Pan Jezus Chrystus Jest Stwórcą Wszechświata – List do Ewy…

Duże znaczenie w naszym życiu mają przedrostki naukowe: prof. i doc. Zatem nie szukamy Stwórcy Świata, bo i po co? A wystarczą tylko kwiaty w wazonie...

 

Droga Ewo!

Zacznę od pewnej opowieści, która dla wielu jest bardzo logicznym dowodem na to, iż Mądrość  Boża, Ukształtowała to, na co patrzymy.

Rzecz ponoć działa się wtedy, gdy Izaak Newton wykonywał model Układu Słonecznego.

Niektórzy dodają, że kręcąc korbką, uczony wprowadzał mini uklad w ruch, w taki sposób, że planety poruszały się po odpowiednich orbitach.

Gdy pewnego razu, odwiedził go jego przyjaciel (zresztą ponoć ateista), zdziwiony wykrzyknął: ``Ależ Izaaku, jak pięknie to wykonałeś!``

``To nie moje dzieło,  przyjacielu``, odpowiedział Newton.

``O czym ty mówisz? Pytam kto zrobił tę maszynę``, wykrzyknął jego przyjaciel.

``No cóż, wyobraź sobie, że nikt, TO CO WIDZISZ, POWSTAŁO SAMO!``

Gdy oburzenie znajomego Izaaka, ``sięgnęlo zenitu``, uczony poklepał go po ramieniu i rzekł:

``Przyjacielu, mówię Ci, że nikt nie wykonał tej zabawki, że powstała sama, lecz ty słusznie mi nie wierzysz!

A ja mam uwierzyć w to, że tego wspaniałego Układu Słonecznego, w którym żyjemy, nikt nie stworzył, że to, na co patrzymy naszymi oczami, powstało samo?``

(…)

    Czasami nie zdajemy sobie z tego sprawy, lecz wiele bliskich nam osób, również osób znanych i uczonych, swoimi ``mądrymi`` radami, odwodzi nas od tego co jest bardzo blisko, tuż u naszego boku, rzekłbym, na wyciągnięcie ręki.

Ci mądrzy panowie wydają swoje książki z dopiskiem swojej mądrości przed nazwiskiem: docent, doktor, profesor. Te literki  mają dać Ci Ewo do zrozumienia, że Ty, zwykła śmiertelniczka jesteś za słaba, za licha, by z nimi konkurować!

Nigdy nie dowiesz się, ilu naukowców na jakimś zlocie, czy sympozjum, wstało z miejsca mówiąc, że Stwórcą świata jest Pan Bóg. Niestety, będąc w mniejszości, zostaną przygaszeni i nieraz poniżeni.

Wspomniany wyżej, Izaak Newton, znany fizyk i naukowiec urodził się w XVII wieku. Tak, to dość dawno i nie wdając się zbyt mocno w jego osobiste poglądy, przytoczę tylko fragment jego życiowej mądrości. Na dowód,  że Stwórca Świata istnieje rzekł: ``Przyroda jest najdoskonalszą z maszyn i nie może nie być dziełem Istoty Myślącej, Najmędrszej i Najpotężniejszej, Która Wprawiła ją w ruch``. (Na podstawie Encyklopedii PWN).

Naukowcy, profesorowie, książki, telewizja, również internet, często przeszkadzają  w odkryciu tego co jest bardzo blisko.

Wyjdź do parku i przypatrz się szumiącym drzewom i kolorom różnorakich kwiatów. Spójrz na soczystą zieleń łąk i wykrzycz na cały głos, że wszystko to, na co patrzysz powstało samo, bez udziału Osoby Myślącej. Potem przyjdź do domu i delektuj się widokiem pięknego bukietu, który wczoraj ułożyłaś w wazonie. Straciłaś na to trochę czasu, ale się opłacało. Patrzysz na wspaniałe kolory  i jesteś z siebie dumna. Teraz znowu wykrzycz na całe gardło, że nigdy tego nie układałaś, że właściwie to na co patrzysz, samo w jakiś dziwny i tajemniczy sposób pojawiło się w Twoim domu!

Tak!  Właściwe odpowiedzi na trudne pytania są bardzo blisko, lecz może warto przestać wierzyć ludziom, choćby najmędrszym i najbardziej uczonym. Oczywiście żadną miarą Droga Ewo, nie jestem przeciwny NAUCE jako takiej, lecz nie wszystko w życiu da się ogarnąć ``mędrca szkiełkiem``.

Człowiek sprawia ból Swojemu Stwórcy, gdy mówi, że Pan Bóg nie stworzył człowieka w takiej ``formie``   w   jakiej   teraz   istnieje,  gdy   zaprzecza   Biblii, mówiąc,  że   powstaliśmy od małpoluda czy jakiegoś piteka. Taki człowiek sprawia ból Panu Bogu!

A gdy taki człowiek dodatkowo jest nauczycielem, to kara za taką naukę go nie ominie. Pan Bóg nie da się z Siebie naśmiewać.

Na moim biurku Ewo leży Katechizm Religii Katolickiej, wydanie piąte. Niestety nie wiem z którego jest roku. Tak na oko ma może z 30 lat, może trochę więcej.

