Samotność szpiega

1cd50a143ad1da3fec8dab276e932baa.jpg

"Jack Strong” reż. W Pasikowski

 Bohater czy zdrajca? Na to pytanie reżyser odpowiada pierwszą sceną, czyli okrutną egzekucją Rosjanina – amerykańskiego szpiega, pokazując co czekało każdego kto śmiał sprzeciwić się ZSRR.

Pasikowski wybrał do głównej roli wysokiego Marcina Dorocińskiego choć Kukliński był raczej niski. Ale przecież bohater musi górować nad innymi. Zwłaszcza taki bohater, bo reżyser nie ukrywa swojej sympatii do pułkownika.

Pierwsza części filmu to przedstawienie sylwetki późniejszego szpiega – jego zdolności, inteligencji i uczciwości, które to cechy nawet Rosjanie doceniają.

Podobno reżyser zapoznał się z wieloma dokumentami na ten temat ale nie wyjaśnia powodów decyzji Kuklińskiego. Bo pieniędzy od Amerykanów nie brał. Patriotyzm? Narastające obrzydzenie do tego co widział i słyszał?

Podobno na początku współpracy był zbyt emocjonalny co groziło rychłą wpadką. Czy przeszedł jakieś szkolenie? Nie wiemy. Może trochę za wcześnie zrobiono ten film?

Jest też trochę o prywatnym życiu bohatera. Swoją działalnością narażał żonę (Maja Ostaszewska) i dwóch synów. Był pracoholikiem co odbiło się na rodzinnych relacjach, żona podejrzewała go o zdradę, syn zarzucał ojcu, że jest sowieckim sługusem i w ramach młodzieńczego buntu zażywał narkotyki.

Druga część filmu jest bardziej dynamiczna, a jej kulminacyjnym punktem pościg samochodowy w śnieżnej breji na ulicach Warszawy. Zadbano o realia tamtych lat – ubrania, samochody, wystrój wnętrz. Wszyscy palą papierosy (dzięki czemu można mieć aparat fotograficzny w zapalniczce) i piją wódkę.

W filmie miejscami rażą drętwe dialogi. Za to nikt nie epatuje koszarowym językiem. Wojskowi rosyjscy i polscy to zbiorowisko osobliwych postaci (Zamachowski, Globisz, Baka). No i nie zabrakło Wojciecha Jaruzelskiego (Krzysztof Dracz) przedstawionego jako sługa i podnóżek Sowietów. Oj, nie lubi Pasikowski generała. Ja mu się nie dziwię.

Dla mnie jest to film o samotności. O tym dlaczego nie można wytłumaczyć żonie, że nie ma się kochanki, a synowi, że się myli w ocenie. O tym, że nie zna się ani dnia, ani godziny i żyje ze świadomością, że w każdej chwili koledzy z pracy mogą zrobić wszystko, aby skłonić do zeznań. I nikt się nie będzie patyczkował.

Sprawa Kuklińskiego kojarzy mi się z szermierzem Jerzym Pawłowskim, który też był amerykańskim szpiegiem ale złapano go i odsiedział 10 lat z 25-letniego wyroku. Dlaczego nie zgodził się na wymianę za polskiego szpiega na Zachodzie? Może zagrożono mu śmiercią rodziny? Przecież dwaj synowie Kuklińskiego zginęli w niewyjaśnionych okolicznościach. On sam był widocznie dobrze pilnowany, synów sobie odpuszczono?

Czy warto obejrzeć ten film? Warto. Czy dowiemy się z niego jakichś rewelacji? Na pewno nie.