Państwo (jego agendy, urzędy) nie mają ani krzty zaufania, do obywateli?

Dla administracji, urzędu, każdy z nas jest kłamcą, kombinatorem i naciągaczem, dlatego na każdym kroku, musimy dokumentować nasze wnioski i sprawy, niezliczoną ilością dokumentów

 

Dla administracji, urzędu, instytucji państwowej, każdy z nas jest kłamcą, kombinatorem i naciągaczem, lub nie daj Boże oszustem, dlatego chyba na każdym kroku, musimy dokumentować nasze wnioski i sprawy, niezliczoną ilością dowodów i dokumentów.  W Polskiej rzeczywistości stało się to już normą, tą nieufność państwa przejęły banki, szpitale, przychodnie, sklepy, itp, gdziekolwiek pójdziemy coś załatwić, założyć konto, kupić, musimy donieść jakieś zaświadczenia, poświadczone kserokopie dokumentów, dowodów, świadectw.

 

Wszyscy wymagają od nas podania naszych szczegółowych danych (imię, nazwisko, data urodzenia, adres, telefon, PESEL, ) i chociaż obowiązuje Ustawa o ochronie danych osobowych, zmusza się nas (inaczej nie załatwimy sprawy) do szastania nimi na prawo i na lewo, nawet przy najdrobniejszej sprawie, transakcji, czy nawet wpłacie pieniędzy na nasze  konto. A przecież nie każdy urzędnik, pracownik bankowy, rejestrator, sprzedawca, czy następny w kolejce, jest do końca uczciwy.

449a85275226df96261d75cbd698ec13.jpg

Nazwisko połączone z numerem telefonu, adresem czy wiekiem danej osoby, nie stanowi dziś na polskim rynku dużej wartości (ceny wahają się między 40 a 80 gr. za rekord), co świadczy o masowej dostępności naszych danych. A jeszcze te denerwujące, odmienne stosowanie wykładni polskiego prawa, odnośnie np; wliczania zasiłków do dochodów: zasiłku pielęgnacyjnego, czy dodatku mieszkaniowego, przez państwowych urzędników, którzy nagminnie wliczają go nam do dochodów.

 

Współczuję też tym obywatelom, którzy chociaż raz dostali się pod skrzydła (w tryby) MOPR, czeka ich nieustanne sprawdzanie (niczym groźnego przestępcy), wywiady pracownika MOPR u sąsiadów, podpisywanie niezliczonych ilości oświadczeń i dokumentów. Jak obywatel ma mieć zaufanie do państwa, skoro ono nie wykazuje grama zaufania do obywatela i ma nas za cwaniaczków, oszustów, wydrwigroszy, czyhających tylko na nienależne przywileje i świadczenia?.