Szkodliwe zauroczenie

Możliwe, że gdyby zostali dłużej razem, zaczęliby nawzajem powoli rozumieć wypowiedziane słowa - Milan Kundera

 

 

Patrzę rano na sroki co budują gniazdo

na japońskim miłorzębie -

pięć metrów od mojego parapetu

 

6f03322416e571970fff76ee7db9d8b9.jpg

Budują wytrwale i zaciekle.

On ruchliwy i smukły, uparty do szpiku -

(w końcu jajko nie żarty - ojcostwo nie nuda)

Taszczy metrowej długości patyczki, by je użyć w kształcie

i utyka je dziobkiem, zaplata w koronkę

w końcu zadzierzga w kokon między konarami.

Mistrzowska wirtuozeria w miłości bez granic.

     >   >   >   >

Ona okrągła, piękna i czujna do bólu.

Gdy On jakiejś gałązce nie może dać rady

Ona patrzy z wyrzutem i czasem pomaga.

Są w symbiozie Miłości niemal doskonali.

            <   <   <   <  

Wczoraj sfrunął do okna - dzieliła nas szyba,

przyleciał się pochwalić uporem i dumą.

Spojrzeliśmy sobie w oczy - tego oczekiwał.

Potem odskoczył.

Usiadł na swojej fortecy.

Pokiwał do mnie długim granatowym żaglem

w eleganckim ukłonie i specjalnie dla mnie.

50c976b64292450f4f1789bb0ac42d2c.jpg

obrazki z zasobów netu

I wtedy uświadomił mi, że kiwanie ogonkiem

może mieć wymiar porozumienia stron

i kontekst międzynarodowy,

może służyć unijnemu porozumieniu i zdrowej prokreacji

a nie jakimś okaleczonym fantomom LGBT

 

morał:

Gdy wpadamy w pułapkę deformacji chuci
wrócą ciała – koszmary, rozsądek nie wróci
Choć niewątpliwy urok jest w kręceniu zadkiem
przesada nieodmiennym staje się przypadkiem...

@JanuszD.