Sezon na pokrzywę

Cóż my w zasadzie wiemy o tym łatwo dostępnym zielsku, które wyrasta, gdzie go nie posiano i jeszcze w dodatku parzy?

 

Poparzyłam sobie wczoraj nieźle rękę pokrzywami, zrywając je gołą ręką na wieczorną herbatkę.

89f50bbe7506c1e37c788ffc0afef91a.jpg

Myślę sobie nic nie szkodzi, a raczej na zdrowie powinno mi to wyjść. Herbatka ze świeżej pokrzywy była wyśmienita, za to dłoń trochę drętwa. Kwas mrówkowy wniknął pod skórę, a więc odczuwanie mrowienia jest naturalną tego konsekwencją. Do rana powinno przejść.

Budzę się rano, można by rzec, że nawet bardzo rano… Okno sypialni mam od wschodu i nie zasłaniam go, a więc promienie słoneczne delikatnie ślizgając się po mojej twarzy, zachęcają do wczesnego wstawania. Tak było i dziś. Nie otwierając jeszcze oczu, próbuję ruszyć ręką… Up…sss…

Czy to aby na pewno moja ręka? Palce z trudem się zginają, jakby zardzewiałe i wydają mi się takie obce, jakby nie moje... Dotyk daje wrażenie jakby mnóstwo maleńkich igiełek w ciało się wbijało.

Próbuję rozmasować. Nie przechodzi. A…ha! Mamy problem. A to prawa ręka! I jak tu pisać taką drętwą ręką jak kołek?

Masowanie – nie pomaga… Ciepła woda – nie pomaga… Zimna, lodowata woda – też nic nie daje…

Trudno, poddaję się i odpuszczam sobie walkę z tym nowym doświadczeniem… Nowym? Tak, bo od czasów dzieciństwa, z których wyniosłam, że pokrzywy to nic dobrego, obchodziłam je z daleka…

A tu jak na ironię zalecono mi kurację pokrzywową… Mam polubić pokrzywy? Zaprzyjaźnić się z nimi?

Ja do nich z sercem, gołą ręką je głaszczę, zrywając przemawiam czule … a one co? Potraktowały rękę swojej pani swoimi parzydełkami? O… nie ładnie!

To może spróbuję podejść do nich z innej strony? Może trzeba zapoznać się z nimi bliżej, zrozumieć, zaprzyjaźnić się…

Zadecydowałam, że spędzę dzisiejszy dzień pod znakiem pokrzywy i obserwacji swojej odrętwiałej ręki. Od czego by tu zacząć?

Oczywiście od przyswojenia sobie tego, co ludzkość dotychczas już wie na temat pokrzywy.

Otwieram więc Internet – największą kopalnię wiedzy o wszystkim… i serfuję sobie po sieci.   

Ale żeby było przyjemniej, to przydałaby się do tego jeszcze filiżanka dobrej kawy.

Ładuję kafetierkę i stawiam na gaz… Kawa się robi, komputer mruczy, mrowienie w ręce trochę dziwne, ale nie na tyle żeby nie dało się pisać. Nowe doświadczenia przede mną...

Jest już kawa. Dotykam gorącej filiżanki - też parzy! Jak pokrzywa? Nie, inaczej! Gorąc rozchodzi się po ręce i… mrowiące działanie pokrzywy ustaje. Eureka! Parzące zwalczaj innym parzącym! Z czym mi się to kojarzy? Z homeopatią? Podobne zwalczaj podobnym! Czyżby to była uniwersalna zasada?

Radość!  To działa! Ręka robi się normalna, mrowienie ustaje. Czuję się jak Izaak Newton w  epokowym dla niego momencie, gdy jabłko spadło mu na głowę - radość zamiast bólu...

Widocznie odkrycia rodzą się z bólu, czasami w bólu…

Cóż my w zasadzie wiemy o tym tak łatwo dostępnym zielsku, które wyrasta, gdzie go nie posiano i jeszcze w dodatku parzy?

W starożytności i średniowieczu znano jej właściwości odżywcze, regulujące przemianę materii oraz zdolność do tamowania krwawienia, ale częściej stosowano jako środek podniecający, czyli afrodyzjak, a Germanie sądzili wręcz, że pokrzywę stworzył bóg płodności Donars.

Dopiero gdy w czasach nowożytnych zabrano się w naukowy sposób za jej badanie, naukowcy nie mogli wyjść z podziwu nad leczniczymi talentami tego ziela. Bodaj najgłębiej zbadali ją Rosjanie, u nas zaś najrzetelniej zebrali rozproszone po różnych książkach i czasopismach informacje o niej Dorota i Piotr Materowie.

Pokrzywa posiada działanie antybiotyczne, dlatego pod jej wpływem goją się rany i owrzodzenia. Rozdrobnione świeże liście potrafią zabić gronkowca złocistego – stwierdzili Czikow i Łopatiew. Ma też substancje insulinopodobne, dlatego napar z niej znacznie obniża poziom cukru w moczu. Ale uwaga! Pić trzeba w umiarkowanych ilościach, bo większe dawki znoszą to działanie – można przeczytać w Vademecum fitoterapii.

