Sztuka współczesna - tarturyzm

Kolejne dzieło którego nie rozumiesz? Które Cię mierzi? Czy aż tak bardzo się nie znasz na sztuce? A może to sztuka dzisiejsza nie zna się na Tobie?

 

W 1970 znany kolekcjoner sprzedawał dzieła odkrytej japonki Yamasaki. Po kilku dniach wszystkie zostały sprzedane za wysokie kwoty. Wówczas kolekcjoner ujawnił że "dzieła" te namalowała szympansica z cyrku której on dostarczył pędzel i farby. 19.11.2001 na wystawie w jednej z galerii w Brukseli znalazł się między innymi obraz Matki Bożej Jasnogórskiej z domalowanymi wąsami autorstwa Adama Rzepeckiego z "grupy artystycznej Łódź Kaliska", zdjęcia nagich "Madonn" Katarzyny Górnej i obraz "Biczowanie Chrystusa" Marka Sobczyka, na którym Chrystus jest chłostany przez postać w obozowym pasiaku w taki sposób, że sprawia ona wrażenie oddającej mocz. (PAP)

"Dawniej kulturę tworzyło niewielu dla niewielu, potem niewielu dla wielu, dzisiaj wielu dla wielu" (Joanna Petry Mroczkowska "Amerykańska kultura masowa w: W drodze 5/99) Z punktu widzenia marketingu w czytelnictwie masowym łatwiej jest wylansować debiutanta niż zarobić na kolejnych książkach niezbyt popularnego autora. Z kolei spośród 55.000 tytułów wydawanych w USA co roku tylko 0,008% stanie się bestselerami. Sprzyja to wszystko promocji ludzi początkujących, często dyletantów jeśli chodzi o poczucie sztuki i kultury

Przepis na dzieło
Każde dzieło musi składać się z dwóch nieodzownych elementów. Przede wszystkim musi być nośnik dzieła. Coś na czym buduje się dzieło i co jednocześnie zachęca i umożliwia przekaz. Nośnik posiada ładunek - treść dzieła. Oba elementy mogą być wykonane z dużą kulturą głębokością i smakiem, lub bez takiego poczucia. W ten sposób dzieło można sobie wyobrazić jak paczkę składającą się z zawartości (netto) i opakowania (tara) które razem tworzą całość (brutto). Całość - brutto powinno być wykonane w jak najszlachetniejszy sposób.

Dzieło = (nośnik + treść) x jakość


Opakowanie bez treści
Wiele dzieł sztuki współczesnej składa się wyłącznie z rewelacyjnego nośnika. Dzieło może zachęcać do spojrzenia na siebie różnymi metodami. Może to być użycie zaskakujących zestawień kolorów, kształtów, zaskakujących zestawień brzmieniowych (Krzysztof Penderecki), szokowanie w dowolny sposób, przepełnieniem, maksymalną oszczędnością (John Cage), wynaturzeniami (Jerzy Duda-Gracz, surrealizm), obscenicznością (Muzeum Sztuki Nowojorskiej). Wyrafinowanym nośnikiem może być nawet przeciętność tematyczna (Andy Warhal).

przykłady nośników

  • Bardzo ciekawa rama ("opakowanie")
  • Czysta forma (Witkacy)
  • Krzykliwość
  • Zaskakujące brzmienia i ich nietypowe następstwo
  • Kolejność dźwięków dyktowana matematyką (dodekafonia)
  • Nianaturalne kształty (kubizm)
  • Nietypowe materiały (różnego typu collage)
  • Szokowanie poprzez związki pornograficzno-religijne lub używanie ekskrementów
  • Cisza, pustka, maksymalna oszczędność
  • Sztuczne minimalizowanie kolorów
  • Chaos, przypadkowość (dadaizm)
  • Używanie zjawisk popularnych (Andy Warhal)
  • Mocne, dosadne, przejaskrawione porównania
  • Celowy brak wykończenia (np. ślady palców na rzeźbie)
  • Związki z popularnymi tematami, hasłami (np. ekologia, tolerancja)
  • Używanie techniki pobudzania emocji (Quentin Tarantino)

Tarturyzm
(wł. - tarha - potrącenie) To ogólne pojęcie kierunków w sztuce dla których całą lub przewodnią zawartością dzieła są elementy nośne (opakowanie -> tara). Treść natomiast nie jest zawartością dzieła, jest dowolna, do wymyślenia przez odbiorcę, lub też jest bardzo mizerna, oczywista, nie odkrywcza w żaden sposób. Tarturyzm jest bardzo rozpowszechnionym zwyczajem sztuki współczesnej. Wiąże się on z łatwością wytworzenia przedmiotów dzieło-podobnych. Wytwarzanie produktów wyglądających bardzo dobrze jest cechą produkcji masowej wszelkich produktów (np. chrupiąca skórka od gumowatego chleba, piękne opakowanie do banalnej lalki, pachnący proszek niszczący ubrania, lekarstwo przeciwbólowe na grypę)

Czy tarturyzm to sztuka czy przedmiot użytkowy?
Rozróżnienie "sztuka - - komercja" polega na spostrzeżeniu czy dzieło podlega pełnemu procesowi twórczemu (nośnik + treść) x jakość przy czym nośnik jest jedynie wartością pomocniczą. Jeżeli główną cechą jest nośnik - dzieło jest przedmiotem użytkowym, możliwym do wytworzenia w procesie opartym na analizie. Jeżeli główną wartością jest treść można mówić o dziele sztuki - choć wartość dzieła może być mizerna. Wielkim jest dzieło które wszystkie trzy elementy ma na najwyższym poziomie. Twórca który intuicyjnie tworzy takie dzieło może się słusznie nazywać wielkim.

Współczesność sztuki
Obecnie dzięki powszechności środków oraz wiedzy na temat form pobudzania emocji łatwo jest wytworzyć zarówno byle jaką zabawkę w pięknym opakowaniu jaki i intrygujące dzieło bez treści. Tarturyzm jest więc nie tylko określeniem rozpowszechnionej praktyki sztuki lecz również można go porównać do hegemonii produktów mizernej jakości zalegających półki w hipermarketach.

Mizerna jakość treści i nośnika

N pograniczu tarturyzmu stoją dzieła które zawierają wprawdzie treść lecz są to przekazy bardzo prymitywne, dyletanckie, banalne, popularne. Wielu twórców wie, że jakąś treść trzeba zawrzeć dlatego istnienie przekazu nie zawsze świadczy o tym że można już mówić o dziele sztuki. Typowym przykładem są bajki na popularnych kanałach telewizyjnych dla dzieci. Zazwyczaj mocno akcentowany jest przekaz ekologiczny bądź wychowawczy. Jednak przekaz ten jest banalny. Oglądający ma wrażenie że dziecko odbiera wartościowy program. W rzeczywistości treść ma tylko sugerować istnienie zawartości i dawać poczucie "sytości".

Dorabianie treści - mimikra
Cechą charakterystyczną tego typu sztuki jest szybkie lub dowolne dorabianie treści. Jaskrawy przykład stanowią artyści jawnie przynający "nie wiem co mówi to dzieło, niech odbiorca sam to odkryje". Przeważającą większość stanowią jednak artyści tarturystyczni którzy twierdzą że w danym dziele jest pewien przekaz. Treść jest odnajdowana po tworzeniu dzieła. Proces odnajdowania odpowiedzi na pytanie "co może dzieło przedstawiać" staje się zastępczą metodą na wypełnienie "ramy" przekazem.