Prawa społeczeństwa - #1

Jak działa uwarunkowanie ludzi przez społeczeństwo.

 

 

"To co jest Twoja poradą pasuje do Twojej sytuacji, bo wynika z Twojego doświadczenia. Miarą czy Twoje doradzanie jest prawidłowe, jest stan Twojej rodziny, jej historia, jej wzajemne relacje. Każda inna osoba wyrasta w innym otoczeniu, uwarunkowaniu społecznym i ... genetycznym. Tylko częściowo nasze losy i charaktery się zazębiają." - człowiek z eioba.pl.

 

Tak napisał do mnie człowiek z eioba.pl. Najpierw odpowiedź :
Stan rodziny w miarę normalny.
- żona (jestem w separacji) mieszka gdzie chce, pracuje gdzie chce, robi co chce.
- córka młodsza robi co chce, mieszka gdzie chce.
- syn mieszka gdzie chce, pracuje gdzie chce, zwiedza co chce.
- córka starsza mieszka gdzie chce, pracuje gdzie chce.
Stosunki normalne, robimy co chcemy, spotykamy się na urodzinowych okazjach lub gdy chcemy (mieszkamy w czterech różnych miejscach). Ja pomagam starszej córce w opiece nad wnukiem a żona synowi - tak się ułożyło. Rodzina nie jest idealna. Młodsza nie chce się uczyć i pracować a starsza ma kłopoty z dogadaniem się z mężem.
Ta wolność, do której namawiam, stosuję codziennie możliwie do wszystkich. Np.opiekuję się wnukiem. Pozwalam mu robić co chce w granicach bezpieczeństwa. Czyli jeść kiedy chce, co chce lub co jest w lodówce bawić się jak chce itd. Granice bezpieczeństwa oznaczają tu np.nie przechodzenie na czerwonym świetle (obok jest ruchliwa ulica) itp. Wynika to stąd, że ma 3,5 roku i nie zna świata ludzi.
Swoim dzieciom nie zakazuje absolutnie niczego (są dorośli 20, 32, 34 lata). Według definicji :
"Od urodzenia aż do śmierci - sam odpowiadsz za swoje życie".
Zakończmy na tym opis. Moge odpowiedzieć na dowolne pytanie ale ogólnie nie chcę przynudzać.

 

Wróćmy do wypowiedzi człowieka z eioba.pl. Użył sztandarowego prawa społeczeństwa : "szczęście rodziny daje szczęście jednostki". Nie zapytał czy "Ty jestes szczęśliwy ?" Tylko czy "rodzina jest szczęśliwa ?" i po tym "ocenił" moje rady. Z innych jego wypowiedzi wynika, że NA SIŁĘ chciał uszczęśliwić innych ale mu się nie udało.
Rozwój duchowy pokazuje jasno, tylko Ty możesz uszczęśliwić siebie i nikogo innego. Każdy musi się uszczęśliwić Sam !

 

Prawa społeczeństwa od zawsze obejmują ludzi i jak wygląda świat tworzony według tych praw każdy widzi wokół siebie. Przypomnę w ciągu dwóch tysięcy lat było około dwa tysiące wojen. Teraz w Europie jest w miarę spokój ale możemy patrzeć jak Kościół katolicki i inne ugrupowania przygotowują Siebie, Europę i NAS do wojny z innymi ludźmi nazywanym muzułmanami. To możecie obserwować na bieżąco nawet tu na eioba.pl. wszystko w imię prawa "szczęście rodziny szczęściem jednostki" a dokładniej "szczęście Polski, kościoła TWOIM szczęściem" w domyśle "milcz i giń".
Nie chodzi mi o walkę i rozbicie społeczeństwa czy kościoła, chodzi mi o świadomość ludzi. Mogą sobie iść, walczyć, ginąć jak tylko chcą - tylko wołał bym by mieli świadomość tego, co robią i po co. Każdy może żyć i robić co chce ale zachowując świadomość, może nie będzie naruszał prawa innych do stanowienia o sobie ?

 

Wracając do praw społeczeństwa, w/g mnie powinno ono brzmieć : "szczęście jednistki szczęściem, rodziny, narodu, ludzkości i świata".

Więc krótka odpowiedź dla człowieka z eioba.pl :

A TY ... jesteś szczęśliwy ?
Czy szczęśliwa rodzina uczyniła Cię szczęśliwym ?


- & -