Jest niezwykle bogata w witaminy i sole mineralne (mikroelementy), a zawarta w niej sekretyna (hormony roślinne) pobudza czynności wydzielnicze żołądka, trzustki, wątroby i wpływa korzystnie na perystaltykę jelit. Zwiększa zawartość hemoglobiny we krwi i liczbę czerwonych ciałek, dlatego zaleca się ją przy anemii i spadku odporności (grypa, odra, krztusiec). A także – tu proszę o uwagę – poprawia czynność komórek wątrobowych w stanach uszkodzenia miąższu tego ważnego organu! Znaleziono w niej także swoisty czynnik pobudzający funkcje trzustki.

Liczne badania – między innymi odkrycie prof. Sedlaka, mówiące o łączeniu się w organizmie żywym enzymów zwierzęcych z mikroelementami pierwiastków, które to połączenia pobudzają pole bioelektryczne ustroju, pomagając mu stworzyć nowe zdrowe komórki w układzie patologicznym-kancerogennym – potwierdziły ludową famę o antyrakowych właściwościach pokrzywy – piszą Materowie. I dodają relację o wyleczeniu nowotworu żołądka staruszki, która piła codziennie napar ze świeżej pokrzywy, zaczerpniętą z książki Marii Treben.

Napar ten stosuje się też w leczeniu choroby popromiennej, kamicy nerkowej, w chorobach wyniszczających ustrój, no i oczywiście w schorzeniach gośćcowych.

Ksiądz Kneipp zaleca codzienne kilkuminutowe bicie miejsc zreumatyzowanych wiechciem świeżych pokrzyw i zapewnia, że strach przed poparzeniem szybko ustąpi miejsca radości z powodu nadzwyczajnych wyników leczniczych. Jeśli jednak kogoś na takie bohaterstwo nie stać, niech robi okłady z tłuczonej pokrzywy.

„Wiadomości Zielarskie” doniosły w roku 1982 o rewelacyjnym działaniu miodu pokrzywowego. Otóż już po tygodniowym stosowaniu powstrzymał on u kilku chorych rozwój gruczolaka prostaty, a w innym przypadku rozwój raka sutka. Istnieje też wiele opisów wyleczenia się sokiem z pokrzywy z ciężkich, kobiecych chorób, szczególnie tych związanych z nadmiernym krwawieniem i dotkliwymi upławami.

Na koniec to, co najprzyjemniejsze: pokrzywa ma właściwości odmładzające.

Kiedy w maju wrócimy ze spaceru z koszykiem pełnym młodych pokrzyw, podzielmy je na trzy części. Z jednej części wyciśnijmy sok, bo to on najsilniej działa (a przy okazji regeneruje chore organy), z drugiej zróbmy „szpinak”, z trzeciej maseczkę kosmetyczną. Jak się odmładzać, to na całego!

----------------------------------------------------------------------------------------------------------

Napar ze świeżej pokrzywy: 2–3 łyżki świeżej pokrzywy zalać 1 litrem wrzątku, potrzymać pod przykryciem, pić trzy razy dziennie między posiłkami.

Kuracja odmładzająca: wyciśnięty z pokrzyw sok rozcieńczyć wodą w stosunku 1:3, pić 3–4 łyżki dziennie przez 3–4 tygodnie.

Miód pokrzywowy: miód + sok ze świeżej pokrzywy z dodatkiem zmiksowanych liści pokrzywy i liści orzecha włoskiego. Zjadać po łyżce stołowej dwa razy dziennie.

Albo gdy mamy suche liście liście pokrzywy i orzecha włoskiego można sproszkować je w młynku elektrycznym. Do 500 ml ogrzanego płynnego miodu dodać 3-4 łyżki sproszkowanych ziół i starannie wymieszać. Przyjmować doustnie po 1 - 1 1/2 łyżeczki 3 x dziennie po jedzeniu jako środek wzmacniający odporność organizmu. Zalecany szczególnie kobietom zagrożonym rakiem sutka.

Szpinak z pokrzywy przyrządza się tak samo jak prawdziwy i nie różni się on smakiem. Obgotować liście przez 2 minuty (parząca substancja znajdująca się we włoskach znika) w niewielkiej ilości wody, odcedzić, posiekać. Na patelni rozpuścić masło lub olej, dodać usiekany czosnek (albo cebulę), poddusić, włożyć masę pokrzywową, posolić, posłodzić. Można też dolać wody, w której się roślina gotowała i zaprawić mlekiem (lub śmietaną) z mąką.

Maseczka: wymieszać 2 łyżki płatków owsianych z taką ilością mleka, by otrzymać gęstą papkę. Dodać tyle soku ze świeżej pokrzywy (uzyskanego w sokowirówce lub mikserze), by pasta dała się łatwo rozsmarować na twarzy. Po 20 minutach zmyć zimną wodą.

Źródło: http://www.poradnia.pl/ziololecznictwo/ziola-polskie/1828-pokrzywa-leczy-i-odmladza