Przyjaźń i lojalność w wirtualnym świecie

„Przyjaciel który odchodzi, nigdy nim nie był. Przyjaciel który trwa, zawsze nim jest.”

 

„Przyjaciel który odchodzi, nigdy nim nie był. Przyjaciel który trwa, zawsze nim jest.”

  No właśnie…64c8c98656d9203bb3c1c129cbf6192d.gif

  Przyjaźń to więź między ludźmi, która pozwala być razem, ale bez ograniczania wolności i ingerencji w czyjeś życie. To uczucie bezinteresownego zainteresowania i czystej, braterskiej miłości. To co ma być fundamentem przyjaźni, to zaufanie i lojalność - jedno bez drugiego istnieć nie może.

  Dzięki tym wartościom wiemy, że ktoś myśli o nas i nas nie zdradzi. Dzięki zaufaniu czerpiemy satysfakcję z przyjaźni, wiedząc że na przyjaciela można zawsze liczyć. Kształtują się zachowania będące wyrazem lojalności, na skutek czego buduje się wzajemny szacunek.

  Zaufanie i to co ze sobą ono niesie, dostarcza przede wszystkim wiary w siebie i daje poczucie bezpieczeństwa.

  Czy wirtualna przyjaźń jest równie wartościowa jak realna?  c3bc4a5678bdaef00f650a1c070bf0f9.jpg

  Myślę że przyjaźń jest pewną wartością stałą i jeżeli jest to jest, bez względu na miejsce, czy okoliczności. Różnice występują tylko w relacjach. Tu, w wirtualnym świecie często nie widzimy twarzy osoby po drugiej stronie monitora. Nie możemy jej spojrzeć prosto w oczy, poczuć ciepła jej dotyku. Tu ważne są słowa i nasze zachowanie. W oparciu o to kształtują się nasze uczucia do innych. To od nich zaczynają się wszelkie emocje w sieci. Od nich zależą wzajemne stosunki, to czy kogoś będziemy darzyć sympatią, czy wręcz przeciwnie… i wreszcie, czy daną osobę będziemy mogli nazwać przyjacielem czy też nie…

  Zatem, jeżeli na słowie i czynie opieramy zaufanie, łatwo o sytuacje w wyniku której wiara w lojalność drugiej osoby zostanie zachwiana.

  O ile w realnym świecie znacznie łatwiej dać drugą szansę, o tyle tu, w sieci zaczynamy pytać jaka jest właściwie prawdziwa „twarz” naszego wirtualnego przyjaciela. Tym samym traci się tak ważne w przyjaźni poczucie bezpieczeństwa, a jego brak wcale nie zachęca do tego, by spróbować drugi raz obdarzyć kogoś zaufaniem. Tym bardziej, że prawdziwy przyjaciel, to ten „który trwa”... , a jeżeli raz się od nas odwrócił pozostaje tylko niepewność… , nawet w momencie przyznania się do błędu, zabiegania o drugą szansę, często ciągnie się za nami niepokój o szczerość intencji danej osoby.df655feee10f83b8b3a770facb7ca841.gif

  Kto tak naprawdę kryje się po drugiej stronie monitora…

  Przyjaciel?

  Czy tylko znajomy nick… jakich wiele jest w sieci?