Prywatne uczelnie wyższe

Zemsta niewyedukowanych snobów

 

Mój artykuł będzie zawierał same fakty które właśnie w tym czasie dobywają się na jednej z tak zwanych "prestiżowych uczelni" w Rzeszowie, na której studiowałem lecz po dwóch latach tej farsy postanowiłem zrezygnować ponieważ gdybym skończył ten "zakłamany zakład karny dla dzieci bogatych snobów" do końca życia pluł bym sobie w twarz, że dałem sie wciągnąć przez ten świat w którym wiedza i poszanowanie studenta są zdeptany i oplute przez koneksje bogatych tatusiów którzy za uszy ciągną swoje pociechy po szczeblach tego komercyjnego, materialistycznego i nic nie wartego gówna!!!

Do faktów... sytuacja przedstawia się w następujący sposób wpis warunkowy z przedmiotu z którego egzaminatorem jest nasza szanowna pani dziekan, dziewczyna pod koniec wybiega z płaczem i żali się w niebogłosy że oddała pustą (co się odnosi również do stanu jej umysłu) kartkę bo "pytania jej nie podeszły", pozostałe 60 osób wiadomo jak to jest jednym poszło lepiej drugim gorzej. Następuje chwila oddawania wyników zdało 20 osób na szczycie listy z najlepszym wynikiem owa płacząca pani!, jak się później okazało córeczka swojego tatusia który jest posłem, Zbieg okoliczności...... nie sądzę.

Uczelnia ta jest bardzo droga wszystkie sprawy formalne są załatwiane w oparciu o ulubione słowo szanownych pań z dziekanatu czyli o dowód wpłaty, z nim można wszystko bez niego jest się tylko nie proszonym gościem który wbił z plebsu na imprezkę szlachty.

Nie ma żadnej sprawiedliwości Wiedza jest przekazywana w sposób tragiczny, książki opracowane przez tzw prof. nadzwyczajnych których na ołtarze kariery naukowej wyniosła ich własna uczelnia są do niczego, nie potrafi sie niczego zrozumieć ponieważ nikomu na tym nie zależy, gdyż szczytem wiedzy jest "wykucie materiału na pamięć."

Nie może tak dalej być prywatne uczelnie to dno nastawione jedynie na korzyści majątkowe, bez żadnych ambicji i jakiej kol wiek motywacji do przekazania wiedzy. Sprawy niektórych "przekrętów" takie jak z tym egzaminem nadają sie do druku w prasie , jeśli nie w prokuraturze. NIECH SIĘ KTOŚ W KOŃCU ZA TO WEŻMIE., bo za kilka lat będziemy mieli społeczeństwo magistrów którzy w głowie mają sieczkę a jedynymi ideałami będą piękna opalenizna i modne łaszki za pieniądze swoich wysoko postawionych rodziców.