Polak katolik na wesoło

Jako uzupełnienie do: http://www.eioba.pl/a/4zb0/nasz-piekny-kraj

 

Polak katolik brzmi to honorowo i dumnie
aż do chwili gdy w drewnianej spocznie trumnie

Przez niemal całe życie do kościoła maszeruje
przed samym wyjściem jeszcze buty poleruje
Na siebie zakłada koszulę białą i krawat ubiera
Srebrników całą garść na tacę z domu zabiera
I co niedzielę z księdzem się nimi hojnie dzieli
bo lepiej na tacę dać niż by ubodzy dostać mieli.

A gdy święta przyjdą od czasu do czasu jak co roku
Tradycje pamięta choć umysł nagle dostaje pomroku
Bo w ten czas swoim dzieciom o szacunku pierdzieli
lecz wszystkim w koło pazurami wbiłby się do gardzieli

Węża złego się wystrzega i przed szatanem ostrzega
lecz obłudy i kłamstw swych za ch.ja nie dostrzega
Palcem sukcesywnie niewiernych i masonów wskazuje
i choć z to katolik, palec środkowy do innych prostuje

Tak o to rycerz narodził się nie pierwszy i nie ostatni
by cios prosto w serce zadać swej niewiernej bratni
Wszak kto księdzu nie wierny lecz Bogu służebny
dla niego taki osobnik to jak pieprz w oku potrzebny

Lecz dramatu w tym nie należy się doszukiwać
Bo to nie ty, lecz ten katolik śmie Boga oszukiwać
Że taki dobry, uczynny i sprawiedliwy
choć w głowie za grosz rozsądku i oliwy

Po życiu Polak katolik od Boga zbawienia oczekuje
choć swych grzechów złych absolutnie nie żałuje
Tego co robił nie pamięta, występków się wypiera
A Bogu grzechy nie swoje lecz sąsiada wyśpiewa