Świat według Czerepacha.

Jak powiem, że Macierewicz złamał rękę. A komu? Jestem wrogiem PISu., a jak, że Komorowski zaspał to pisiorem. A ja k... chcę tylko być normalny.

 

0dcab8e409e18ee1ea5ee481c5761d10.jpg

Czeka nas w najbliższej przyszłości likwidacja Polski. Osiągnęliśmy stan krytyczny. Holokaust dokonywany na Polakach i ich dzieciach stał się faktem, faktem niezaprzeczalnym. Dowodów jest mnóstwo.

Wystarczy obserwacja autostrad w kierunku wybrzeża. Zakorkowane samochodami ubogich, głodnych i umierających Polaków. Miliony ludzi zmusza się bestialsko do leżenia na plaży w upale i to z dziećmi. Tam biedne maleństwa utytłane piaskiem sypią piasek łopatkami do wiadereczek i kąpią się w słonej wodzie. Tak jest co roku, a rząd nie reaguje.

Tysiące Polaków w okresie wakacji lata samolotami do Egiptu, Tunezji i innych krajów ryzykując życie. Tak, jakby doświadczenia związane ze Smoleńskiem nie wystarczały do wyciągnięcia wniosków. Tu również rząd celowo nie reaguje. Należy zadać pytanie: - kto za tym stoi? Komu zależy na depopulacji polskiego narodu? Tam też mogą znaleźć się biedne, chore, zakatarzone dzieci płci obojga.

Bezrobocie w Polsce jest oficjalnie na poziomie 11 %, ale to manipulacja. W rzeczywistości co drugi Polak jest bez pracy, a ci co pracują, zarabiają garść ryżu dziennie. Dowodem na to są skośne oczy u nowo narodzonych, a prawie każde dziecko rodzi  się teraz nagie z tej nędzy. Co trzeci Polak jest bezdomny, co czwarty ma różyczkę, gruźlicę, szkarlatynę, rzeżączkę i kiłę, co piąty pije drinka "mieszko pierwszy" i już po pierwszym nie wie gdzie mieszko.

Masowo morduje się ludzi niewygodnych władzy. Niewinny kibic, który chciał przeprosić policjantów za to, że nazwał ich "ludźmi nadgorliwymi" dostał serię z karabinu maszynowego. Inni kibice za to, że chcą czasem posiłować się na ręce, siekiery i maczety są bestialsko szykanowani. Kibice, którzy niechcący wybili kilka szyb wystawowych i niechcący uszkodzili kilka aut pozbawiani są możliwości wejścia na stadion i nie mogą oglądać występów ukochanej drużyny. To oburzające, jak łamane są podstawowe prawa niewinnego człowieka. Ci ludzie nawet jeśli coś zrobili, zrobili to przecież niechcący. Jednemu kibicowi przechodzień sam nabił się na nóż i to siedem razy z rzędu. I ten człowiek ma iść siedzieć. Za co?

Niewinny kierowca, który wypił te kilka piw, jedzie spokojnie do domu i na pasach zaczaił mu się pieszy, wpadł przednią szybą, a wyleciał tylną. I kierowca jest szykanowany. A prawda jest oczywista dla każdego. To ewidentna próba włamania przez przednią szybę i ucieczka tylną. Złodziej w szpitalu, ale jest na wolności, a kierowca jest przez władzę szykanowany. W takim kraju nie da się normalnie żyć.

Dokonuje się też masowych morderstw na dziennikarzach. W ciągu zaledwie 25 lat zamordowano już drugiego.

Prawie każdy ma sklerozę i nie pamięta dobrobytu pogierkowskiego. Tych dymiących kominów, zapachu produkcji, koksu.  Zniknęły urokliwe hałdy na Śląsku, gdzie kiedyś mali Ślązacy spędzali beztrosko czas i oddychali pełną piersią powietrzem bogatym w siarkę, ołów i rtęć. Wiem, bo tam się urodziłem. Z tego wszystkiego nas okradli. Teraz teren szpecą drzewa, krzewy, kwiaty i trawa. Komu to przeszkadzało. Wtedy tam nic nie miało prawa rosnąć. W zamian postawili ławeczki, by emeryt miał gdzie skonać z głodu.

