Polski delikt

Żyj tak jakbyś żył po raz drugi i tak, jakbyś za pierwszym razem postąpił równie niewłaściwie jak zamierzasz postąpić teraz - Victor Frankl, austriacki psychiatra

 

 

752f0e50ba6c83180e1d3e9d90d4dd86.jpgobrazek z zasobów netu

Na skraju biało-czerwonej czai się Potwarz

 do bólu sprzedajna mistrzyni poklasku i prowokacji

gotowa zawsze i wszędzie wskazywać niewiernych

z ironią skutków w swoich chytrych oczach

obdarzona wygodnym grzechem niepamięci

byle by być przydatną na miarę wskazówek

dumna ze swego "jestem - wciąż - do - wynajęcia"

 

- mą gwarancją uderzać obwinić i opluć

nieomal racja stanu chociaż mówią - podłość

i nawet czasem jeśli to tylko początek

zasadą moich działań - ”koniec wieńczy dzieło”

gdy na mnie psy wieszają ja się nie poddaję

wina jest sprawą względną gdy rosną zasługi

mój walor to ojczyzna z systemem korzyści

 

że jestem wiarołomna? stoję na rozdrożu?

nieważny ten kto kocha ale ten kto płaci

byłam wciąż popychadłem teraz jestem bronią

wierną dumną, że pamięć mnie nie ogranicza

że wiara?

jaka wiara?

za wiarę nie płacą

daleka jestem wiary w klakierskiej formule

 

ja sumieniami kupczę wolna od przesądów

przede mną dni ubrane w patos i zwycięstwo

flagi zawsze się znajdą i hymnu podniosłość

ja wystawię rachunek i wyjdę bez szwanku

reszta jest bez znaczenia gdy przeniknę na wskroś

 

 ja jestem  do rzucania i tam mnie rzucają

gdzie prawdopodobieństwo celu graniczy z pewnością

gdzie mocodawcy widzą bezradność i słabość

my intencjom korzyści chętnie się kłaniamy

tym których się boimy - czyścimy pomniki

wszystko ma swoją cenę

POTWARZ jest rękojmią...

@JanuszD