Świadomość - metody budzenia #5

Budzenie świadomości od wewnątrz. Poznawanie granic swojego ciała.

Budzenie świadomości od wewnątrz. Poznawanie granic swojego ciała.

 

 

Metody budzenia świadomości :
1) obserwacja siebie
2) niekłamanie
3) medytacja
    a) wipasana
    b) medytacja uważności
    c) medytacja wnętrza
    d) medytacja z wizualizacją
    e) medytacja bez myśli
4) zmniejszenie napięć ciała

5) cztery umowy Tolteków

 

Wstęp.

Jesteśmy świadomością. Świadomość to poczucie jedności a nieświadomość (ego) to poczucie oddzielenia. Jednym z podstawowych odczuć oddzielenia jest odczucie odrębności. Wydaje się nam, że jest jakaś granica między "nami" a resztą świata. Najczęściej tą granicą w sferze fizycznej staje się skóra, powierzchnia naszego ciała gdyż ją czujemy i widzimy. Ta granica jest jedną z ostatnich jakie przekraczamy, obalamy w drodze do oświecenia bo jest ona bardzo trwała. Ta granica w pewien sposób oddziela też medytację nazywaną przeze mnie medytacja uważności i medytacja wnętrza. Medytacja uważności jakby ściąga świat zewnętrzny, doznania zewnętrzne do środka, do naszego wnętrza gdyż jeśli słyszymy wszystkie odgłosy zewnetrzne w środku to opuszcza, zmniejsza się bariera między naszym zewnętrzem a wnętrzem. Przy medytacji wnętrza działamy odwrotnie. Staramy się poczucie wnętrza ciała rozszerzyć na świat zewnętrzny. Tak naprawdę jest wszystko jedno z której strony chcemy rozpuścić naszą granicą od środka czy od zewnątrz, ważne dla świadomości jest to, by granica znikała :-)))

 


3c) medytacja wnętrza.

Technicznie polega na ułożeniu się wygodnie, zamknięciu oczu i zagłębienie się w siebie swoim poczuciem siebie. Staramy się poczuć ciało od środka, tak jakbyśmy chcieli dotknąć skóry od wewnątrz. Próbujemy poczuć całe ciało, od czubka głowy do końców palców u nóg. Oczywiście, niczym się nie przejmujemy, nawet jeśli na początku czujemy jedynie klatkę piersiową lub wszystkie części ciała Ale pojedynczo, jedną część ciała na raz.
Medytacja zawsze jest założeniem, że będziemy wykonywać ją w miarę systematycznie i w dłuższym okresie czasu. To pozwala czynić postępy i samodzielnie wyczuwać co lubimy. Jeśli lubimy np medytację oddechu to możemy połączyć te medytacje i w czasie wciągania powietrza, starać się poczuć falę energii jaka rozpływa się od ust aż do końca palców u nóg i czubka głowy.
W miarę nabierania wprawy możemy poszerzać odczucie wnętrza ciała ... poza granice ciała najdalej jak potrafimy.

 

Działanie medytacji polega na jednym, na budzenie świadomości.
Ale z drugiej strony działania tej medytacji, podobnie jak innych, jest wielostronne. Skupiając się na wnętrzu sprowadzamy świadomość do odczuwania siebie w chwili Teraz. Myśli spowalniają bo jak pisałem wcześniej ego może w nas istnieć jedynie w przeszłości lub przyszłości A nigdy w teraźniejszości. Z innej strony czując jak powietrze, energia wpływa do środka i wypływa, fizycznie zdajemy sobie sprawę z połączenia naszego wnętrza z zewnetrzem. To również powoduje zmniejszenie granicy między nami a światem zewnętrznym.
Z innej strony, jeśli uda nam się rozszerzyć poczucie ciała poza jego granice z miejsca będziemy czuli, że skórą nie jest żadną granicą a następnie, że nic nie jest granicą :-)))

Uwaga ogólna.
Zazwyczaj traktujemy medytację jako czynność. Czyli żyjemy cały dzień a potem wieczorem przeznaczamy godzinę na czynność zwaną medytacją. To fajna rzecz na początek. Ale ogólnie nie o to chodzi. Główną czynność jaka w życiu wykonujemy jest ... życie.
Można żyć normalnie, jak miliardy innych ludzi ale ja namawiam Was na życie MEDYTACYJNE. Katolicy mogą powiedzieć sobie, że namawiam ich na życie MODLITEWNE :-)))
Ogólnie polega to na tym, że początkowo faktycznie przestajemy żyć normalnie na godzinę dziennie w czasie której odbywamy medytację. Ale jest to jedynie etap początkowy. Po pewnym czasie czujemy, że taka medytacja to nasza PRAWDZIWA NATURA i zaczynamy medytować w czasie codziennych czynności. Np nie możemy zasnąć to stosujemy wipasane i sam szybciej przychodzi. Siedzimy w kolejce do lekarza to stosujemy sobie medytacja wnętrza. Na spacerze w parku warto stosować medytacje uważności. Jeśli coś nas zdenerwuje to kierujemy świadomość na obserwację siebie itd.

Jeśli znajdziemy przyjemność w którejś z metod lub w kilku i będziemy je stosować, gwarantuję, że nasze wnętrze się zmieni co spowoduje zmianę świata zewnętrznego. Najpierw jego widzenie a następnie jego fizyczną zmianę :-)))
Jeśli bardzo cierpimy to zauważalne zmiany w nas mogą nastąpić po około dwóch tygodniach pilnego stosowania którejś z metod budzenia świadomości. Zmiany naszej osobowości nie następują w wyniku stosowania metod budzenia ale w wyniku potrzeby budzenia się świadomości. Świadomość w nas chce się już budzić, to się budzi. Medytacje są tylko do sciszania ego, a więc stwarzania lepszych warunków do budzenia się świadomości, która wtedy się budzi gdy chce się budzić lub się nie budzi bo nie chce :-)))
Gdy świadomość chce się budzić to budzi się w każdej codziennej czynności i TO jest właśnie życie medytacyjne, życie zgodnie z naszą naturą :-)))
Skąd wiemy, że żyjemy zgodnie z naszą naturą ? Bo wt ty żyjemy bez wyborów, bez wysiłku, bez cierpienia - prosto i naturalnie :-)))