Religia?

"Religia zapobiega temu żeby nasze dzieci miały racjonalne kształcenie; religia nie dopuszcza do usunięcia podstawowych przyczyn wojny, religia nie pozwala nam na nauczanie etyki naukowego współdziałania zastępując to starymi dzikimi doktrynami grzechu i kary. Możliwe że ludzkość stoi na progu złotego wieku, ale jeśli tak jest, niezbędne będzie naprzód uśmiercić smoka, który strzeże drzwi, a tym smokiem jest religia."


Bertrand Russell.

 

Na początku chciałbym zaznaczyć, iż większość tego artykułu odnosić się będzie krytycznie wobec idei Boga osobowego stworzonej przez chrześcijan tylko dlatego, że żyje w kraju, w którym ta właśnie religia, jest religią dominującą,  jeśli przejaw agresji i krytyki wobec chrześcijaństwa jest dla Ciebie zbrodnią - nie musisz tego czytać.

 

Zawsze mnie zastanawiało, dlaczego religia jest tak ważna? Jak to się dzieje, że w zależności od kraju w którym się urodziłeś, czy może bardziej precyzyjnie - kultury w której się urodziłeś, wyznajesz zasady religijne tak bardzo różne od zasad religijnych innych kultur? Przecież każda z tych religii, ma niepodważalną rację. Co jeżeli po śmierci okaże się, że bogów, których opisują książki takie jak: Stary Testament, Koran, Awesta, Tora, Adi Granth czy nawet Daodejing, po prostu nie ma? Co jeżeli staniemy przed Amonem Ra, bądź Zeusem którzy zostali uznani za mit? Lub przed bogiem, którego nikt na Ziemi nie opisał?

 

Jaki sens ma wiara zorganizowana?

Na to ostatnie pytanie, potrafię sobie odpowiedzieć - żaden. Jestem prawie pewien, że wszystkie wiary zorganizowanie (czyt. religie) jakie kiedykolwiek powstały na tej planecie, to kłamstwo, stworzone tylko w jednym celu - łatwego zdobycia pieniędzy.

Religia zawsze towarzyszyła ludziom, nawet nasi przodkowie żyjący setki tysięcy lat temu w jaskiniach, tworzyli sobie jakieś niewidzialne istoty i otaczaly je kultem, tak też było w starożytnej Grecji, w starożytnym Egipcie i tak też było 2000 lat temu, gdy swe początki miała wiara, która tak bardzo zdominowała świat swoją chytrością, swoim okrucieństwem, nienawiścią i żądzą władzy. Po napisaniu ostatniego zdania, automatycznie w mojej głowie pojawiają się pytania, jak to się stało, że Bóg chrześcijański objawił się 2000 lat temu pod postacią swojego syna - Jezusa Chrystusa? Co z tymi, którzy żyli przed powstaniem tej największej dzisiaj religii? Dlaczego Bóg chrześcijański nie towarzyszył ludziom od początku ich egzystencji na tej planecie? (A może uważasz, że nasza planeta ma 6000 lat i została stworzona w 6 dni? Jeśli tak, to znaczy, że twój mózg został już kompletnie zniszczony tymi bredniami i dalsze czytanie tego artykułu będzie bezcelowe.) Otóż dlatego, że Bóg chrześcijański to tylko FIKCJA, tak jak Latający Potwór Spaghetti, Niewidzialny Różowy Jednorożec czy Wróżki.

Do samej absurdalnej kwestii Boga judeochrześcijańskiego wrócę w dalszej części artykułu, teraz chciałbym omówić ważniejszą kwestię, zagrożenia jakie niesie ze sobą religia chrześcijańska wobec dzieci i szkół w Polsce.

Nie uważacie, że dziwną sprawą jest chrzczenie małych, nieświadomych swego istnienia dzieci i natychmiastowe wiązanie ich z instytucją Kościoła? Z góry zakładam, że zaraz rzucą się na mnie jacyś pseudo chrześcijanie, którzy nawet nigdy nie mieli w swoich dłoniach takiej książki jak Biblia, więc trochę was poinformuję - w Biblii nie ma ani jednego słowa o grzechu pierworodnym. Dokładnie to samo dzieje się w przypadku Komunii Św., do której to przystępuje się mając 8 lat! OSIEM lat, czy wy to w ogóle rozumiecie? Bo ja nie, nie potrafię zrozumieć zmuszania dzieci do przyjęcia wiary ich rodziców, to po prostu okropne, dziecko powinno mieć prawo do decyzji w tym temacie, powinno mieć szanse na racjonalne ocenienie koncepcji Boga i wybór. Co ciekawe, by dokonać aktu Apostazji, czyli oficjalnego wystąpienia z Kościoła rzymskokatolickiego, trzeba już być pełnoletnim obywatelem, i to niby jest ta cudowna miłość i sprawiedliwość chrześcijańska? To tylko kolejna bezczelna próba zdobycia pieniędzy. Wątpię, że w tym kraju za mojego życia coś się w tych kwestiach zmieni, ale nawet jeśli, to trzeba się rozprawić z kolejną przeszkodą - nauczaniem religii w szkole przez duchownych. W naszych szkołach na ogół wygląda to tak, że dziecko dostaję karteczkę, na której dyrekcja szkoły kieruję swoje pytanie do rodziców, "Czy pan/pani chce aby wasze dziecko, uczęszczało na lekcję etyki?" Bądź coś w ten deseń...BŁĄD! Pytanie powinno brzmieć "Czy pan/pani chce aby wasze dziecko, uczęszczało na lekcję religii?" Przedmiot, który w pierwszej kolejności powinien być nauczany w szkołach to Etyka i powinna być ona nauczana przez ludzi świeckich, duchowni nie są obiektywni w tych kwestiach. Jest to naturalnie, kolejna bezczelna próba namieszania dzieciom w głowach, jest to atak na dzieci i powinno być to "tępione". "Smok" wspomniany przez Bertranda Russella musi być uśmiercony, by w pełni rozwinął się wiek rozsądku.

