Piękny Uśmiech

Zęby i ich wygląd świadczą o człowieku, jaki jest . Dbając o nie, nie tylko czujesz się lepiej, ale także dbasz o swój wizerunek wśród innych.

 

 

gabinet_-_zdj__cie_small.jpg

Zęby bolały i boleć będą. Coraz dłuższe kolejki przed gabinetami dentystycznymi. Niekiedy dłuższe niż te za czasów komuny po chleb. Strach, lęk, to emocje, które towarzyszą pacjentom na poczekalni. Przerażeni spoglądają na zegarek i czekają na swoją kolei. W ich głowach kłębią się różnorakie myśli, od tych najstraszniejszych „ Czy będzie trzeba borować” ?, po te najłagodniejsze „ Jak długo nie można będzie jeść „ ? Właśnie, borować – dźwięk wiertła jest sygnałem ostrzegawczym, jak dla zwierzęcia pochodnia. Pacjent myśli, teraz się zaczyna, należy przygotować się na najgorsze. Z uginającymi nogami wchodzi do gabinetu. Pierwsza najważniejsza prośba, można znieczulenie. Odpowiedź twierdząca jest dla nich uspokajająca jak melisa. Nadszedł moment grozy, trzeba usiąść na fotelu, a on taki wielki, tyle urządzeń, patrzy na mnie jakby chciał powiedzieć „choć do mnie”. Przyspieszone bicie serca, ale spokojnie w każdym gabinecie jest, albo powinien być, aparat do mierzenia ciśnienia.

Zaczyna się, słyszy głos lekarza, „Proszę otworzyć buzię”. Chciałoby się w tym momencie wstać, podziękować, przeprosić i wyjść, ale nie wypada. Niekiedy mniej boi się mały brzdąc niż dojrzały mężczyzna, którzy o dziwo się bardzo bojaźliwi i miało odporni na ból. No, ale cóż.

Dziecko bez zbędnych pytań siada na fotelu i otwiera buzię. Może, że strachu, ale siada.  Z kolei dorosły za nim usiądzie zadaje mnóstwo, mało znaczących pytań. Oczywiście, to nie jest reguła, ale takie przypadki również mają miejsce.

Zdarzają się także sytuacje niewytłumaczalne, kiedy to pacjent siada na fotelu i odizolowuje się od rzeczywistości. Lekarz ze zdziwieniem, a zarazem zaskoczeniem spogląda na niego. Pacjenta wiercenie, jedynie delikatnie smera, a może łaskocze.

Sami lekarze leczą bez znieczulenia, bojąc się igły bądź nauczeni doświadczeniem, że nie ma się czego bać. Miejsce maja również sytuacje, w które ciężko uwierzyć… Kiedy to człowiek wchodzący do gabinetu, siada na fotelu i wręcz usypia. Mając tak wysoki próg bólu lub zaburzenia z nim związane. Do dentysty chodzi z przyjemnością.

Moi drodzy, nie bójcie, to jest do przeżycia. Dbajcie o swoje zęby i uśmiech, chodźcie do dentysty. Czasami może być na prawdę miło i sympatycznie.