Szczecin stolicą miejskiego survivalu?

Szczecin starał się o ESK w 2016 r. przegapił też możliwość ubiegania się o EZS w 2012 i 2013 r, a nie ogłasza, że jest Europejską Stolicą Miejskiego Survivalu

 

Survival, czyli inaczej sztuka przetrwania, zyskuje coraz więcej zwolenników. Zdobywanie umiejętności związanych z przetrwaniem w warunkach ekstremalnych, ściąga do Szczecina coraz więcej amatorów ekstremalnej przygody, którzy chcą się sprawdzić w warunkach metropolii. Szczególnie ulubionym przez zwolenników survivalu miejscem w Szczecinie są północne dzielnice Szczecina: Żelechowo, Golęcino, Gocław, Stołczyn, Skolwin, po zapadnięciu zmroku.

 

Kto z twardzieli przeżyje tę wyprawę bez większego szwanku, jest naprawdę cool. Są też w Szczecinie rejony dla początkujących zwolenników survivalu, to rejon ulic Langiewicza, Jagiełły, Królowej Jadwigi, Kopernika, czy rejon ulic Pocztowej, Parkowej, Śląskiej, Bolesława Śmiałego, Kołątaja, Bohaterów Getta Warszawskiego, gdzie spacer nawet w dzień może się zakończyć okradzeniem, pobiciem lub jeszcze gorzej.

 

7770b3dc4d321661f5cd108766523d8c.jpg

Przejście obok stojących w bramach grupek wesołej młodzieży może nas skłonić do pobicia wszelkich rekordów w biegach i jest dobrą zaprawą w podejmowaniu bardziej ekstremalnych wezwań. Ale twardziele nie odpuszczają i zaczynają coraz szerszym strumieniem napływać do nieogłoszonej jeszcze oficjalnie stolicy miejskiego survivalu. Mam nadzieję, że zarząd miasta, nie przepuści takiej okazji ogłoszenia Szczecina Stolicą Miejskiego Survivalu, ba nawet europejską.