Satysfakcja i sukces

Nie zawsze im ze sobą po drodze.

Nie zawsze im ze sobą po drodze.

 

946f1e8c78a0c6808d79ab3974fecc30.jpg

Czy można odnieść sukces bez satysfakcji? Na EIOBA tak. Zakładając, że sukcesem jest duża popularność artykułu, a właściwie wpisu, którą można przecież zdobyć wklejając jakąś sensację znalezioną w internecie. Bez wkładania w ten zabieg wysiłku, zaangażowania, czy jakiejkolwiek pracy myślowej, tylko proste działanie kopiuj – wklej. Tylko czy w takim przypadku można przyjąć, że punkty popularności to ocena autora wpisu? Według portalu, tak, a czy autor takiego wpisu ma z tej popularności satysfakcję musi powiedzieć sobie sam.

Z tą satysfakcją jest bardzo dziwnie i czasami bardzo trudno domyślić się co i dlaczego kogoś satysfakcjonuje. Jedna urzędniczka na przykład ma satysfakcję jeżeli odprawi petenta z kwitkiem inna przeciwnie – tylko wtedy gdy pomoże załatwić sprawę. Jednego szefa satysfakcjonuje gdy pracownicy się go boją, a innego gdy go lubią. Jeden kierowca MZK ma radochę gdy zatrzaśnie drzwi przed nosem dobiegającego pasażera, drugi otwiera drzwi gdy widzi, że ktoś biegnie. Sam widzisz co się dzieje na drogach, ilu jest kierowców, którzy wyprzedzają nas na trzeciego, ryzykując życiem swoim i innych tylko po to, żeby po chwili zwolnić i zjechać gdzieś w bok. Czy robiliby tak gdyby nie dawało im to satysfakcji? Podobnie egzaminatorzy, jednego satysfakcjonuje duża ilość oblanych, a drugiego jak najwięcej zdających. Można nawet powiedzieć, że te liczby oblanych lub wypromowanych są dla nich miarą sukcesu.

No właśnie, niedawno przeczytałem opinię jednego z użytkowników, że sukces to pieniądze, super samochody i super laski, bardzo naiwne mniemanie ale dość powszechne. Podobnie jednak jak bywa w przypadku satysfakcji, coś co dla jednego jest sukcesem dla drugiego wcale sukcesem nie jest. Mam na przykład kolegę, dla którego sukcesem jest zdobycie kolejnej góry, znam także osobę, dla której sukcesem jest samodzielne wdrapanie się do tramwaju. Bardzo wielu ludzi powie, że osiągnęli sukces, bo mają szczęśliwą rodzinę i grono wypróbowanych przyjaciół. Nie można też nie wymienić tych, dla których sukcesem jest poznanie i zrozumienie samo w sobie. Miary sukcesu mogą, więc być różne i z pewnością jest ich wiele.

Wracając do naszych wpisów na EIOBA, trzeba przede wszystkim zaznaczyć, że ten portal nie ma dziennikarskiego charakteru. Jest to raczej luźny wieloosobowy blog i dobrze powinien być widziany każdy użytkownik, który wkłada do niego swoje własne poglądy na życie. Dzieli się swoimi przeżyciami, wyobrażeniami, ważeniami i przemyśleniami, a nawet fantazjami. Sadzę, ze największą satysfakcję sprawiają nam te wpisy, w których napisaliśmy coś od siebie, nawet jeżeli nie stają się popularne.