Trzeba dbać o osoby starsze. Z taką właśnie refleksją zakończyłam bardzo radosną w swoim wymiarze jak na te czasy rozmowę.


 

 

W upalny, prawie letni dzień, gdy słońce paliło wszystko na pustynny wiór na jedynej ławeczce otulonej cieniem pobliskich drzew przysiadła się pewna starsza pani z wózkiem na zakupy. Nic nie zapowiadało tak niesamowitej historii. Okazało się, że ta całkiem zwyczajna kobieta, obciążona licznymi chorobami, jest niezwykłą skarbnicą wiedzy z trudnych czasów wojennych. W czasie najgorszych starć różnych wojsk miała jedynie 12 lat, ale już na tyle dużo, by móc to wszystko na spokojnie rejestrować! 
Które wojsk było najgorsze? Każdy! Jeden diabeł!

Od lat wydaje się, że z seniorami są same problemy. Społeczeństwo zobowiązane jest do łożenia na ich emerytury bądź renty. Dochodzi do tego kosztowne leczenie wynikające z rozlicznych, często przewlekłych chorób wieku starszego. Często nie jest tego tak mało. Choćby mieli przeogromne zaniki pamięci dnia codziennego, to tamtych zdarzeń nie zapomną przenigdy. 
Wiek podeszły to nie tylko niedołęstwo czy kalectwo. Coraz częściej zapominamy o tym ile dobrego w sobie mają osoby starsze. Wystarczy tylko umiejętnie to docenić. Chodzi o jak najdłuższe zachowanie ich przepastnej pamięci i wiedzy traumatycznych lat.

Tego niestety młode pokolenie już nie potrafi.