Kiedyś emeryt mógł z radością stać z kartkami w sztucznych zębach i wypchanym portfelem w kolejce i rozkoszować się emocjami, czy dziś zje wątrobiankę, czy zabraknie jak wczoraj i zęby wbije w futrynę. W sklepach pojawiały się czasem takie luksusy jak wyroby czekoladopodobne, kaszanka, salceson, papier toaletowy, pasztetowa, uszczelka do kranu, wiertarka, zderzak do fiata, albo 100 gram kawy za równowartość 2 godzin pracy.

Jak się miało szczęście to kaszanę można było popić wodą sodową z ulicznego saturatora.

Mieliśmy zrównoważony rozwój. W 1970 roku za banknot 100 złotowy można było zjeść 5 dobrych obiadów w średniej restauracji. Potem zbudowaliśmy setki fabryk i drugie tyle zaczęliśmy, ale ich nie skończyliśmy, bo brakło kasy. To poszło w błoto.

W 1990 roku za paczkę zapałek trzeba było zapłacić 20 takich stówek. Za kupno dolarów, marek, funtów można było iść siedzieć do więzienia. Za granicą złotówka była mniej warta od papieru toaletowego. Nikt tego szajsu nie chciał nawet w Czechach. Żaden Czech nie miał ochoty jechać do Polski, by stać za byle gównem w kolejce.

Dziś mamy sztuczne pieniądze i nic nie warte. Znika pieniądz "prawdziwy" jakim jest banknot, który zastępowany jest "fałszywym" w postaci cyferek na koncie bankowym. To nic, że można go wymienić w każdej chwili na banknoty i to dowolne, dolary, funty, euro, itp, a te znów z powrotem na cyferki. Można to robić sto razy dziennie. Ten na koncie jest "fałszywy" i koniec.

To nic, że jest to po prostu wygodne. Zamiast jechać do banku, pobrać pieniądze i jechać 20 kilometrów np. do zakładu energetycznego zapłacić rachunek i te 20 kilometrów wracać, można nie wychodząc z domu za darmo dokonać przelewu z własnego PC- ta w ciągu 2 minut. To są "fałszywe" pieniądze !!! ..... bo nie ma na nich obrazka. To jest miarą barier jakie tkwią w tych "tęgich" głowach.

Zaoszczędziłem 4 litry paliwa, godzinę czasu, ZE jest zadowolony, ja też, ale banki "kradną" miliardy na tych transakcjach.

Takich "fałszywych" pieniędzy jest na rynku 50 razy więcej niż towarów i usług, a to powoduje deflację (!!!).

Im więcej ludzie mają pieniędzy tym mniej kupują. Tacy "geniusze" rodzą się raz na tysiąc lat.

Dziś śmiertelność jest na poziomie krajów afrykańskich. Średnia życia 25 lat i do piachu. Zwłoki zagłodzonych dzieci wywozi się w nocy po kryjomu na wysypiska. Bywa, że ktoś dożyje setki. To kolejny dowód. Muszą tak długo żyć, bo nie stać ich na trumnę.

Tę biedę widać gołym okiem. Porzucone samochody na parkingach, zatłoczone ulice. Żebracy w swoich BMW widoczni są w na  każdej stacji benzynowej. Przed centrami handlowymi godzinami ziewające ekspedientki dybiące na zabiedzonego klienta, któremu sprzedadzą garść zapleśniałego ryżu. Potem taka sieć handlowa szybko zwija manatki i ucieka z tymi 3 złotówkami za granicę. Żłoby transferują zyski, które nasz Wojtuś ciężko zarobił.

Innym przykładem perfidii władz to tzw. "wakacje". Od końca czerwca do 1 września pozbawia się dzieci i młodzież możliwości nauki. Tak jest od lat. Przypadek? Nie, to celowe działania wymierzone w naród, w jego przyszłość jaką są dzieci. Jeszcze gorzej jest na uczelniach wyższych. Tam rok akademicki zaczyna się o miesiąc później !!!