Komitet redakcyjny składa się z następujących postaci:

Biskup   Piotr   Bednarczyk,  ks.  Stanisław  Bizuń, ks.  Jan  Charytański TJ,  ks. Alfred   Kotlarski i ks. Marian Wolniewicz.

Na stronie 28, czytam: „Ze strony wiary nie ma przeszkód żeby przyjąć, że ciało człowieka pochodzi od zwierzęcia. Ciało bowiem ludzkie jest podobne do ciała zwierzęcego”.

Strona 29: ``...ciało człowieka może pochodzić od zwierząt... `` 

 Przedstawiciele Kościoła Katolickiego, dodam, wysocy przedstawiciele, zapomnieli na czym polega wiara w Pana Boga, zapomnieli, więc odpowiadając Tobie na nurtujące Cię pytanie, w paru słowach zmuszony jestem również im to przypomnieć.

Autor Listu do Hebrajczyków pisze:

„ Wiara zaś jest poręką tych dóbr, których się spodziewamy, dowodem tych rzeczywistości, których nie widzimy. Dzięki  NIEJ  to przodkowie otrzymali świadectwo.

Przez wiarę poznajemy, że Słowem Boga światy zostały tak stworzone, IŻ TO CO WIDZIMY, POWSTAŁO NIE Z RZECZY WIDZIALNYCH...”

11 Rozdział, wersety 1-3 Biblia Tysiąclecia, str. 1368

Prorok Izajasz ( 29:16 ) woła: „O co za przewrotność! Czyż może być garncarz na równi z gliną stawiany? Czy może mówić DZIEŁO O SWYM TWÓRCY: Nie uczynił mnie...

 

                              To  wy, papieże, biskupi i księża,  zaparliście się Tego, Który  Moc Swoją Doskonałą Pokazując, Tchnieniem Ust Swoich Powołał Do Życia Człowieka.

Zaparliście się Stwórcy doszukując się drogi pośredniej w Dziele Bożego Stworzenia. Zaparliście się Jego Mocy, Myśli i Woli. Odebraliście Mu To, co  przysługuje  Tylko Jemu!

 Zmieniając Boże Prawa, zmieniając Jego Przykazania i Nauki, dopuściliście się kradzieży Słów Pańskich. Nie stanęliście  w  Jego  obronie, lecz nadzieję położyliście w płonnych naukach, które jutro, pojutrze, lub za dziesięć lat staną się popiołem.

 Powiem coś o mnie. Cieszę się, że nie pochodzę od małpy obecnie żyjącej, czy nieżyjącej, ani od żadnego innego zwierzęcia, czy małpoluda. Cieszę się, że mój praojciec i moja pramatka powołani zostali do życia Przez Cudowną Moc Bożą.

 Powiem coś niekoniecznie o tobie.

Nigdy katoliku, czy katoliczko, nie sprawdzałaś tego, czy ``twój`` papież, biskup, czy ksiądz mówi zgodnie z Ewangelią. Wyrosłaś  na naukach, które nie dają  wiary, duchowego  spokoju  i  miłości. 

Może czasami nie zgadzasz się z ``watykańskimi`` poglądami, lecz brak Ci odwagi, by powiedzieć o tym nawet najbliższym.

Często czujesz się zagubiona, odtrącona i samotna. Nie wiesz jednak, że bardzo blisko  Ciebie  Jest  On, Pan  Jezus, Opiekun  i  Bóg, STWÓRCA  Nieba  i  Ziemi, Który Dzierżąc Potężną Ojcowską Moc  w  Swej  Prawicy, może  Ci  pomóc, lecz  nie  ja, On, Może Przekonać Ciebie, że Tylko w Nim Samym Jest Prawdziwe Ukojenie i Spokój.

Taka  Właśnie  Jest  Wola  Boga Ojca, By W Synu Jego, Znaleźć Najbliższą Zaufaną Osobę.

          I jeszcze jedno na koniec. Tak, aby podsumować! Ty Ewo nie znałaś mojego cielesnego ojca prawda? Gdybym Ci powiedział, że nigdy ojca nie miałem, rzekłabyś, że coś ze mną nie jest tak! Przecież wszyscy ludzie na świecie mają swoich ojców. To prawda!

Żeby jednak to poznać, musiałaś przestać być dzieckiem i zrozumieć seksualne zachowanie rodziców i prawo powstania nowego życia. Człowiek więc  ``otrzymał moc`` powstania nowego człowieka. Swoim ``zachowaniem`` podtrzymuje życie na planecie Ziemi. Musisz  przestać być dzieckiem, musisz urosnąć, by innymi oczami zrozumieć i ``dostrzec`` Tatusia, Ojca, Boga i Stwórcę. Musisz Ewo dorosnąć, czego z całego serca Ci życzę.

Oczywiście wcale z Ciebie nie drwię, ani nie żartuję. Mówię tylko o Prawie, Które masz pod Ręką. Spójrz na kwiaty w wazonie.

SAMA je wczoraj ułożyłaś. One wydają dobre Świadectwo o Stwórcy.

Pozdrawiam