Po czym poznać prawdziwego eksperta?

Cała prawda o "ekspertach".

 

The beginning...

d6da8ee08d3d7a6b5d3984f75961b1fb.jpg 

Jestem ekspertem.

 

 Udowadniając tezę postawioną w temacie - pingwiny nie latają. Kilka naukowo potwierdzonych teorii PINGWINY NIE LATAJĄ:

7fc293602d144fcea296d21bd128f792.jpg

-z zasady. Ktoś kiedyś ustalił,że nie i one wiernie się tego trzymają.

 

-po red-bull;u,bo czego ma im dodać skoro one już mają skrzydła? Mogą im rosnąć dzioby, stają się wtedy bardziej gadatliwe, czyli "dostają skrzydeł" na polu słowa.

 

-kiedy nie patrzysz. Nie łudź się. Pingwiny nie latają nawet gdy nie patrzysz. To jak ze sprawdzaniem czy po zamknięciu lodówki światełko na pewno zgasło. Nie ludź się. Zgasło.

 

-po paru głębszych. Bądźmy szczerzy, nie wmówicie mi,że pingwin jest morsem. Zanurzanie się w lodowatej wodzie nie sprawia mu przyjemności. Po paru głębszych zanurzeniach pingwinom naprawdę robi się zimno,ale intensywne machanie skrzydłami ma pomagać się ogrzać, nie wznieść się w powietrze.

 

-ani samolotem. Ok, wiem,że znacie pingwiny,które potrafią poskładać kartkę A3 tak,że "poleci",ale w filmach animowanych grawitacja działa tak,że dopóki nie zorientujesz się,że możesz spaść to nie spadniesz. Dlatego kreskówki nie są wiarygodnym źródłem informacji.

 

 

dc656755261855ccd5c8e8aef9ff8f4c.jpg

 The view from the right side.

To było bezdyskusyjne spojrzenie eksperta. Nie podważalne, podparte autorytetem białego kilku i okularów. Ktoś taki jest nam w stanie wmówić,że to... właśnie: >. Co to jest?

 

6488748597f8b370fc83cd35ddaf7291.jpg

Pytanie pomocnicze: Przeraża cię to?

Pomocnicza odpowiedź: A co może być przerażającego w kapeluszu?

 

 

Przecież doskonale widać,że to słoń połknięty przez węża boa. Każdy kto czytał Małego Księcia na pewno zgadł: ) od razu.  Ekspert swoim autorytetem jest w stanie Ci wmówić,że to kapelusz, dlatego miejcie się na baczności i nie dajcie się oszukać. Dla tych zdorościałych,którzy nie widzą tutaj słonia...

Rysunek pomocniczy:

 a2371f9ddc49161ee41d9f9b85b71d7d.jpg

Słoń - widok z tyłu. To nie byle jaki słoń, bo to słoń spod pędzla Leonarda D. Poznać go można po charakterystycznym pieprzyku i prawym uchu większym od lewego. Mistrz bardzo się tego wstydził... i dlatego domalował ten charakterystyczny, pochłaniający uwagę pieprzyk. Genialne! Jestem ekspertem, znam się na tym.

 

The view from the left side...

Oczywiście nasłynniejszym eksperymentem dotyczącym potęgi autorytetu były doświadczenia Stanleya Miligrama z połowy lat 70tych,które udowodniły,że pod naciskiem autorytetu zwykli ludzie tacy jak ja i Ty (drogi czytelniku/ droga czytelniczko: ) ) mogą podejmować działania wręcz sadystyczne. Socjologiczną motywacją do tych badań było wyjaśnienie w jaki sposób Niemcy - naród,który miał ogromny wpływ na rozwój kultury europejskiej w 18, 19 i 20wieku - mógł dopuścić się takiego okrucieństwa jakim była 2WŚ i związany z nią holocaust.

Zmieniając temat, siła autorytetu jest ogromna i głęboko w nas zakorzeniona. W grupach niezorganizowanych często samozwańcy są rzeczywistymi przywódcami bowiem ludzie, żyjąc w społeczeństwie, mają wewnętrzną potrzebę posiadania władzy zwierzchniej, dowództwa, zorganizowanych struktur. Stąd np. fenomen Pana Prezydenta Lecha Wałęsy,który obok tego,że posiada zmysł przywódczy i tzw "inteligencję wrodzoną" znalazł się we właściwym miejscu, we właściwym czasie. W czasie strajków potrzebny był przywódca i taki pojawił się, szkoda,że dzisiaj wielu zazdrości Mu tego miejsca w historii i obrzuca Go błotem.

 

"Może to tylko drobna sugestia,ale pamiętaj od kogo ona pochodzi"

 

Są takie osoby,w których zdanie wierzymy, bezapelacyjnie, bezsprzecznie, niepodważalnie. Gdyby Pan Profesor Bartoszewski powiedział,że Ziemia jest płaska to była by... płaska. Niesamowite...ale prawdziwe. Niesamowite,bo moje poszanowanie dla

autorytetu Pana Profesora jest tak ogromne,że właśnie sam -  paradoksalnie jako autor tekstu przestrzegającego przed manipulacją ze strony autorytetów - złapałem się na byciu zależnym od autorytetu; p. Nikt nie jest wolny od zasad wpływu społecznego: >.

 

Reklama pasty do zębów, szamponu, zawsze jest prowadzona przez eksperta, ekspertkę... mnie to nie bierze i wiem,że was też nie,ale producenci wciąż powielają ten schemat. "Jestem ekspertem" (dokładnie tak jak zacząłem ten tekst), posłuchajcie ich, są śmieszni: ),ale...

 

O wiele ciekawszy problem to reklama pewnego środka zapachowego do odświeżania powietrza w mieszkaniu. "Gdybyś mogła zobaczyć brzydkie zapachy, zobaczyłabyś,że ZWYKŁE środki tylko je maskują..." a nasz WSPANIAŁY  środek usuwa je! Anihiluje... śmiech na sali jak zastanowimy się chwilę czym jest zapach i jak działa. Mechanizm węchu polega na tym,że drobne cząsteczki substancji, wciągane nosem padają na komórki,które wykrywają ich skład chemiczny, a następnie przesyłają go do mózgu. Tam skład chemiczny jest interpretowany i mamy wrażenie "czucia". Podziwiam fantazję reklamotwórców: >,ale to bzdura, natomiast teoria prawie NAUKOWA, jest autorytetem nie do podważenia ; p. Ciekawe czy dostanę nagrodę Noble;a jak udowodnię,że w reklamie gumy do życia, po jej zjedzeniu z krzaków nie wyskoczą pingwiny: )?

 Udało się na końcu wrócić na początek: ), konstrukcja zamknięta! AMEN: )!