Jak by tego było mało te biedne dzieci, młodzież i studentów wygania się ze szkół pod pretekstem ferii zimowych.

W efekcie tych perfidnych działań mamy naród, który kompletnie nie rozumie niektórych artykułów, bo jest od małego ogłupiany.

Wiele się mówi i pisze o autostradach i drogach. Propaganda władz działa. Niewielu jednak wie, że te autostrady i drogi budowały zachodnie koncerny. Kanclerz Merkel ma w Berlinie taki przycisk. Wystarczy, że go naciśnie i asfalt się zacznie zwijać jak w Wąchocku. Od tego się zacznie likwidacja Polski. To będzie pierwszy cios. Nie uciekniemy.

Wybudowano stadiony. Mistrzostwa Europy to był tylko pretekst. Prawdziwym celem było zbudowanie więzień dla aresztowanych Polaków. Każdy stadion to setki tysięcy gotowych miejsc do odsiadki. Dowodem jest Stadion Śląski, na którym nawet pękła lina  ze śmiechu.

Niezwykła tajemnica dotyczy też warszawskiego metra. Skąd taki pośpiech? Czyż nie jest to podejrzane?

Ta budowa zaczęła bardzo dawno temu. Kilometr metra w PRL-u budowano przez 10 lat. Solidnie. A teraz?

Powodem tego nieszczęścia są nasze zasoby surowcowe. Te zasoby są tak wielkie, tak ogromne, tak przeogromne, że Stalin jak się o nich dowiedział to ze strachu ..... umarł.

Pierwsze aresztowania zaczną się już w tym roku. Wywózki na Alaskę podobno będą na początku przyszłego. W kibitkach, jak  za czasów carskich przez Atlantyk. Tam wywiozą tych, których nie zdoła się zagazować w warszawskim metrze. Metro zostanie zasypane. Plany opracowano już 1933 r. Podczas II wojny niemieccy piloci tak zrzucali bomby na Warszawę, aby te nie wybuchały. Tyle, że dokładnie w tych miejscach, gdzie teraz jest metro. Wystarczy ten przycisk od asfaltu w Berlinie nacisnąć dwa razy, by niewypały wybuchały. I załatwione. Sprytne, ale jakże okrutne dla naszego narodu.

Nasilające się ostatnio kradzieże w muzeum w Oświęcimiu też nie są przypadkowe. Te kradzieże to elementy wyposażenia. To celowe działania mające na celu wyposażenie miejsc kaźni dla milionów Polek, Polaków i ich dzieci.

Podobno Niemcy już ukradli krematoria z Oświęcimia i zawieźli na stadion narodowy, ale wszystko trzymane jest w tajemnicy.  Chcą jeszcze pograć z nami w piłkę. Jak przegrają, wtedy wkroczy Bundeswera z NATO, Armią Czerwoną i FIFA. Jak wygrają  też wkroczą, ale represje będą mniejsze. Oszczędzą Lewandowskiego.

Wtedy się zacznie najgorsze.

Gender ruszy na kościoły i będą klonować księży, feministki otoczą posłankę Pawłowicz opieką psychiatryczną. Aresztowany zostanie ojciec Oko. Mają mu zrobić in vitro. Ojcu Rydzykowi podbiją oko i będzie musiał wpłacać część emerytury na TVN. Częstochowa będzie się bronić do upadłego. Tusk abdykuje. Merkel wyprze się dziadka Polaka. Putin zostanie metropolitą Wszechrusi i będzie żył w celi bracie. Poroszenko ze strachu zje swoją fabrykę czekolady, by nie wpadła w obce ręce. Obama będzie tak blady, że w przebraniu białego człowieka znajdzie schronienie w Moskwie.

Snowden wygra wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych i zlikwiduje CIA, FBI i FED. Potem targnie się na życie, chyba,  że życie wpierw targnie się na niego.

