Prostowanie strajkowej historii

Zakłamywanie historii, negowanie historii Polski po transformacji ustrojowej, to nieuczciwość wobec przyszłych pokoleń, wobec narodu.

 

W komentarzu do artykułu: „Chcą zlikwidować pozostałości PRL-u” , napisałem: „Wypieranie się naszej czerwonej przeszłości i tak jej nie zmieni”. Dlatego dzisiaj gdy rząd zajmie się projektem, umożliwiającym odebranie Jaruzelskiemu i Kiszczakowi stopni generalskich, czuje historyczny niesmak. Bo w takim razie, powinniśmy odebrać też stopień generalski Zygmuntowi Berlingowi, insygnia hetmańskie Januszowi Radziwiłłowi, insygnia królewskie Stanisławowi Poniatowskiemu, itp.

To negowanie (lub przemilczanie) historii Polski, nie pasującej do aktualnego światopoglądu, może doprowadzić nas do absurdów i możliwości zakłamania historii, np.: ustawowego przyjęcia, że strajki na Wybrzeżu w 1980 r, wywołali bracia Kaczyńscy. Po transformacji ustrojowej w Polsce, nagle okazało się, że jeszcze niedawno jedynie słuszna partia socjalistyczna PZPR, jest "be", a jej 3150 tys. członków, tj. ok. 9 procent ludności Polski (w latach 80-tych), nagle gdzieś zniknęło, rozproszyło się i tłumnie wstąpiło do NSZZ Solidarność. Wtedy też okazało się, że wszystkie dokonania Polski socjalistycznej (w skrócie komuny), są co najmniej "wstydliwe", ale wykształcenie (także byłych działaczy PZPR) uzyskane za komuny i przy jej pomocy, jest jak najbardziej poszukiwane i przydatne. Niedługo 45 lat komuny, będzie historyczną "czarna dziurą".

Pracując w Stoczni byłem uczestnikiem strajków w latach 1970, 71, 1980, 81 r, dlatego mogę wypowiadać się na tematy ogólno strajkowe, walcząc z marginalizowaniem strajków w Szczecinie i ich dorobku. Dlatego mogę przypomnieć, że to w Szczecinie 24 stycznia 1971 r po raz pierwszy padło sławne zapytanie Edwarda Gierka „Pomożecie?”, a nie 25 stycznia w Gdańsku, jak zapisała je historia. Podobnie jak faktem jest, że pierwsze zwycięskie „Porozumienie sierpniowe”, zostało podpisane 30 sierpnia w Szczecinie, a dopiero dzień później w Gdańsku. Przy okazji, muszę też sprostować, przypisywanie Gdańskiemu MKS reprezentowanie 700 zakładów pracy (według raportu MSW dostarczonego Stanisławowi Kani w dniu 30 sierpnia w 28 województwach strajkowało 700 zakładów i ponad 700 tysięcy pracowników, m.in. komunikacja miejska w 13 miastach), bo przecież samo MKS szczecińskie reprezentowało160 zakładów województwa szczecińskiego i 140 zakładów województwa wrocławskiego reprezentowanych przez wrocławski MKS, który po podchodach w Gdańsku, zgłosił swój akces do MKS szczecińskiego i są to dane raczej lekko zaniżone (widocznie w Gdańsku, do jednego wora wsadzono zakłady strajkujące i sympatyzujące, a przecież w szczecińskim MKS też było ok. 200 zakładów popierających i sympatyzujących).

99bdbc9b2667ec496180f5fbb51f3d1f.jpg

Dzisiaj, wypieramy z naszej pamięci, że w sierpniu i wrześniu 1980 r. zawarto cztery porozumienia strajkujących z rządem PRL: porozumienie w Szczecinie (30.08.1080 r.), porozumienie w Gdańsku (31.08.1980 r.), porozumienie w Jastrzębiu-Zdroju (03.09.1980 r.), porozumienie w Hucie Katowice - Dąbrowa Górnicza (11.09.1980 r.), gloryfikując tylko porozumienie w Gdańsku, jego sygnatariusza Lecha Wałęsę i 21 gdańskich postulatów. Tak to Lech Wałęsa i Stocznia Gdańska zawłaszczyła wszystkie profity ze strajkowego zwycięstwa w sierpniu 1980 r, a charyzmatyczny Lech Wałęsa, przekonał wszystkich, że zwycięstwo strajkowe i Solidarność, to jego wyłączne dzieło.

2 września 2016 r weszła nawet w życie Ustawa dekomunizacyjna, o zakazie propagowania komunizmu, lub innego ustroju totalitarnego, przez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej, upamiętniania osób, organizacji, wydarzeń czy dat symbolizujących komunizm, czy inny ustrój totalitarny. Ciekawy jestem czy 26 kwietnia będziemy obchodzić jak co roku rocznicę wyzwolenia Szczecina przez Armie radziecką, czy ogłosimy, że Szczecin wyzwoliła armia Amerykańska.

Wszelkie zmiany ustrojowe, niosą za sobą niszczenie powszedniej cywilizacji (np.: rewolucja francuska, czy październikowa w Rosji), jej budowli, pomników, kultury itp., jednak zakłamywanie historii, negowanie historii Polski po transformacji ustrojowej, to nieuczciwość wobec przyszłych pokoleń, wobec narodu.