Paradoks - wiersz nie dla wszystkich

A ja wam mówię, że Bóg ma też noce bezsenne - Maria Konopnicka

 

 

0323f13e6d5a81b78f0046a6a6027d67.jpg

Wyobraźmy sobie, że człowiekowi odebrano prawo aby wierzył
wieszcząc wszem, że siła wyższa - przyczyna i skutek są tylko herezją.

 

A tak się staje.

 

Wyobraźmy sobie że niewiara jest pustką i bólem.

 

A tak się staje.

 

Wyobraźmy sobie że bogowie odebraliby ustom w trwodze
prawo by szeptać i krzyczeć

Mój Boże !!

a wiarołomności zapętlone w swoje synonimy
jęczałyby upodlone rozpaczliwym wołaniem o ratunek.

 

Wyobraźmy sobie że tak się stanie.

 

Biedni i przerażeni zapomną pacierzy
światy staną się coraz bardziej okrutne
cnoty zapomną znaczeń
jałmużny staną się lichwą
bogowie będą napędzać jak kiedyś swoje imperia narkotycznym strachem

 

Już tak się dzieje...

 

Zostaną tylko słowa brzmiące buńczucznie
że wiara jest prowokacją i kłamstwem
okaleczając się z przerażenia

 

Tak się staje...

 

Wyobraźmy sobie że dogmaty pozbywając się reguł kompromisu
staną się dwuznaczne.

 

Bo i tak już się staje...

 

Wyobraźmy sobie, że istnienia nie mogąc zrozumieć bólu
nie znajdą odpowiedzi – dlaczego ?
a Śmierć jedyny sędzia z wiecznym immunitetem
będzie szczerzył szyderczo chłodno i bezkarnie swoje zęby.

 

Dlatego wiara to za mało aby o niej milczeć
a tym, którzy chcą ją rozumieć na opak

pozostaną tylko kurczące się pasywa
i budzić się będą oblani potem...

 

A przecież Wiara gdy jej podamy rękę
nie żąda zbyt wiele
staje się melodią zbudzonego ptaka który poczuł wiosnę
i śpiewa o niej

w swojej najpiękniejszej opowieści...

@JanuszD.