TSe - rozważania #1.

Teoria Słowa "podobnego" w moim ujęciu energetycznym.Rozważania na temat TSe.

 

 

@pokrzywiony napisał :
"Energia jest jedną wielką Świadomością" ..., a ja to widzę inaczej :)
Według mnie energia jest nośnikiem świadomości, podobnie jak koń nosi jeźdźca który nim kieruje ... ;)


~~~

 

Być może masz rację ale ...
Ja tym zdaniem chciałem wyrazić, że istnieje jedna "rzecz" i że jest ona świadoma.
Użyłem tu słowa energia by mogli to sobie wyobrazić ludzie nawet mocno utożsamieni z fizycznym, naukowym światem. Zamiast energii można użyć Miłość, przestrzeń, Bóg itd.
Nazwa jest niespecjalnie ważna, choć pomaga w wyobrażeniu sobie tej jednej, jedynie istniejącej rzeczy.
Każdy z nas widzi oczami ciała, "na zewnątrz siebie" mnóstwo rzeczy, kolorów, przedmiotów, emocji, zjawisk i zdarzeń. Nazwijmy to formami. Naukowcy już dawno odkryli, że te wszystkie formy składają się z cząsteczek, a te  z kolei, z niewielkiej stosunkowo liczby różnych atomów. Potem odkryli, że atomy składają się z jąder i elektronów. Dalej zaś z innych cząstek.
Teraz starają się jeszcze bardziej je podzielić. Ja już nie śledzę kolejno odkrywanych cząstek z których SKŁADA się nasz świat i wszystkie formy, lecz myślowo przeskoczyłem już "do końca" gdy naukowcy stwierdzą, że dalej już nie można podzielić cząstki. Dalej jest już tylko ....
JEDNA RZECZ.
Ja skorzystałem ze wzoru Einsteina i nazwałem tą jedną rzecz - energią.
Wierzę, że ta jedna rzecz istnieje, wobec tego  uznaję się za wierzącego i nazywam czasem tę jedną rzecz - Bogiem. W religii jest zdanie "Bóg jest Miłością" to od czasu do czasu nazywam tą jedną rzecz - Miłością.
Nazywam też ją wieloma innymi nazwami ale zawsze chodzi o jedną jedyną rzecz jaka istnieje, która jest istotą każdej formy, z której każda forma jest zbudowana, która tworzy każde zdarzenie, każdą myśl i emocję.

 

~

 

Wymieniłem też jedną cechę tej "jednej rzeczy" - Świadomość.
To są moje przemyślenia na temat słów w biblii "na obraz i podobieństwo". Katolicy wyobrażają sobie często Boga jako siwego staruszka bo tak interpretują te słowa. Ja przyjąłem, że raczej chodzi o to, że Bóg jest Świadomością i nas stworzył świadomych. Nasza indywidualna świadomość jest "odbiciem" Świadomości Boga, Świadomości całości, Świadomości tej jednej rzeczy, która istnieje.
Kiedyś zapytałem Piotrka Wróbla czy buddyści uznają przestrzeń za świadomą czy nie ... Ale nie potrafił mi jasno odpowiedzieć. W buddyzmie są słowa "świat to przestrzeń z falującymi w niej formami".
W innych kulturach jest wyraźnie określone, że to coś najwyższego jest Świadome. Tak jest w wierze Tolteków, hindusów i innych.

 

~

 

Pojawia się pytanie ...
Czymże ta Świadomość jest ?
Badam to, ale już wydaje się, że jedną z najważniejszych rzeczy to cecha samoświadomości, czyli wiedzy "ja jestem".
Każdy z nas nie bardzo wie kim jest, dlaczego jest, po co jest ale jest w pełni przekonany, że ... JEST.

 

~

 

Na tym zakończę te rozważania.
Reszta potem :-)))

 

~