prosta nieprosta

daj się złamać prostej

 

   prosta niczym droga na równinie
skręca w kokardę się winie
końca nie ma, początku nie ma
gdzieś się złamie i zawija, szuka środka, próbując połączyć się końcami
jak? jak?
przecież to prosta
kokardy, pętelki,węzły i fale
co z tego ma powstać?
co stworzyć, by prostą linią pozostać?
elastyczną, plastyczną
daj wsiąść się w dłonie, niczym woda przepłyń między palcami
zroś, by w nią połączyć się tymi samymi węzłami
prosta zostań prostą
bądź jak wiatr, który wiruje, niesie liście, by chen przed siebie zanieść wieść o tym dziwnym liście
a może niech prosta będzie nieprostą
niech skręca się wije i wije
tworzy okręgi, wstęgi
jak?jak?
szukając początku, szukając końca drugiego
niech błądzi i błądzi
by stworzyć coś nowego, by powstało coś cudownego
prosta nijaką pozostaje, tylko prostą
prosta jest dziełem człowieka, natura od tego ucieka
dajmy zmieniać się prostej falować, ewoluować
by oczy mogła radować
swym pięknem zadziwiać
niech prosta zaginie
niech zostanie nieprostą.