Skuszony

I ten szczęśliwy i ten ma dobrze,wokół którego rodziny Bobrze...

 

Lenistwem swym wielkim tak bardzo zmożony,
tą ciszą zimową też nieco znudzony,
czart jeden mnie kusi, cholera wie po co,
a kuszą też damy porankiem i nocą,
bym gamę słów rozwinął, lub choćby Gameczkę
Ok, chlapnę słów kilka, niedużo, troszeczkę.

Cenne one dla mnie, nieomal jak Panda,
ceni je też nawet, Córka Wolanda.
Wspomniała także, a jakże, Noemi ,
poniosło się szeptem w zamglonej przestrzeni.
Więc zanim powieje znów, ciepły wiatr halny,
obsioczy być może też nieraz, Kwiat Skalny.
Wtórować jej będzie TM- przyjaciółka,
na szelki wypadek, bym nie obrósł zbyt w piórka.

Wytrąci mi z ręki te pióro frywolne,
grożąc  swą różdżką za rymy swawolne.
I chociaż bawiłem się tylko słowami,
wsłuchując się w głos Wasz pomiędzy wierszami,
...to jednak mam w sobie  maleńki niedosyt,
że trwonię czas cenny, jak zwykły pasożyt.

Nie pragnę ja chwały, ni skarbów podziemi,
jedyne co szukam, to serc, w polskiej ziemi.
Tak ciężko je dojrzeć, nadzieję mam marną,
choć wiem  nie od dziś, że są pod latarnią.
Więc patrzę się pilnie, uważnie ja szukam,
z nadzieją w serc wrota, strudzony wciąż pukam.

Po głowie myśl jedna się turla, kołacze,
 że są gdzieś tutaj i tu je zobaczę.
 Gdy tak wciąż pukałem, zaświtał już dzionek,
wtem się otwarły, ujrzałem przedsionek.
Wiem ja już teraz że dobrze trafiłem,
nim Rok ten się zamknie, mówię Wam Wszystkim...

                                          dziękuję że z Wami tu byłem.

2011-12-28