Tożsamość

...jak meduzy z purpurowym rdzeniem pomykają w płytkiej nocy w pamięci - Tadeusz Różewicz „Termopile polskie”

 

 

Sens napisania tego wywodu byłby go pozbawiony gdyby nie fakt,
że nie mamy nic wierniejszego od Naszej Tożsamości

bf00ad6f2eb65b413059a689260b8fa4.jpg

Zaplątana w swoją osobowość z jej brakami staje się obłudą

rozpaczliwie chcąc przetrwać bo czas jej się kurczy.

Zazdrosna.

Niespokojnymi oczami śledzi swoje projekcje wsteczne,

w których ciągła negacja - kultem, a nieakceptowani bohaterowie bledną.

Tożsamość jest sterowana bezwzględnie i precyzyjnie,

skłóceni są słabsi i bezpieczniejsi.

Bezradnie pcha się na afisz bez szansy na wzorzec,

tworząc swoją pseudo grafikę zwichrzoną,

poplątane kreski donikąd,

szczerzy zęby spróchniałe, wieszczy...

Jej piękne obrazy chwały i myśli blakną nieprzydatne.

 

 

Powstaje nowe pokolenie apologetów, obrońców cnót nowej wiary z klawiaturą w ręku.

Bierze w ręce pióro-myśl i obarcza winą krok po kroku, klawisz po klawiszu,

deformując naszą osobowość.

Internetowe forum utrwala się,

bezradne ocieka,

forum - ściek,

medium sieroce.

 

 

A my rozpaczliwie szukamy popleczników nowego porządku coraz bardziej infantylni, okrutni.

Plenią się zdania pisane byle o kim? o czym?

O nikim.

Zasłyszane - powtórzone, ze skazą cudzej myśli,

ważne jedynie dla nas w hierarchii - agresja

nieważne wobec faktów.

Uparcie stygmatyzujemy naszych odbiorców

tym silniej się pusząc im bardziej logika faktów piszczy z bólu i zdumienia,

bezkarnie uprawiamy nasz defetyzm, infiltrując siebie samych w intencji zaistnienia.

 

 

I tak pełznie z nami nasza pokaleczona tożsamość w poszukiwaniu następnego sporu

i tylko czasem przycupnie zmęczona,

wypije łyk piwa nadziei

posłucha kawałka mszy,

przeżegna się odwracając twarz,

zostawi monetę na zbożny cel

ot na wszelki wypadek, gdyby okazało się, że wybraliśmy drogę bez wyjścia,

ruchome piaski, w które się zapadamy...

 

 

Póty co, wściekle nobilitując się w prostactwie, inwektywach, arogancji i chamstwie -

bo to nic nie kosztuje i nikt nie pyta o zgodę,

w końcu zdeformowani popadamy w pogardę do samych siebie.

Herosi obyczajności.

depositphotos_169055540-stock-photo-computing-digital-identity_small.jpgobrazki z zasobów netu

 

I tylko czasem jeszcze myśl bezradna prosi o jakiś sojusz,

biegnie zataczając się od słowa do słowa, potyka się o naszą ułomność

a my ratując pokolenie w ostatnim ataku stajemy do walki

o nasze Termopile.

@JanuszD.