Spleśniała słoma

Podróżowanie to spleśniała słoma. Bycie bogatym to spleśniała słoma. Sława i uroda to spleśniała słoma

 

To ciekawe : na ogrodzonym pastwisku  krowy wystawiają głowy przez płot, żeby skubać trawę po drugiej stronie płotu. Pewien dość biedny hodowca  położył spleśniałe siano  po drugiej stronie zagrody, w takiej odległości, żeby krowa mogła wystawić głowę przez barierkę i dosięgnąć go. Spleśniałe siano zniknęło w ciągu 24 godzin.

No cóż, czy tak jest też u ludzi?

Jeśli coś jest po drugiej stronie jakiegoś płotu w życiu, jeśli coś jest zakazane, to my tego właśnie chcemy. To jest właśnie zazdrość: tylko dlatego, że nie możemy czegoś dostać, to wydaje się to bardziej atrakcyjne. A tak naprawdę to tylko spleśniała słoma.

Podróżowanie to spleśniała słoma. Bycie bogatym to spleśniała słoma. Sława i uroda to spleśniała słoma. Rozmawiałem z kilkoma naprawdę pięknymi kobietami, które mówiły, że bardzo trudno im z tym żyć. Ludzie je widzą – szczególnie mężczyźni – i nie widzą nic oprócz urody. „Wow, co za piękność!”

Ale to trudne, bo nikt nie traktuje ich poważnie. Ludzie widzą tylko piękną twarz i figurę. Nie widzą ich osobowości, tylko ciało. Te kobiety mówią, że to przekleństwo, więc porzućcie pragnienie nadzwyczajnego piękna.

I tak samo jest z bogactwem. Jeśli jesteś mężczyzną, to nie żeń się z piękną kobietą, bo będziesz zazdrosny przez resztę życia. Bo mnóstwo innych mężczyzn będzie chciało się z nią umówić, i nie będziesz umiał jej zaufać. A jeśli jesteś kobietą, nie wychodź za bogatego mężczyznę, bo będzie go stać na utrzymywanie kochanek.

Więc...Jeśli ożenisz się z brzydką kobietą, to przez resztę życia będziesz bezpieczny. Będzie tak wdzięczna, że znalazła partnera, że nie będziesz się musiał o nic martwić, nawet jeśli wyjedziesz do pracy. I tak samo, jeśli wyjdziesz za biednego faceta, to nie będzie go stać na kochankę. I będziesz bezpieczna. To moja życiowa rada: biedni chłopcy i brzydkie dziewczyny, wy tak naprawdę powinniście być rozchwytywani.

Jeśli spojrzymy na to z tej strony, to widzimy, że bogaci i piękni też cierpią. Więc nie zazdrośćcie. Zazdrość bierze się z braku świadomości, że niezależnie od tego po której stornie jesteśmy, nie wiemy, co przechodzą inni ludzie.

W polityce ludzie ciągle są zawistni: chcą wygrać wybory, chcą rządzić, chcą zostać premierem. Ktoś mi kiedyś powiedział, że ludzie, którzy naprawdę chcą być prezydentem cierpią na niebezpieczną chorobę psychiczną. Powinni znajdować ludzi którzy mają odpowiednie cechy i wywierać na nich presję, żeby zgodzili się na przyjęcie tego stanowiska, bo jeśli ktoś chce to robić z własnej woli, to to niepokojący objaw.

Więc ci, którzy nie są ani bogaci, ani biedni, osiągnęli stan idealny.  Ci, którzy nie są ani zbyt brzydcy, ani zbyt piękni, osiągnęli doskonałość. Ci, którzy nie są sławni ani niesławni są w idealnym punkcie rozwoju.  

Tam gdzie jesteśmy teraz - to wspaniałe miejsce.