Post(?)covid’owa dystopia czyli od umywania rąk do mycia nóg

What goes around comes around. "Kolorowa" rewolucja powraca do ojczyzny Gene'a Sharp'a. 

 

Nie tylko nad Nowym Jorkiem ale nad całymi Stanami (tymczasowo) Nie-zjednoczonymi gromadzą się "czarne" chmury. 
 
Ameryka przestaje być etalonem demokracji (zresztą dwupartyjnej), wielokulturowości, równości obywatelskiej i sprawiedliwości społecznej. Jedynymi filarami, na których obecnie trzyma się państwo to dollar i doskonale sprzedawany na całym świecie  tzw. “American dream”.
Jak się okazało etatowi hollywoodzcy ”murzyni” Will Smith, Denzel Washington, Morgan Freeman, Danny Glover czy Wesley Snipes wypełniający aktorskie kwoty w imię naciąganej do granic przyzwoitości poprawności politycznej (symbolem, której jest chociażby protekcjonalny tytuł filmu "White Men Can't Jump") okazali się tylko figowym listkiem zasłaniającym rzeczywisty stan stosunków rasowych w USA.
Bieda i brak wykształcenia (dominujące wśród czarnych i latynosów) przekazywane są z pokolenia na pokolenie. Niewielu z nich udaje się wyrwać z tego zaklętego kręgu.
Winę za ten karygodny stan rzeczy  ponoszą wszyscy amerykańscy prezydenci... z Laureatem Pokojowej Nagrody Nobla - Barakiem Obamą na czele, na którego - kierowany swoją wrodzoną naiwnością i idealizmem - sam głosowałem w ramach leczenia się z post-Bush'owsko-Clinton'owskiego kaca.

 

Problemy te istnieją już nie od dzisiaj. Zastanawia mnie tylko dlaczego zabójstwo czarnoskórego człowieka  przez białego policjanta wywołało tak gwałtowna reakcję... erupcję społecznego gniewu. 
Ja osobiście znam ojca (Polaka z pochodzenia), którego córka, została (ponoć pomyłkowo) zastrzelona przez ”nadgorliwego” afroamerykańskiego policjanta. Nie było żadnej reakcji ze strony białej społeczności w Waszyngtonie nie mówiąc już o amerykańskiej Polonii. Policjant otrzymał karę dyscyplinarną.
Niestety "trigger happy" policjantów w Stanach nie brakuje.

c7af2b75a8aa088e0d37cda800d28839.jpg

W Waszyngtonie dostało sie nawet bogu ducha winnemu Kościuszce.

 

 

W dzień na ulicach widzę miłych protestujących młodych ludzi, zarówno czarnoskórych jak i białych. W nocy ci sami ludzie - co potwierdziły kamery CCTV - zamieniają się w rabusiów sklepów. Wśród rozkradzionych i zdemolowanych nowojorskich placówek handlowych, usługowych, restauracji...  zauważyłem zabite deskami wystawy z napisami “BLACK OWNED”. 
Znany jest mi przypadek, w którym jeden z czarnoskórych demonstrantów pobił białego współtowarzysza za to, że ten miał czelność okradać supermarket. Okazuje się, że protestować wolno im razem ale już rabunkiem wolno zajmować się tylko “czarnym”.

 

W ubiegłym tygodniu podczas największej fali brutalnych rozruchów i masowego, bezkarnego rozkradania mienia  jeden z amerykańskich dziennikarzy został dyscyplinarnie zwolniony z pracy tylko dlatego, że odważył się w TV zamienić (już ogólnoświatowe) hasło “BLACK LIVES MATTER” - określeniem “ALL LIVES MATTER”.

 

Wszechobecne ziejące zgrozą Covid’owe statystyki zniknęły z ekranów TV jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.
Nikogo w federalnej czy stanowej administracji nie martwią łamiące coronovirus’owe restrykcje tłumy ludzi na ulicach. Co mnie jeszcze bardziej dziwi to to, że mimo tej masy protestujących na ulicach amerykańskich miast  wskaźniki dotyczące pandemii idą na spadek. Coś tu nie gra.
Mam coraz większe podejrzenia, że już od kilku miesięcy mamy do czynienia z brudnymi zakulisowymi rozgrywkami miedzy Demokratami i Republikanami i ich geriatrycznymi liderami (Trump ma 73 lata a Biden 77)... przy asyście globalistów i wielkiego kapitału.
Jedni i drudzy wierzą, że coronovirus, post(?)pandemiczna depresja, bezrobocie i fala przestępczości pomogą im w walce wyborczej. Wprawdzie protesty ogarnęły głównie  stany rządzone przez Demokratów więcej do stracenia w obecnej sytuacji ma - według mnie -Trump.
Obawiam się jednak, że w rezultacie tego najpoważniejszego -  od czasów Wojny w Wietnamie - wewnętrznego kryzysu ucierpimy wszyscy. 
Bratanie się pasywnej  policji z demonstantami to obosieczna broń. Stopień ich zastraszenia i demoralizacji doszedł do takiego stopnia, że zaczęli oni maskować  swoje identyfikatory na mundurach. 
Dostęp do broni jest właściwie nieograniczony. Od bezkarnego plądrowania sklepów do rabowania domów mieszkalnych jest tylko jeden mały krok.
W Seatle i Portland anarchiści zaczęli wznosić barykady. Mam przeczucie, że bez interwencji Gwardii Narodowej i wojska się nie obędzie.

