Rany duchowe - Co to jest ?

Moje widzenie tego co nas w środku boli i próba leczenia.

 

Rany to coś, czego nie chcemy mieć bo to boli. Duchowe to te które są niedostępne fizycznie.


Rany duchowe powstają na skutek naruszenia naszego 'wyobrażenia' o nas samych przez odmienne zdanie.
Np. myślimy, że jesteśmy żonaci a tu żona się wyprowadza do innego.
Nie możemy nigdzie zdążyć to uważamy, że jesteśmy roztrzepani.
Te, może niezbyt dobre przykłady pokazują, że możemy ranić sami siebie lub inni nas ranią. Ale zawsze dochodzi do naruszenia naszego 'wyobrażenia' o sobie. To podobny mechanizm jak robienie z siebie ofiary, opisane w moim artykule "Być ofiarą - co to znaczy ?".
http://www.eioba.pl/a/57lf/byc-ofiara-co-to-znaczy
Wynik też jest podobny. Powstaje 'bolące' miejsce. Gdy się myśli o tym, mamy 'złe' emocje typu złość, nienawiść, gorycz, żal. 'Dotknięcie' tego miejsca, może spowodować 'wybuch' w postaci płaczu, ataku złość czy nawet fizycznej agresji wobec siebie lub innych.


Gdy wybudowaliśmy sobie potężne ego i mocno się raniliśmy to powstaje całe tzw. Ciało bolesne. Oznacza to, że prawie dowolny kontakt z innymi boli. Cokolwiek ktoś powie, nam sie wydaje, że 'dotyka' bolących ran i natychmiast wybuchamy złością i złymi emocjami.
Przysłowie mówi, że czas leczy rany. Ale to nieprawda. Czas tylko zabliźnia rany co oznacza, że możemy z nimi żyć. Ale zawsze będą boleć. Owszem, po jakimś czasie może mniej ale to dlatego, że dusza zmniejsza wrażliwość no i dalsze życie często pokazuje nam, że tamto 'wyobrażenie' o nas samych było fałszywe.

 

By się pozbyć ran czy blizn trzeba niestety troszkę popracować. Tym co naprawdę leczy rany jest Miłość będąca w nas pod przykryciem ego. Trzeba zdjąć to przykrycie i po sprawie. Rana ZNIKA. Znika oznacza tu, że myślenie o niej nie wywołuje żadnej reakcji, żadnych negatywnych emocji. I nie chodzi tu o to, że 'wmówimy' sobie, że to nie boli ale o to, że to naprawdę nie boli :-)))
'Zdejmowanie' przykrycia z ego może być częściowe lub całkowite. Częściowe to tylko zobaczenie, że 'nie jesteśmy' swoim bolącym wyobrażeniem. Np. Kobieta myśli, że jest piękna a ktoś jej mówi 'Ty poczwaro'. Można zobaczyc, że jest się takim człowiekiem jakim się jest i to wystarczy. Bolesne miejsce nie jest już bolesne.
Całkowite zdjęcie ego to zobaczenie "Kim jestem ?". Wtedy żadna uwaga typu jesteś głupi, brzydki, stary itd. Nie wywołuje żadnych negatywnych emocji gdyż my nie mamy żadnego 'wyobrażenia' o sobie tylko 'wiedzę' o sobie a prawda nas uwalnia od bólu.
Oczyszczanie się z ego, ja nazywam rozwojem duchowym, ale można to nazwać dowolnie i znaleźć mnóstwo literatury na ten temat.

 

♡ ~

 

Rany duchowe to rany naszego ego a leczy je jedynie Miłość która jest wszystkim.

A więc i prawda też :-)))