Samoziszczenie

Nie możesz się ruszyć, co? Czy to przez nagromadzony żal?

 Współczucie, co innego. Odczuwanie emocji innych.
 Raczej brak kontroli nad swoją wyobraźnią, zbytnia frywolność, szastanie swoim czasem jakby nigdy nie miał się skończyć. Czy ty czujesz się bogaty?
 Czy bogactwem jest zaglądanie innym do portfela? Nie, nie czuję się bogaty.  Być nim to posiadać i dysponować. 
Jak nazywa się osoba, która oddaje wszystko co ma innym? 
 Zależy w co wierzysz.
 Nie wierzę. 
 Taka osoba jest nędzarzem. W dodatku chorym na głowę, ponieważ cierpi biedę z własnej woli. 
 Więc to masochizm? 
 Pasja, świętość, wielkoduszność... - tak mocne słowo może obrazić czyjeś delikatne uczucia. Wszyscy są teraz tacy wrażliwi. 
Strach usta otworzyć. Strach powiedzieć coś sensownego. 
 Miłość do innych zakłada wyrozumiałość. 
 Tylko jeśli musisz ich kochać. A kiedy musisz, to już nie jest miłość. Zależność, nienawiść - tak, one potrzebują powodów. 
 Miłość to najwyższe z uczuć, jest podstawą życia. Kreatywną energią, która łączy nas ze sobą... 
 ...pieprzeniem. Pieprzeniem kogoś tak długo i mocno aż zwątpi w swoją indywidualność. Stanie się tobą, zatraci swoje "ja". 
Hmh, kolejne zwierzę. 

 

 Kochając, stajemy się czymś więcej. Jesteśmy w stanie dostrzec piękno drugiej osoby. Stajemy się wrażliwi na jej potrzeby.
Kochając - tworzymy.
 Tylko nieliczni tworzą. Cała reszta zaledwie się powiela. Zabawne że stanowi to o ich dumie. Wreszcie rozpoznają siebie, mogąc w końcu powiedzieć - "Coś ode mnie zależy". 
Tak łatwo być autorytetem dla dziecka. Wystarczy tylko poświęcić mu uwagę. Ono nie zna jeszcze świata. 
Ufa bezgranicznie, ponieważ jest absolutnie zależne. Nie musi szukać Boga. 
 Czym jest Bóg? Rodzicem? 
 To rodzic jest Bogiem. 
Później dorastamy i przestaje nim być. Staje się człowiekiem. A człowiek jest przecież tylko zwierzęciem. 
 Bóg kocha, przebacza. Jest miłosierny i sprawiedliwy. 
 Skoro w to wierzysz... 
 Nie wierzysz w potępienie?
 Potępieni są słabi, chorzy, biedni, kalecy. Oni potrzebują nieba, potrzebują opieki. 
Sprawiedliwości nie ma. 
 Więc trzeba ją stworzyć! 
 W jaki sposób, mordując? 
 Gdyby wszyscy wierzyli w ...
 ? 
 We wspólny cel. 
 Budowano już Wieżę Babel. 
 Więc to wyobrażenia nas dzielą! 
 Tylko powierzchownie. Prawdziwie dzieli różnica sił. 
Na nią brak argumentów, istnieją za to wymówki. 

 

 Brakuje ci radości życia, cieszenia się z prostych rzeczy. Doceniania tego co się ma, skupienia się na pozytywnej stronie rzeczywistości. 
Przecież to jest wybór, nie przymus. Wystarczy chcieć, wiele nie jest potrzebne. 
 Chciałbym chcieć. 
 Zrób to, pojawi się później. 
 Nie potrafię zamknąć oczu. Muszę wszystko widzieć. 
 Skup się na czymś konkretnym! 
 Wtedy wszystko inne stanie się tłem. 
 Może nie da się inaczej. Jesteśmy różni. 
 Byliśmy tacy sami. Jest nas coraz więcej. 
Kto jest ważny? 
 Ty dla mnie, Ja dla Ciebie.
 Czemu? 
 Ponieważ współdziałając mamy większe szanse niż w pojedynkę. 
 Cierpimy przez siebie. 
 Zmiana wymaga poświęceń. 

 

 

 

...............................................................................
Video thumb