"Przedksiężycowi" - fantastyka o niepewności naszych czasów?

Czy można napisać rozrywkową fantastykę z barwnym światem pełnym niebanalnych postaci i wciągającą akcją, a jednocześnie wyrazić w niej najgłębsze niepokoje współczesnych ludzi?

 

Przedksiężycowi. Tom 1Na tę powieść trafiłem w serwisie sprzedającym e-booki skuszony promocją oferującą książkę za połowę normalnej ceny ebooka i 1/4 ceny książki papierowej. Ale najbardziej zachęciło mnie wyróżnienie jej nagrodą Zajdla w 2010. 

Powieść jest dwutomowa. Doczytuję jeszcze drugi tom. Świat powieści ma więcej wspólnego ze światami z powieści fantasy niż science-fiction. Jednak wszystko jest dobrze uzasadnione, a telepaci występują przecież również w powieściach niekorowanego króla science-fiction Philipa K.Dicka. 

Wszyscy bohaterowie powieści żyją w atmosferze lęku przed tytułowymi Przedksiężycowymi, którzy ustalają nie do końca znane reguły wyścigu szczurów. Kto ich nie spełni odpada w cyklicznych etapach kwalifikacji. Przedksiężycowi. Tom 2Pozornie liczy się tylko przydatność jednostki dla społeczeństwa, ale według Przeksiężycowych, którzy na przykład nie pogardzają mordercami i złodziejami zwłaszcza gdy ci uprawiają swój fach jako sztukę. Istotną rolę odgrywa inżynieria genetyczna, która za niemałe pieniądze może uczynić z człowieka geniusza w dowolnej dziedzinie.

Poziom techniki Lunapolis zaskakuje swoją niekonsekwencją wynikającą po części ze sztywnych reguł jakie narzucają panujący Przedksiężycowi. Daje to kolaż świetnie nawiązujący do steampunku. 

Ten świat powieści został przez autorkę znakomicie wykorzystany dla stworzenia wielu zaskakującym i emocjonujących sytuacji. Zbrodnia, korupcja, miłość, zazdrość i wiele innych uczuć targają bohaterami przesuwającymi się przed nami w kilku uzupełniających się wątkach.


Pełne napięcia chwile przed kolejnym skokiem skazującym część społeczności na niegodne życie i szybką śmierć są stałym elementem dramaturgii powieści. Czy ktoś w tym społeczeństwie nie będzie próbował temu się przeciwstawić i z jakim skutkiem? Czy tak naprawdę można się temu przeciwstawić? Czy również w naszym społeczeństwie nie ma podobnych kwalifikacji? I czy ludzkość mogłaby się uwolnić od lęku jaki im towarzyszy? To dla mnie takie uniwersalne pytanie, które powoduje, że traktuję powieść nie tylko jako fantastyczną rozrywkę, przy której szybko mija czas.