,,Szanowni Polacy - PRZEPRASZAMY.

NIESAMOWITE! Mamy list otwarty napisany przez skruszoną ,,Gazetę Wyborczą", będący swoistą spowiedzią! O Tego się chyba nikt nie spodziewał... Cytuję w całości, bo naprawdę warto. Duże brawa dla redakcji.

,,Szanowni Polacy - PRZEPRASZAMY.

Przepraszamy za lata propagandy, manipulacji, przeinaczeń. Jesteśmy świadomi ogromu swoich win. Brzemię odpowiedzialności za wszystkie nasze przewiny względem narodu polskiego ciąży na nas i nie pozwala już dłużej milczeć lub chować głowę w piasek. Sumienie, którego nie udało nam się w nas zamordować, odzywa się i domaga się sprawiedliwości.

Przepraszamy, że udając obiektywne, rzetelnie, niezależne źródło informacji, jesteśmy tylko przykrą propagandówką, którą aż wstyd dziś brać do ręki w celach innych niż higieniczne (na przykład w celu wytarcia plamy keczupu ze stołu).

Przepraszamy za to, że jak nikt inny w Polsce doprowadziliśmy do podziałów w społeczeństwie, mąciliśmy, w obronie swoich partykularnych interesów parliśmy po trupach do celu wykorzystując do tego naprawdę obrzydliwe metody. Jest nam za to wszystko autentycznie wstyd. Będziemy próbowali odpokutować te wszystkie winy, zdając sobie jednocześnie sprawę, że to zadanie właściwie niewykonalne. Nigdy nie uda nam się oczyścić dobrego imienia naszej propagandówki. Możemy już tylko próbować.

Przepraszamy, że przez całe lata zasiewaliśmy w was, Polakach, pedagogikę wstydu. Ośmieszaliśmy wasze tradycje, wasze wierzenia, zwyczaje, a nierzadko pluliśmy na waszą historię. Przepraszamy, że nasza narracja brzmiała tak, jak gdybyśmy siedzibę redakcji mieli nie w Warszawie, lecz w Tel-Awiwie.

Przepraszamy, że ukrywaliśmy oczywisty fakt, że fundamentami na których zbudowano naszą propagandówkę, były dzieci wysoko postawionych komunistów, głównie żydowskich. Wystarczy przecież tylko zerknąć do dowolnej encyklopedii i sprawdzić kim byli rodzice Michnika, Rapackiej, Łuczywo, Geberta... Przepraszamy też za brata Michnika, skoro nasz szef sam jest bardzo drażliwy na punkcie tego tematu i wyzywa ludzi pytających go o to od ,,skurwysynów".

Przepraszamy, że na naszych łamach teksty przeciwko lustracji publikował żałosny esbecki konfident, Lesław Maleszka, któremu regularnie wypłacaliśmy wysoką pensję.

Przepraszamy za te i za tysiąc innych win. Przepraszamy, jednocześnie nawet nie oczekując Waszego przebaczenia - nie zasługujemy na nie. Została nam już jedynie pokuta do końca naszych żywotów.

Polsko - przepraszamy".

Cóż, późno bo późno, ale przecież lepiej późno niż wcale. Więcej informacji - w komentarzach. Tak czy siak - elegancko.

 

 

 

 

Autor: raz prozą raz rymem walczymy z propagandowym reżimem