Pałac Parlamentu w Rumunii - owoc chorych ambicji dyktatora

Przedstawiam kilka ciekawostek dotyczących największego budynku w Europie.

 

Pałac Parlamentu Rumunii (dawniej "Dom Ludu") w Bukareszcie, to największy budynek w Europie. W skali światowej zajmuje drugie miejsce, ustępując jedynie Pentagonowi. Zbudowany został z inicjatywy ówczesnego dyktatora, Nicolae Ceauşescu. Podobno wpadł on na ten pomysł po jednej z wizyt w Korei Północnej, gdzie zauroczony tamtejszymi monumentalnymi gmachami zapragnął mieć największy. Aby prace nad budową tego i kilku inych obiektów mogły zostać rozpoczęte, należało wyburzyć 7 km² miasta, czyli około 20 procent jego powierzchni, niszcząc przy tym 22 zabytkowe cerkwie i setki równie cennych kamienic. Z miejsca przeznaczonego pod budowę wysiedlono 40 tysięcy ludzi. W 1980 roku rozpoczęto wyburzanie, a trzy lata później zaczęto budować sam pałac. Ceauşescu zatrudnił do tego 700 światowej sławy architektów, oraz 20 tysięcy robotników. Zamarzyło mu się, by budynek w całości zbudowany był z materiałów pochodzących z terytorium Rumunii, i tak też się stało. Do budowy zużyto milion m³ marmuru przywiezionego z Transylwanii, 700 tysięcy ton stali do wykonania ogromnych drzwi i okien, oraz 900 tysięcy m³ drewna do pokrycia posadzek i parkietów. Trudno w to uwierzyć, ale prace wykończeniowe trwają po dziś dzień.

fd083bd31d734620c8bf108bdc6dfa60.jpg

Ceauşescu nie mógł doczekać się chwili, kiedy będzie mógł z niego przemawiać do swego ludu. Jedyną osobą, której przypadł ten zaszczyt, był Michael Jackson, witając się z mieszkańcami miasta tuż przed swoim koncertem. Pomylił on wtedy Bukareszt ze stolicą Węgier, Budapesztem.

Po zakończeniu budowy dyktator kazał przesunąć jedną ze świątyń o 14 metrów, ponieważ "zasłaniała widok".

Powierzchnia, którą zajmuje pałac, wynosi 65 tysięcy m² - pięciokrotnie więcej, niż berliński sejm. Ma on 20 kondygnacji - 12 z nich nad ziemią, i 8 pod nią. Znajduje się w nim około 1100 pomieszczeń, z czego w 440 z nich mieszczą się biura. Ponadto znaleźć w nim można 30 wielofunkcyjnych sal (z których największa ma 16 metrów wysokości, i kubaturę 2200 m³), cztery restauracje, trzy biblioteki, dwa parkingi podziemne i jedną salę koncertową. Wyposażenie całego obiektu jest bardzo luksusowe, za przykład mogą posłużyć:

- ważący niemal 3 tony kryształowy żyrandol (użyto 3,5 tony kryształu do budowy 480 żyrandoli),

- kilkunastotonowy dywan (wszystkie mają łączną powierzchnię 200 tysięcy m²),

- bogato wyposażone sale ze ścianami pokrytymi jedwabiem lub pozłacanymi sufitami.

W 2006 roku wyceniono pałac na 3 miliardy euro. Roczny koszt jego utrzymania wynosi 8 milionów.

Pod pałacem znajduje się 4-piętrowy schron atomowy, będący własnością dyktatora, podziemna szosa dla samochodów jego rodziny, a także 10-kilometrowa tajna linia metra.

Po obaleniu reżimu Ceauşescu amerykański miliarder, Donald Trump, chciał kupić pałac i przeobrazić go w kasyno, jednak do transakcji nie doszło. Obecnie w budynku znajduje się siedziba rumuńskiego parlamentu. Kondygnacje tworzą jednak swoisty labirynt, przez co politycy nierzadko muszą pokonać kilka kilometrów, zanim dotrą ze swojego biura do sali obrad.