraje europejskie, nawet te które przynależą do Unii Europejskiej, nie czują wielkiej solidarności z bogatymi krajami Europy (które posiadały w Afryce kolonie), gdyż nie są przygotowane na masowość tego napływu uchodźców.

17b5a479c8765f9eac0e9952e57be730.jpg

Stany Zjednoczone uważające się za ostoję demokracji i wolności, naruszyły swoimi interwencjami w Afryce i na Bliskim Wschodzie stabilizację społeczną i polityczną, którą gwarantowały tamtejsze reżimy. Na pewno było to jedną z przyczyn wybuchu Afrykańskiej Wiosny Ludów, której reperkusje (trwające wojny domowe) odczuwa właśnie Europa w fali uchodźców, którzy chcą się przeprawić do Europy, z liczących 1770 km libijskich wybrzeży.

 

Skala tego exchodusu (uchodźstwa), może porazić, w 2015 r., do Europy dotarło ponad 1milion uchodźców (emigrantów), najczęściej drogą morską do wybrzeży Grecji (821 tys.) i Włoch (150 tys.) nie licząc szlaku przez Węgry, aby przedostać się dalej do bogatych krajów europejskich: Niemiec, Austrii, czy Szwecji. Większość uchodźców to: Syryjczycy (59 proc.), Afgańczycy (20 proc.) i Irakijczycy (ok. 10 proc.), z których większość nie chce zostać w Grecji, czy Włoszech i tam prosić o azyl, lecz jechać dalej do bogatych krajów Europejskich.

 

Ponieważ z uchodźców (przeważnie młodych mężczyzn) uzbierałaby się już niezła armia, jedynym "rozsądnym” rozwiązaniem tego problemu (uchodźcy - no problem), byłoby stworzenie szkoleniowych obozów wojskowych, i niezwłoczne wysyłanie uchodźców na miesięczne (czy dwumiesięczne) szkolenia. Podczas szkolenia mężczyźni uczyli by się taktyki walki zbrojnej, nieliczne kobiety zawodu sanitariuszki i radiotelegrafistki, a starsze dzieci produkowania i rzucania koktajlami Mołotowa. Po szkoleniu, z uchodźców tworzone byłyby pułki, armie itp. i po zaopatrzeniu ich w automaty Kałasznikowa, radiotelegrafy, butelki i benzynę, odsyłani byliby do swoich ojczyzn, aby walczyć tam o wolność i suwerenność swoich krajów.

 

Myślę, że gdyby taka informacja dotarła do obecnych i przyszłych uchodźców, zalew uchodźców do Europy, wydatnie by się zmniejszył, co mogłoby uratować cywilizację europejską, i zakończyć Afrykańską Wiosnę Ludów. A swoją drogą Amerykanie „nabroili”, ale nie czują się odpowiedzialni za problem z uchodźcami do państw europejskich, który stworzyli swoimi interwencjami w Afryce i na Bliskim Wschodzie.