Parkuj i jedź P+R komunikacją miejską w Szczecinie jak po grudzie, czy na falach

Aby w Szczecinie P+R odniosły sukces, komunikacja miejska nie może być drogą przez mękę

 

Park & Ride („parkuj i jedź”) to system parkingów przeznaczonych dla osób, które po zaparkowaniu samochodu, przesiadają się do komunikacji miejskiej. Zgodnie z uchwałą nr XXV/596/16 Rady Miasta Szczecin z dnia 20 grudnia 2016 r. w sprawie przyjęcia regulaminu korzystania z parkingu typu Parkuj i Jedź (Park&Ride) w Szczecinie, parkingi są obiektami bezpłatnymi, publicznymi, niestrzeżonymi, czynnymi całodobowo (przy czym jednorazowo czas parkowania nie może przekroczyć 24 godzin), przeznaczonymi do parkowania pojazdów mechanicznych o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 t.

 

c6a7c97e7bc4ff2981c44c2b4992aaf4.jpg

.

 

Na razie powstały w Szczecinie parkingi: P+R Hangarowa (u zbiegu ulic Eskadrowej, Leszczynowej i Hangarowej) na 425 miejsc, P+R Turkusowa (przy pętli tramwajowo-autobusowej „Turkusowa”) na 58 miejsc. Miasto przymierza się także do budowy parkingu na zasadach P+R, które miałyby powstać w rejonie Basenu Górniczego (inwestycja będzie możliwa w przypadku uzyskania środków z Unii Europejskiej). Miasto miało w 2018 r rozpocząć budowę parkingów P+R w Podjuchach i Zdrojach, a także w Drzetowie oraz przy ul. Janiszewskiego (równoległa do ul. Południowej przy osiedlu Reda), a w 2019 r. parking koło Głębokiego oraz w w rejonie ZUS na Prawobrzeżu.

 

.

 

Parking przy ul. Hangarowej świeci pustkami, miejsca parkingowe na pętli Turkusowa są wszystkie zajęte (spóźnialscy parkują na jezdni, w miejscach nie wyznaczonych do tego). Opustoszały parking na ul. Hangarowej, opóźnił zapędy miasta do tworzenia nowych parkingów P+R. Jednak urzędnicy miejscy, nie mają bladego pojęcia, co jest główną przyczyną niechęci kierowców do przesiadania się do komunikacji miejskiej (bo z niej nie korzystają, podjeżdżając samochodami na parking przy Urzędzie Miejskim). 

.

A korzystanie w Szczecinie z komunikacji miejskiej, to istna droga przez mękę. Jadąc ulicami Szczecina autobusami komunikacji miejskiej, trzeba przygotować się na ciągłe wstrząsy i podskoki (nie wspominając o gwałtownych hamowaniach i przewrotkach). Nie ma nawet możliwości korzystania z komórek w autobusie (napisania jakiejś wiadomości), bo jedzie się jak po kamieniołomach (wiejskiej drodze z XIX wieku), jak po przysłowiowej „grudzie”. W takim stanie są drogi (ulice) w Szczecinie. O komforcie jazdy tramwajem, można tylko pomarzyć (oprócz Szybkiego Tramwaju do ul. Turkusowej, gdzie przejazd, jest jeszcze znośny), bo stan torów w Szczecinie (wyrobienia, zagłębienia i nierówności torów) powoduje, że tramwajem jedzie się jak po falach (wagony tramwajowe falują), trzeba mieć mocne nogi (jak marynarze na sztormie) aby ustać bez trzymanki (a zawsze trzymamy jakieś torby w ręce), a niestety większość miejsc w tramwajach to miejsca stojące.  

.

Dlatego prawdziwy gospodarz (na przykład miasta), najpierw zapoznaje się ze swoim stanem posiadania, aby stwierdzić swoje najpilniejsze potrzeby (powtarza to co rok) remontu, naprawy, budowy i kolejno je realizuje. Obawiam się, że włodarze miasta Szczecina, rzadko albo wcale nie korzystają z komunikacji miejskiej, bo wtedy ich priorytety inwestycyjne musiały by ulec zmianie i zrozumieliby, że aby P+R odniosły sukces, komunikacja miejska nie może być drogą przez mękę.