Papież Franciszek machnie tylko ręką i wróci do Argentyny do swojej kawalerki. Benedykt XVI przyłączy Rosję do Watykanu. Kaczyński ożeni się z Moniką Olejnik, która urodzi mu córkę podobną do posłanki Grodzkiej. Biedroń wreszcie będzie mógł w tym zamieszaniu wyjść za mąż. Wyjdzie też dobrze na ślubnym zdjęciu. Lis porzuci na zawsze dziennikarstwo i wybuduje duży kurnik.

Kliczko dostanie po pysku od Tymoszenko za całokształt. W Polsce Szydło wyjdzie z worka i na krótko zostanie premierem. Potem będą ją chcieli wy_kopacz, ale się nie uda. Wystrychnie nowego prezydenta na dudka, albo ktoś wydudka ją na strychu. Tego dokładnie jeszcze nie wiem, bo mi się bateria wyczerpała.

Nie ma na całym świecie kraju, gdzie byłaby taka nędza jak w Polsce. Nawet w Etiopii dniówka robotnika rolnego to ok. 50 eurocentów. Koszty utrzymania i podatki jednak są tam znacznie niższe. Etiopczyk kupi za to dwie garstiki ryżu, Polak jedną. Ludzie są tak słabi z głodu i zastraszeni, że boją się własnego cienia. Jakakolwiek krytyka rodzi niespotykane w historii świata represje władz. Na szczęście są ludzie odważni, którzy się nie boją. Z podniesioną głową mówią jak jest i jak będzie ryzykując kary dożywocia, a nawet śmierci. Podziwiam ich determinację, etos, prawość, uczciwość, szczerość intencji i kompetencje.


Wydawałoby się, że jesteśmy w potrzasku bez wyjścia. Tak jednak nie jest. Jedynym wyjściem jest natychmiastowe oddanie  całej władzy w ręce ludzi mądrych.

Ich program jest prosty:

- obniżenie podatków i wszelkich składek ZUS o połowę,
- zamrożenie czynszów na 10 lat,
- podwyżka pensji do poziomu średniej Luksemburga, Dani, Holandii i Szwecji,
- wybudowanie 3 milionów miejsc pracy i mieszkań,
- podwyżka rent i emerytur,
- każdemu dziecku 1000 zł miesięcznie do 30 - tego roku życia plus kieszonkowe,
- bezpłatne szpitale, leki, żłobki, przedszkola, szkoły, uczelnie wyższe, kina, teatry, filharmonie, baseny, festiwale i galerie,
- bezpłatne zeszyty, podręczniki, laptopy i książki,
- bezpłatne przejazdy dla dzieci, uczniów, studentów, emerytów i rencistów, wojska, straży pożarnej, miejskiej, granicznej i policji,
- potrojenie wydatków na armię,
- zwiększone świadczenia na osoby niepełnosprawne,
- zwiększone dopłaty do rolnictwa,
- spłacenie kredytów frankowiczom i wszystkim, którzy mają kłopoty,
- obniżenie wieku emerytalnego,

To wystarczy. Jak dobrze mieć tak zdolnych i dalekowzrocznych ekonomistów. My Polacy mamy szczęście. Balcerowicz wreszcie musi odejść. Na zawsze.

Realne? Oczywiście. Wystarczy opodatkować singli nie posiadających dzieci jak w PRL-u. Jeśli będą płacić go wszyscy, którzy się nie rozmnażają, w tym księża i siostry zakonne za rok spodziewam się fali wielkiej imigracji do Polski. Będziemy leżeć, jeść kawior, pić szampana i się rozmnażać, a oni będą tyrać za nas. Mieliśmy mieć drugą Japonię, Budapeszt, Irlandię, a zbudujemy sobie na tych mrzonkach drugą Grecję.

Skąd to wiem? Czytam niektóre artykuły na eiobie, wyciągam wnioski, sobie zmyślam i konfabuluję. Nie ja jeden.

Jak powiem, że Macierewicz złamał rękę. A komu? Wtedy jestem  wrogiem PIS, RM i TRWAM,  a jak to, że  Komorowski przespał wybory, to jestem PiS-iorem.

A jak kur... chcę tylko być normalny i mieszkać w normalnym kraju otoczony normalnymi ludźmi.