Rada Osiedla Pomorzany w Sz-nie urzędowała, zamiast pracować dla osiedla

Wszyscy, są zaskoczeni małym zainteresowaniem wyborami do Rad Osiedla. Może dlatego, że Rady Osiedla zdominowane przez emerytów w podeszłym wieku, urzędują zamiast pracować

 

Demokratyczna zmiana ustroju w Polsce przyniosła zanik przymusowej kiedyś działalności społecznej i okroiła szeregi działaczy społecznych. Dzisiaj w gremiach społeczników, w radach osiedli, zarządach ROD i innych organizacji czy towarzystw działających społecznie, większość to emeryci. Niestety, w dość podeszłym już wieku.

.

Czy powinniśmy się zatem dziwić, że rady osiedli większość czasu poświęcają na przygotowywanie odpowiedzi na służbowe pisma Urzędu Miasta i skargi mieszkańców, zamiast jak dobry gospodarz wyjść na ulice swojego osiedla, porozmawiać z mieszkańcami, zapoznać się z ich potrzebami i naocznie zobaczyć jakie są najpilniejsze potrzeby inwestycyjne, remontowe, porządkowe i rekreacyjne ich dzielnicy.

Gdyby członkowie rady osiedla od czasu do czasu wyszli na swoje osiedle, być może zobaczyliby, że przy przestanku autobusowym autobusu nr 70 brakuje chociaż kawałka chodnika (niebezpiecznie), że na bocznej ulicy też przydałyby się pasy, że chaszcze i zielsko przy niektórych chodnikach zarosło już tak, że idzie się główną ulicą osiedla, jakby wiejską ścieżką, że każda kępa krzaków to właściwie improwizowany śmietnik.

Jeżeli jednak, członkowie rady osiedla nie zauważają od lat, zniszczonego chodnika przy wejściu do swojego biura, trudno wymagać aby zobaczyli inne potrzeby swojego osiedla. Kilka lat temu zgłosiłem do Rady osiedla Pomorzany wniosek o wykonanie przejścia dla pieszych przed wejściem do kościoła przy ul. Włościańskiej (bo podjeżdżające w górę samochody nabierają dużych szybkości, stwarzając niebezpieczeństwo dla przechodzących parafian).

Niestety nawet taka drobna sprawa, okazała się dla Rady Osiedla Pomorzany, nie do załatwienia. Cóż, wzrok już nie ten, pisanie wniosków inwestycyjnych kosztuje tyle wysiłku i zabiegów, a jeszcze trzeba dołączyć odpowiednie mapki, załączniki. Skąd znaleźć na to czas, jak ledwo go starcza na przygotowanie odpowiedzi na pisma urzędowe Urzędu Miasta i skargi mieszkańców.

Rady osiedli urzędują, a miasto zarasta chaszczami i jest zasypywane śmieciami. Tak jest na osiedlu: Pomorzany i wielu innych, niestety także w samym centrum miasta np. naprzeciwko TV Szczecin. Oczywiście to nie tylko "zasługa" rad osiedli, ale powinny one zgłaszać problemy do odpowiednich służb i wymuszać koszenie czy sprzątanie interwencyjne, a przede wszystkim doprowadzać do realizacji drobne inwestycje, czy remonty np. chodników, aby starsi mieszkańcy nie łamali nóg na własnym osiedlu.

.

Odnośnie wyborów do Rady osiedla Pomorzany w dniu 7 kwietnia, to my mieszkańcy ulic: Boryny, Włościańskiej, Gnieźnieńskiej, Budziszyńskiej i okolicznych, chociaż chcieliśmy zagłosować, to nie znaleźliśmy lokalu wyborczego a obeszliśmy całe nasze osiedle Pomorzany Ustronie a zapytani o lokal mieszkańcy wzruszali ramionami. I chociażby z tego powodu (braku widocznych tabliczek, czy strzałek informujących o zlokalizowaniu lokalu wyborczego)  wybory trzeba by uznać za nieważne.