 

Co ciekawe w Biblii, czarno na białym napisane jest: "Łatwiej będzie wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu dostać się do Królestwa Bożego"...

bazylika

"Czy to wygląda jak cokolwiek, co Jezus miał na myśli?" B. Maher

Ponadto, Biblia propaguje poczynania takie jak: mordowanie nieposłusznych dzieci, mordowanie homoseksualistów, czarownic (!), zoofilów, ludzi nie uświęcających szabatu, sprzedawanie córek, kupowanie, bicie, uśmiercanie, sprzedawanie niewolników etc. etc. I to ma być wzór dla dzieci? A takie "plamki" jak Krucjaty, Dżihady, Inkwizycja, Irlandia Północna, Kaszmir czy Indeks Ksiąg Zakazanych? Litości! Nie mam pojęcia jak to się stało, że ludzie w XXI w. wciąż wyznają zasady religii chrześcijańskiej, bądź innych, równie absurdalnych mitów.

Nigdy nie dawało wam do myślenia to, że ponad 95% naukowców to ateiści bądź agnostycy (Ci pozostali, to zazwyczaj pseudo-naukowcy, którzy wiedzą, że jeśli wroga nie da się pokonać z zewnątrz, to trzeba się z nim zbratać a później niszczyć od środka)? Ludzie, którzy są znacznie mądrzejsi i inteligentniejsi od nas - przeciętnych szaraczków, oni nie wierzą w idee proponowane przez różnego rodzaju religie. Oni wiedzą, iż nie są one spójne i logiczne dlatego je odrzucają.

"Dla ludu religia jest prawdą, dla mędrców fałszem, a dla władców jest po prostu użyteczna." Seneka Młodszy

Osobiście nie jestem ateistą, uważam że ateizm jest równie irracjonalny co teizm. Jestem raczej agnostykiem i antyteistą, ale koncepcja Boga osobowego, którego ludzie stworzyli na swoje podobieństwo to już przesada, równie dobrze pierwszym "poruszycielem", mogła być jakaś wielka moc fizyczna, nie wiemy tego i nie dowiemy się póki nie umrzemy, a to się stanie na pewno, dlatego powtarzam - nie dajcie się omamić religiom, nie pozwólcie by wasze dzieci wychowywały się w kłamstwach-za-pieniądze jakie oferują wam chrześcijaństwo, judaizm, islam, hinduizm czy inne wiary zorganizowane. Świat jest piękny i nie potrzeba nam żadnych niewidzialnych, wszechobecnych, wszechmocnych, wszechwiedzących (swoją drogą te dwie ostatnie cechy przypisywane bogom, zaprzeczają same sobie) istot do szczęścia.

 

Na koniec parę ciekawych i wartych przemyślenia cytatów:

"W naszej Księdze, Koranie, nie ma niczego, co nauczałoby spokojnie cierpieć. Nasza religia każe nam być inteligentnymi. Bądź spokojny, uprzejmy, przestrzegaj praw, szanuj wszystkich. Ale jeśli ktoś położy na tobie rękę, wyślij go na cmentarz. To jest dobra religia." Malcolm X

"Ameryka musi zrozumieć Islam, ponieważ jest to jedyna religia, która usuwa ze społeczeństwa problem rasowy." Malcolm X

"Jeszcze jedno przykazanie, o którym nie mówiliśmy – „Nie zabijaj”. Morderstwo – piąte przykazanie. Ale, jeśli o tym pomyśleć... religia w zasadzie nie miała nigdy wielkiego problemu z mordowaniem. Więcej ludzi zostało zabitych w imię boga niż z jakiegokolwiek innego powodu." G. Carlin

"Jeżeli jedna osoba ma jakieś urojenia nazywamy to szaleństwem. Jeżeli wiele osób cierpi na to samo urojenie nazywamy to religią." R. Pirsig

"Mój pogląd odnośnie religii jest taki jak Lukrecjusza. Uważam ją za chorobę zrodzoną ze strachu i za źródło niewypowiedzianego nieszczęścia rodzaju ludzkiego. Nie mogę jednak zaprzeczyć, że ona wniosła pewien wkład do cywilizacji. Ona pomogła we wczesnych czasach ustalić kalendarz i spowodowała, że kapłani egipscy tak starannie rejestrowali zaćmienia, że byli w stanie je przewidywać. Te dwie zasługi jestem gotów uznać, ale nie wiem nic o żadnych innych." B. Russell

"Bóg Starego Testamentu jest prawdopodobnie najmniej przyjazną postacią całej literatury pięknej: zazdrosny i dumny z tej zazdrości; małostkowy, niesprawiedliwy, nie znający przebaczenia pedant; roszczeniowy, krwiopijczy zwolennik czystek etnicznych; mizoginiczny, homofobiczny, rasistowski, mordujący dzieci, ludzi w ogóle, czy też synów w szczególności, zsyłający plagi, megalomański, sadomasochistyczny, kapryśnie manifestujący brak zrozumienia despota.[...] Atakowanie tak łatwego celu nie byłoby fair." R. Dawkins

"Czy nie starczy, że ogród jest piękny?
Czy muszą w nim jeszcze mieszkać wróżki?"
D. Adams