 

Na (nie-)szczęście (niepotrzebne skreślić) dla Waszyngtońskiego establiszmentu, skądinąnd słuszne protesty czarnej ludności USA mają charakter żywiołowy, chociaż ja coraz wyraźniej zauważam w nich wpływ elementów lewacko-anarchistyczneych.
Niestety brak jest obecnie w USA afroamerykańskich przywódców i autorytetów moralnych na miarę dr M.L. King’a i Malcolma X (nie mówiąc już o przykładzie Nelsona Maneli), którzy zdolni byli by do konstruktywnego dialogu z władzami.

 

„Jeśli użycie przemocy w Ameryce jest niewłaściwym, to użycie jej za granicą równeż powinno być potępione.

Jeśli obrona czarnych kobiet i czarnych dzieci oraz czarnych mężczyzn jest czynem niegodnym, to Ameryka nie ma prawa powoływać nas do wojska i zmuszać do przemocy za granicą w obronie jej interesów.

A jeśli Ameryka postępuje słusznie, powołując do wojska i ucząc nas jak być brutalnym w jej obronie to i ja z tobą mam prawo użyć wszelkich niezbędnych środków, aby bronić naszych ludzi tutaj, w tym kraju.

- ”Malcolm X (afroamerykański aktywista) - listopad 1963, Nowy Jork.

56eff72af065a6efc2b08df8185202c2.jpg

 

d2eb36d43beb2681e89edbe395bd235c.jpg

 “... w rezultacie dużej zawartości żółtej krwi, sprzyjającej ich pasywności Słowianie nie są zdolni do pracy twórczej (...) Poddańczość, pokorna cierpliwość, zgoda na rolę narodu drugiej kategorii w nowych państwach (...) pracowitość, to cechy dające Słowianom prawo do swojej ziemi, ustępując wyższość innym."
Joseph Arthur de Gobineau , « Szkice o nierówności ras ludzkich»,1855

 

"Europa Wschodnia będzie dla nas tym czym dla Brytyjczyków są Indie",  Hitler - "Rozmowy przy stole"


Równie obrazowo wyraził sie o nas Polakach Robert Ley autor instrukcji Organizacji Frontu Pracy:

“Rozmawiając z robotnikiem przymusowym ze Wschodu patrz mu prosto w oczy, jak robisz to ze zwierzęciem, aby wiedział kto jest Panem”.

 

“Nie możemy tej walki załatwić w ten sposób, że 16 mln Polaków otrzyma 16 mln strzałów w tył głowy. Polacy muszą mieć wrażenie, że w prasie są traktowani nie jak świnie, lecz jak Europejczycy i ludzie” - Hans Frank o niemieckiej polityce prasowej w okupowanej Polsce (wypowiedź z kwietnia 1942 r.) 

 

Niemcy i austryjacy (tak, tak nie zapominam i o was) podczas pobytu w obozach jeńców wojennych w Texas’ie, nie mogli pojąć dlaczego biali amerykańscy strażnicy mieli do nich znacznie lepszy stosunek niż do swoich czarnoskórych współtowarzyszy broni i współobywateli.

Byli żołnierze Rommel'a korzystali ze stołówki z napisem "Whites-only" gdy tymczasem czarnoskórzy żołnierze amerykańscy musieli spożywać posiłki na podwórzu.
- ”Nazi Prisoners of War in America” - Arnold Krammer

 

***

 

Ameryka musi zacząć się zajmować swoimi wewnętrznymi problemami. I to bardzo poważnie zanim  ten (według mnie - jak na razie - kontrolowany) chaos nie przekształci się w krwawą tragifarsę.
Całą Zachodnią Europę, zwłaszcza kraje z kolonialnią przeszłością również objęły fale protestów na tle rasowym. Tam z kolei na post(?)coronovirus’owe i ekonomiczne problemy nakłada się kryzys z uchodźcami.
Historia zatacza pełne koło. Za kolonializm/niewolnictwo przychodzi się rozpłacać Brytyjczykom, Hiszpanom, Portugalczykom, Francuzom, Belgom, Holendrom, Włochom, Niemcom... i Amerykanom. Nie przesłonią tej prawdy zarabiający astronomiczne sumy czarnoskórzy reprezantanci Francji w piłce nożnej, afroamerykańscy football'iści, baseball'iści, koszykarze, bokserzy czy przedstawiciele show business'u, którzy nie mają (i nie chcą mieć) nic wspólnego z "murzyńskimi" ghettami Paryża czy Nowego Jorku.

