Precz z trolami na eioba.

Myślałem, że eioba służy do publikowania poważnych artykułów.

 

Myślałem, że eioba służy do publikowania poważnych przemyśleń o otaczającej nas rzeczywistości o kondycji rodzaju ludzkiego, o wartościach moralnych i skutkach ludzkiego działania.

Tymczasem eioba stała się zbiegowiskiem grafomanów, miejscem prowadzenia osobistych infantylnych pamiętników. Wpisy o króliczkach parzących się na wiosnę, topniejących płatkach śniegu i kwitnących krokusach są tu codziennością. Do tego wystarczy dołożyć szczyptę przemyśleń świątecznych i wiersze pisane podczas dłuższego pobytu w toalecie i mamy wypisz wymaluj eiobowy śmietnik.

Dziś, ten jakże szacowny niegdyś portal publicystyczny wygląda jak ściana opuszczonej fabryki, na której każdy gnojek z odrobiną farby może wypisać swoje wypociny.

Wielu publicystów wyniosło się z eioby. Stwierdzili, że nie warto użerać się z pospólstwem. Ja jeszcze spróbuję powalczyć o lepsze miejsce dla ludzi, którzy mają coś do powiedzenia.

Apeluję do wszystkich autorów piszących merytoryczne i profesjonalne artykuły "Róbcie swoje" i nie czytajcie komentarzy ;-)

b2c4b83518a9f90ac94cbf15c00c0cd0.jpg