... Tancerki emocji

>>> Odległość przemierzona dniami do tego -pokoju mailowego- pozwoliła mi odmierzyć tę drogę własnymi myślami, moim zamyśleniem zatrzeszczały deski podłogi, trochę zazdrosne o ich ciężar.
Lubię to miejsce, lubię przepastność starego fotela, który niedbale odchyla moją głowę na miękkim oparciu

... kiedy tak sobie błądzę wzrokiem po suficie wraz z cieniami moich emocji czuję się jedną z nich ...
ulotną niczym chwile, z których są splecione w warkocze wspomnień w tym niezwykłym tańcu ...
dotykam wszystkich zdarzeń wraz z nimi ... mam ten sam uśmiech ... i ten sam zachwyt w oczach ... czuję ich niepokój przeplatany radością chwil dających im swój początek ...
przemykam pomiędzy Nimi starając otrzeć się o każdą, by mieć pewność, że ja też jestem jedną z Nich ...

... nie wiem skąd wzięła się muzyka do tego tańca ... nikt też nie prosił o ten taniec ... podarowana sukienka zdradza kolorem rodzaj emocji ... pośród ciepłych barw trudno oderwać oczy od tych Tancerek ...
... piękne walce odmierzane słowami, tanga pełne ekspresji każdego ruchu ... i myśl ... jak dobrze, że to nie jest żadna maskarada ...

>>> ... Ktoś zapalił latarnię za oknem ... jej światło wtargnęło na sufit ... zniknęły Tancerki emocji ...
zmrużyłam oczy rozbawione tańcem ... i w tym odruchu mignęła jeszcze jedna Tancerka - jak cudownie mieć świadomość, że to nie był sen ... teraz mogę już zamknąć oczy.