 

 

Natomiast nic mi nie wiadomo o demonstracjach poparcia dla walki o równouprawnienie dla prześladowanych Afroamerykanów przed ambasadą USA w Warszawie... chociaż po cichu myślałem, że Ojciec Dyrektor wspólnie z Ojcem doktorem Baszoborą zorganizują przynajmniej nocne czuwanie i modlitwy za “grzeszną” duszę George’a Floyd’a przed tą placówka... 

 

Jednak ze wszystkich polityków europejskich wszelkie granice surrealizmu pobił Ilja Kiva - ukraiński poseł z ramienia opozycyjnej partii  ”За життя” (לנצח) , ktory zaproponował zamiane nazwy ulicy Stepana Bandery na nową - Georga Floyda.
Osobiście  - jako Polak - nie miałbym nic przeciwko temu.
 

Post Scriptum

5569abc2580d3d8d92f06fdc20894f5f.jpg

W wielu miastach USA policja ostentacyjnie przechodzi na stronę protestujących. W miejscowości Cary (Północna Karolina) lokalni policjanci umyli stopy liderom lokalnej społeczności afroamerykańskiej prosząc ich o przebaczenie.
 

”Jeśli tedy Ja, Pan i Nauczyciel, umyłem nogi wasze, i wy winniście sobie nawzajem umywać nogi. Albowiem dałem wam przykład, byście i wy czynili, jak Ja wam uczyniłem.

- “ Ewangelia Jana 13,1-15 (Biblia warszawska)

***
Last but not least w kontekście ostatnich wydarzeń (już nie tylko) w Ameryce wypadałoby zakończyć ten artykuł przesłaniem pojednania do wszystkich skłóconych (niekoniecznie na tle rasowym) Eiobowian.
Weźmy przykład z Pisma Świętego i wielokulturowej amerykańskiej rzeczywistości i klęknijmy przed tymi, przed którymi - na łamach tego portalu - zgrzeszyliśmy słowem i czynem i - celem rozgrzeszenia i wiecznego zbawienia - w chrześcijanskiej pokorze umyjmy im nogi.
Po konsultacji z moim prawnikiem pozwoliłem sobie obwarować moją inicjatywę szeregiem istotnych i - wydaje mi się - rozsądnych warunków i zastrzeżen:
 
  • Ruchy rąk myjącego nie mogą mieć sugestywnego (seksualno-erotycznego) charakteru i powinny dochodzić wyłacznie do wysokości kostek.
  • Procedura mycia powinna się odbywać w pełnej ciszy i duchowym skupieniu. Oby stronom surowo zabronione jest artykułowanie słow lub dźwieków o kontekście lubieżnym.
  • Myjącemu zabrania się kontaktu wzrokowego z osobą mytą jak i wlepianie wzroku w te części ciała, które mogą stymulować myjącego seksualnie.
  • Osoba myjąca nogi powinna mieć założone rękawice ochronne, a na twarzy antywirusową maskę.
  • Mycie powinno odbywać się w wodzie o temperaturze pokojowej.
  • Woda powinna zawierać odpowiednie środki bakteriobójcze.
  • Obaj uczestnicy/oboje uczestników/obie uczestniczki powinny przedstawić zaświadczenie o niekaralności i przejściu testów psychologicznych.
  • Mycie powinno odbywać się w obecności prawników obu stron, lekarza i neutralnego psychologa. Zaleca się rejestrację całej czynności za pomocą elektronicznych środków audiowizualnych.
  • Cały obrządek nie powinien być użyty przez myjącego jak i organizatorów podobnych inicjatyw jako okazja do "umywania własnych rąk".

 

Sam jestem gotów dać przykład myjąc nogi wszystkim Eiobowym religijnym entuzjastom, których przez wszystkie te lata - obraziłem swoją nie-wiarą w ”zjawiska i byty nadprzyrodzone“.

 

Myć stóp Afroamerykanom nie będę.
Nigdy żadnego z nich nie skrzywdziłem. Przyjechałem do Ameryki jako bardzo młody człowiek i jako potomek robotników przymusowych, którzy wykonując niewolniczą pracę podczas hitlerowskiej okupacji doświadczyli “wyższosci rasowej” (obecnie już) zaodrzańskich “ubermensch’ów".
Pracowałem w międzynarodowych i pozarządowych organizacjach humanitarnych od Timoru Wschodniego do Bałkanów.
Od wielu lat żyję uczciwie w tym kraju w wielokulturowej rodzine, która z otwartymi umysłami i sercami (ze wzajemnością) zaakceptowała na swoje łono między innymi Afrykańczyków i Azjatów.

 

 

 

 

Nowy Jork, 11 czerwca, 2020

 

 

 

Materiał fotograficzny: Google images